|
Następna wycieczka za mną. Wczoraj po prostu wsiadłem w samochód i pojechałem. Kiedyś koleżanka z pracy powiedziała mi o kamiennych kręgach oddalonych prawie o 100 mil od mojego domu, Rollright Stones, kręgu który prawie zawsze wywołuje u niej płacz.
Zaciekawiło mnie to i pojechałem. Zanim dojechałem na miejsce, oczywiście prawie zabłądziłem i przez przypadek wszedłem do kościoła pod wezwaniem Św. Piotra i Pawła w Deddington. Bardzo ciek awa architektura kościoła, który sprawiał wrażenie wielokrotnych zmian i przemian. Ale wróćmy do kręgu. Jak zwykle pojechałem nieprzygotowany, chociaż już tyle razy obiecywałem sobie że przed wyjazdem się przygotuję. Zanim znalazłem krąg trochę się nakręciłem. Zatrzymałem się na jednym, dziwnie wyglądającym parkingu, na którym stały już zaparkowane dwa samochody. Dziwnie, bo był trochę większy od parkingów przy tej bocznej drodze A3400. Rozejrzałem się dookoła i zobaczyłem po drugiej stronie drogi stojący samotnie głaz. Był to King Stone.  Jak się potem dowiedziałem, głaz ten w XIX wieku był niszczony, gdyż jak głosi legenda, nawek kawałek tego monumentu strzegł domowe ogniska od złych mocy, a nawet przynosił szczęście. Szukając kręgu ruszyłem pieszo drogą, i nagle po prawej stronie, w oddali, zobaczyłem następne głazy. Byli to Whiishpering Knights. Głazy znacznie naruszone zębem czasu i pogody. W jednym z nich zauważyłem sporą ilość monet. Głazy te są datowane na ok 3000 pne i są komorą grobową. Zwyczaj opłacania swojej drogi do zmartwychwstania spotkałem już w Chinach kiedy to podczas pochówku, palono "monety".  Stanąłem przy kamieniach i rozejrzałem się. Nagle w oddali, na szczycie wzgórza zobaczyłem krąg. Ruszyłem w jego kierunku. Stanąłem w środku kręgu i w mojej głowie pokazały się obrazy tańczących osób. Usłyszałem ich śpiew. Poczułem krążącego ducha. Tak naprawdę to był pierwszy krąg w którym tak mocno to poczułem. Moim ciałem wstrząsnęły dreszcze, gdzieś w dole żołądka poczułem ciężkość. Z trudem wyszedłem z tego stanu, bo pojawili się ludzie. Rozejrzałem się dookoła już trzeźwym umysłem. Zwróciłem uwagę na "celownik" w którym zobaczyłem Szepcących Rycerzy.
|