Home Astrologia i Astronomia astronomia 54 planety do zamieszkania ?

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
54 planety do zamieszkania ? PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
astronomia
Wpisany przez ap   
Niedziela, 06 Luty 2011 11:32

Aż tyle globów z 1235, o których odkryciu poinformowali astronomowie pracujący przy misji teleskopu Keplera, ma warunki do podtrzymania życia

 

- To nie są żadne drugie Ziemie! - zastrzega się jednak stanowczo w rozmowie z "Gazetą" dr William Cochran z Uniwersytetu Teksaskiego w Austin w USA, jeden z tych szczęśliwców, którzy analizują dane zsyłane z kosmosu przez należącego do NASA Keplera.

- Dlaczego? - pytam. - Skoro obiegają swoje gwiazdy po takich orbitach, że leżą w tzw. ekosferze i mogą istnieć na nich zbiorniki płynnej wody? Dlaczego nie nazwać ich drugimi Ziemiami? Czego nam jeszcze trzeba?

- Ostrzegano nas, żeby tego nie robić - tłumaczy już spokojniej amerykański astronom. - Bo jeśli powiemy, że mamy drugą Ziemię, to ludzie zaraz wyobrażą sobie błękitną planetę z oceanami, kontynentami i powietrzem, która obiega swoje słońce (też takie jak nasze) w rok.

A tak wcale nie jest. Odkryliśmy globy znajdujące się blisko swoich gwiazd, okrążające je w kilka miesięcy. Ale ponieważ są to gwiazdy chłodniejsze niż Słońce, na ich planetach panują temperatury, w których woda utrzymuje się w stanie ciekłym.

- Zależy nam na tym, żeby nie mącić nikomu w głowie - podkreśla dr Cochran. - Oczywiście pan może sobie napisać, co chce, nawet donieść o odkryciu drugiej Ziemi albo planety do niej podobnej, ale mnie proszę w takim wypadku nie cytować!

Pomijając milczeniem tę kiepską opinię świata nauki o dziennikarzach (wiadomo - pismaki), skupmy się na samej nauce i trochę na... polityce.

NASA jest w swoich doniesieniach bardzo ostrożna, bo co najmniej raz gorąco się sparzyła, kiedy w połowie lat 90. ogłosiła, że na meteorycie, który przyleciał do nas z Marsa, znaleziono ślady obcego życia. W podniosłą konferencję prasową zaangażowano wtedy nawet prezydenta Billa Clintona. Potem okazało się, że kawałek marsjańskiej skały został albo skażony na Ziemi, albo to, co na nim znaleziono, w ogóle życiem nie było. Zresztą kłótnie o to trwają do dziś.

Między innymi dlatego podczas konferencji, która odbyła się w środę wieczorem, nie mówiono o nowo odkrytych planetach, ale o kandydatkach na planety. Ich istnienie musi bowiem zostać jeszcze potwierdzone przez niezależne obserwacje. Ponieważ jednak dotychczasowe odkrycia krążącego wokół Słońca teleskopu Keplera potwierdzały się aż w 90 proc., możemy być dość spokojni. I w ramach przysługującego pismakom prawa do uproszczeń oraz wyolbrzymień stwierdzić - mamy odkrycie niesamowite!

Wypunktujmy więc po kolei to, co znaleźli Amerykanie:
** 1235 nowe planety (no dobrze, kandydatki na planety), które przeszło trzykrotnie powiększają pulę znanych nam globów krążących poza Układem Słonecznym
** 68 z nich ma rozmiary zbliżone do Ziemi
** 288 to tzw. super-Ziemie, czyli globy większe od naszego nawet dwukrotnie
** 662 ma rozmiary Neptuna
** 165 dorównuje Jowiszowi, największej planecie Układu Słonecznego, która składa się głównie z gazowej atmosfery
** 19 jest jeszcze większych od Jowisza
** z 54, które mają warunki do podtrzymania życia, np. zbiorniki wody w stanie ciekłym (które, jak sądzą dziś naukowcy, są do życia niezbędne), 5 ma rozmiary zbliżone do naszej planety; pozostałe 49 to super-Ziemie, albo i planety większe nawet od Jowisza.

Jest to wynik obserwacji prowadzonych przez Keplera bardzo krótko, bo od maja (czyli od początku jego pracy) do września 2009 r. Mający metr średnicy teleskop stale wpatruje się w 156 tys. z 4 mln gwiazd ciasno upchanych na Drodze Mlecznej pomiędzy gwiazdozbiorami Łabędzia i Lutni. Czeka na to, aż któraś z nich mrugnie, bo na tle jej tarczy "przejdzie" planeta.

I jeszcze podkreślmy - pole widzenia Keplera obejmuje tylko 1/400 nieba. Jeśli na tak małym jego skrawku znaleźliśmy aż tyle planet, oznacza to, że we Wszechświecie muszą one występować powszechnie. Nie powinniśmy się też martwić, że tylko 68 z nich ma rozmiary zbliżone do Ziemi. Globy małe wykryć bowiem najtrudniej. Już dziś wiemy jednak, że one są.

Co teraz?

Astronomowie na pewno będą się bacznie przyglądać 54 planetom nadającym się "do zamieszkania".

- Ciągle polujemy na drugą Ziemię - nie pozostawia też wątpliwości dr Cochran. Kepler pracuje na razie za krótko, byśmy z jego obserwacji wyłuskali skalistą planetę, która okrąża swoje słońce w rok. A gwiazd podobnych do naszej jest w rejonie, który oglądamy, całe mnóstwo. Jeśli nie tam, to gdzie może znajdować się druga Ziemia?

 

Tomasz Ulanowski

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
19. May 2012, 20:39
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
215 days
16 hours
20 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama