|
Do Polski wróciły pogodne noce, a to wyśmienita okazja do podziwiania najbliższych nam planet, zwłaszcza, że noce są coraz krótsze i mamy coraz mniej czasu na obserwacje rozgwieżdżonego nieba.
W czwartek (21.05) jeszcze przed wschodem Słońca, a więc przed godziną 4:00 spoglądnijmy nisko nad wschodni horyzont. Dostrzeżemy tam wąski sierp Księżyca, który zbliża się do nowiu. Słońce będzie oświetlać jedynie lewy i dolny brzeg jego tarczy. Jednak nie Księżyc, a nasza planetarna "siostra", czyli planeta Wenus, będzie obiektem na który zapolujemy. Znajdzie się ona nieco w dół od Księżyca. Z upływem minut zarówno Wenus jak i Księżyc będą się znajdować coraz wyżej nad horyzontem, ale jednocześnie będzie się robić coraz jaśniej. Dlatego obserwacje najlepiej rozpocząć wcześniej, aby można było dostrzec oba obiekty zanim znikną w słonecznym świetle. Wszyscy, którzy skorzystają z lornetki lub nawet niewielkiego teleskopu będą mogli zobaczyć fazę Wenus. Oświetlona będzie znaczna część lewej strony jej tarczy. Naszym oczom powinien ujawnić się jeszcze jeden obiekt, a mianowicie Mars, który znajdzie się na lewo od Wenus, mniej więcej w takiej samej odległości jak między Wenus a Księżycem. Czerwona Planeta świeci odbitym światłem dość słabo, ale raczej nie powinniśmy mieć większych kłopotów z jej dostrzeżeniem. Jeśli znajdujemy się w mieście to do obserwacji najlepiej wybrać wyżej położony obszar, na przykład wyższe piętra w wieżowcu lub wzgórze. Poza miastem najlepszy będzie płaski obszar, gdzie widoczny będzie horyzont. Zarówno Wenus jak i Mars znajdują się nisko, dlatego lepsze warunki do ich obserwacji będziemy mieć za miesiąc. Wszystkim, którzy skuszą się na wczesne wstanie, aby zachwycić się spektaklem, polecamy mapkę nieba zamieszczoną pod artykułem, która ułatwi obserwację. www.twojapogoda.pl
|