|
astronomia
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Piątek, 16 Kwiecień 2010 13:54 |
Orbity nowych gorących jowiszów, planet odkrytych poza Układem Słonecznym, sugerują, że w takich planetarnych kolebkach próżno szukać drugiej Ziemi - poinformowano na spotkaniu Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego w Glasgow w Wielkiej Brytanii.
"Gorącymi jowiszami" nazywane są planety o posturze naszego Jowisza, które krążą tak blisko macierzystej gwiazdy, że ich rok trwa tylko jeden dzień. Dotychczasowe hipotezy mówiły, że te planety rodziły się na dalekich orbitach, ale z powodu tarcia o gęsty pył otaczający młode gwiazdy spiralnym ruchem w ciągu kilku milionów lat zbliżyły się do środka układu. Dopiero potem wokół obcych słońc mogły formować się skaliste planety takie jak Ziemia.
Ostatnie odkrycia jednak temu przeczą. Jak się okazuje, ponad połowa z 27 gorących jowiszów, których orbity są znane, krąży w innej płaszczyźnie niż macierzysta gwiazda, a prawie jedna czwarta - w przeciwną stronę.
- Te dane są jak bomba, która wywraca nasz obraz ewolucji układów planetarnych - mówił Amaury Triaud z Obserwatorium Genewskiego.
Zwykłe tarcie o pył nie byłoby w stanie tak bardzo zmienić ruchu planet. Można to wyjaśnić tylko wpływem innych globów lub gwiazd, co jednak musiałoby potrwać bardzo długo. Wtedy nie byłoby już czasu na narodziny mniejszych planet, a więc także nadziei, że w owych układach pozasłonecznych znajdziemy drugą Ziemię.
Więcej na http://www.eso.org/public/news/eso1016/#1
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
|
Zmieniony: Piątek, 16 Kwiecień 2010 13:55 |