Home Astrologia i Astronomia Astrologia i Magia Prędkość światła przekroczona

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Prędkość światła przekroczona PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 
Astrologia i Magia
Wpisany przez ap   
Niedziela, 25 Październik 2009 08:09

Przekroczyliśmy prędkość światła, odkryliśmy najmłodszą i najdalszą (jak dotąd) gromadę galaktyk, a także wybraliśmy następcę Stephena Hawkinga - tylko tyle i aż tyle, wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku dni, jednak nie znalazło miejsca w codziennych doniesieniach polskich mediów.

 

Największe zamieszanie w naukowym świecie wywołały wyniki badań dwóch niemieckich fizyków, którzy na łamach "New Scientist" stwierdzili, że udało im się wywrócić do góry nogami nasze pojęcie przestrzeni i czasu, czyli innymi słowy - pokonać prędkość światła.

Teoria Einsteina do kosza?

Według szczególnej teorii względności Einsteina żadna cząstka, która posiada masę, nie może poruszać się z prędkością większą niż światło w próżni, czyli dokładnie 299 792 458 m/s. Zasadę tę naruszyć mogą jedynie obiekty nie przenoszące ani informacji ani energii.

Niemieccy fizycy, Gunter Nimtz i Alfons Stahlhofen z uniwersytetu w Koblencji, dowodzą jednak, że pokonać prędkość światła mogą również fotony, czyli cząstki posiadające energię. Do takiego wniosku doszli podczas badania zjawiska tzw. tunelowania kwantowego, do którego dochodzi, gdy cząstka wymyka się teoretycznie nienaruszalnym prawom.

Do eksperymentu wykorzystano dwa pryzmaty - zwiększając odległość między nimi od zaledwie kilku milimetrów do aż jednego metra badano, jak przechodzi przez nie światło. Zauważono, że gdy pryzmaty były od siebie oddzielone, fotony niekiedy "tunelowały" i docierały do wykrywającego je czujnika wcześniej niż było to teoretycznie do przewidzenia. Cząstki przemieszczały się tak szybko, że naukowcy nie byli w stanie zmierzyć ich prędkości. Co więcej, zauważono, że czas tunelowania (jeśli taki w ogóle był) nie zmieniał się wraz z oddalaniem od siebie pryzmatów. Zjawisko przestano obserwować dopiero po przekroczeniu odległości jednego metra.

"W mojej opinii tunelowanie to najważniejszy proces fizyczny - mamy z nim do czynienia w radioaktywności i w fuzji nuklearnej - oświadczył na łamach "New Scientist" Nimtz - Niektórzy twierdzą, że do Wielkiego Wybuchu doszło właśnie dzięki tunelowaniu. Ostatnio pojawiła się nawet teza, że procesy w naszym mózgu zachodzą właśnie dzięki niemu".

Gdyby rewelacje Niemców okazały się prawdziwe, doprowadziłoby to do bardzo dziwnych konsekwencji. Okazałoby się na przykład, że astronauta jest w stanie dotrzeć do celu zanim jeszcze wyruszy.

Wytrych do ewolucji wszechświata

Nie tylko fizycy mogą zaliczyć ubiegły tydzień do udanych. Na niedobór wrażeń nie mogą też narzekać kosmolodzy. Udało się bowiem zidentyfikować jak dotąd najmłodszą i zarazem najdalszą gromadę galaktyk, która znajduje się w odległości 10,2 miliarda lat świetlnych od Ziemi. JKCS041 jest dla badaczy o tyle cenna, że ukazuje, jak wyglądały galaktyki po upływie zaledwie jednej czwartej obecnego wieku wszechświata. Kosmolodzy mają więc nadzieję, że jej badanie pomoże zrozumieć proces jego ewolucji.

Czytaj więcej na stronach NASA

- To na pewno najmłodszy w ogóle przykład gromady galaktyk, ponieważ nie przewidujemy, by mogły się one formować jeszcze wcześniej. Mało prawdopodobnym jest, byśmy odkryli młodsze, ale - nigdy nie mów nigdy - komentuje Den Maughan, astrofizyk z uniwersytetu w Bristolu - Według obowiązującego obecnie modelu, po upływie jednej czwartej wieku wszechświata powinniśmy znaleźć zaledwie jedną - dwie gromady. Jeśli znajdziemy ich więcej, trochę nas to zaniepokoi, ponieważ nasze teorie tego nie przewidują.

- To trochę tak, jakby znaleźć szkielet Tyranozaura, który jest dużo starszy niż wszystkie dotychczasowe - tłumaczy Maughan - Jeśli znajdziesz tylko jeden, to pozwoli ci to lepiej zrozumieć dinozaury, ale jeśli znajdziesz ich więcej, zaczniesz się zastanawiać, czy czegoś nie przegapiłeś w ich ewolucji. To samo tyczy się gromad galaktyk i naszego rozumienia kosmologii.

To on zastąpi Stephena Hawkinga

Oprócz odkryć w ostatnim tygodniu w naukowym światku nie zabrakło też plotek. Powszechnie zastanawiano się bowiem, kto zastąpi Stephena Hawkinga na najbardziej prestiżowym stanowisku w akademickim świecie - profesora katedry Lucasa. W ostatnich dniach autor "Krótkiej historii czasu" musiał zrezygnować, ponieważ według zasad urząd można sprawować jedynie do 67 roku życia. Hawking piastował go przez 30 lat.

Rozwiązanie zagadki, kto obejmie stanowisko sprawowane kiedyś przez Izaaka Newtona, przyszło w osobie fizyka Michaela Greena, jednego z twórców teorii strun. W środowisku naukowym już podniosły się głosy, że to dobry wybór, ponieważ jak na razie teoria ta to jedyna kandydatka na usilnie poszukiwaną teorię wszystkiego, łączącą wszystkie elementarne siły występujące w przyrodzie (tzn. oddziaływanie silne, słabe, elektromagnetyczne oraz grawitacyjne).

Według niej wszechświat zbudowany jest z wibrujących strun, a przestrzeń, w której żyjemy ma co najmniej 10 wymiarów. Problem w tym, że na obecnym etapie teorii tej nie można w żaden sposób zweryfikować doświadczalnie.

Agnieszka Waś-Turecka interia.pl

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
19. May 2012, 19:59
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
215 days
17 hours
0 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama