|
Historia
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Niedziela, 14 Luty 2010 15:59 |
Coś bardzo niezwykłego wydarzyło się 80.000 tys. lat temu kiedy rozpoczynała się ostatnia epoka lodowcowa. Poziom mórz na świecie, który obniżał się przez tysiące lat - w miarę jak coraz więcej wody przemieniało się w lód, powiększając lodowce - gwałtownie się podniósł, wynika z najnowszego badania opublikowanego w piśmie "Science". Po kilku tysiącach lat poziom mórz ponownie opadł. Naukowcy nie znają przyczyny tego zjawiska, ale zaznaczają, że odkrycie może zmusić do częściowego zweryfikowania mechanizmów rządzących klimatem na Ziemi.
Naukowcom wydawało się, że setki tysięcy lat temu naszą planetą rządziły regularne cykle klimatyczne. Średnio co około 100.000 lat kilometry grubego lodu pokrywały większość północnych obszarów: Ameryki Północnej, Europy i Azji. Lodowce rozprzestrzeniały się na tereny położone na średnich szerokościach geograficznych. Pochłaniały tyle morskiej wody, że poziom oceanów obniżył się o ponad 100 metrów. Po upływie ok. 90.000 lat lodowce zaczęły się cofać i odsłaniać ląd aż do początku następnej epoki lodowcowej. Ostatnia epoka lodowcowa zakończyła się około 11.000 lat temu.
W minionym stuleciu wielu naukowców usiłowało wyizolować powody następowania cyklu lodowcowego. Odkryli wiele czynników - regularne zmiany położenia Ziemi na orbicie w stosunku do słońca, czy zachwiania rotacji osi planety. Jednak dotychczas nikt nie znalazł definitywnej odpowiedzi - napisano w artykule "Science".
W najnowszym badaniu naukowcy odkryli mocny dowód na to, że podczas gdy Ziemia powinna przygotowywać się na nadejście ostatniej epoki lodowcowej, poziom mórz podnosił się.
Naukowcy dokonali odkrycia dzięki przebadaniu wapiennych stalaktytów w nadbrzeżnych jaskiniach hiszpańskiej wyspy Majorka na Morzu Śródziemnym. Zmierzyli wysokość tych nacieków, które gromadziły zapisy wysokiego i niskiego stanu wody, następnie określili ich wiek wykorzystując ślady rozkładu uranu w izotopy toru. Bazując na tych obliczeniach, eksperci odkryli, że poziom oceanów przed 80 tysiącami lat odbił się do poziomu wyższego o 1 metr niż obecnie i mógł rosnąć dość szybko, o około 2 metry w ciągu stulecia - mówi geochemik uczestniczący w badaniu Jeffrey Dorale z Uniwersytetu Iowa.
To sugeruje, że lodowce topniały w gigantycznym tempie. Nawet połowa tego tempa wciąż mogła być "poważnym odkryciem" - mówi Dorale. "Ma ono więc istotne następstwa dla obaw dotyczących zmian poziomu mórz w przyszłości" - dodał.
Geolog i współautor pracy Bogdan Onac z Uniwersytetu Południowej Florydy w Tampa zwrócił uwagę, że kiedy on i jego koledzy Angel i Joaquin Gines z Uniwersytetu Balearów odkryli stalaktyty w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, podejrzewali, iż stalaktyty te mogą mieć poważne konsekwencje dla nauki. Jednak nie dysponowali technologią właściwego ich datowania. Kiedy więc mogli wykorzystać metodę uranowo-torową, zdali sobie sprawę, że nawisy w jaskini skrywają informacje odnoszące się do pojawiających się odchodzących lodowców.
Badanie wskazuje na "przekonujący dowód" nagłego przypływu wody w oceanach przed około 80 tysiącami lat - potwierdza geolog Daniel Muhs z amerykańskiej agencji naukowo badawczej U.S. Geological Survey w Denver. Muhs prowadził badania na Bermudach i jego prace wskazują na te same zmiany w poziomie mórz, co badania z Majorki. Nadal tajemnicą dla badaczy pozostają dane z Barbados i Nowej Gwinei, które także potwierdzają podniesienie się poziomu mórz 80.000 lat temu. onet
|