Home Przeszłość Historia NIEWYJAŚNIONE ZJAWISKA - Niebiescy ludzie

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
NIEWYJAŚNIONE ZJAWISKA - Niebiescy ludzie PDF Drukuj Email
Historia
Wpisany przez ap   
Piątek, 17 Lipiec 2009 10:54

Kolor skóry od zawsze budził w ludziach emocje. Podział na rasy legł u podstaw powstania narodów, ideologii i religii. Miał wpływ na historię świata. Rodzaj karnacji stał się też pretekstem do tworzenia niezwykłych postaci fantastycznych. Któż nie wzruszał się losem zielonego kosmity E.T., nie podziwiał wymachującego świetlnym mieczem Mistrza Jody z Gwiezdnych Wojen, nie bawił się, oglądając ucieczkę niebieskich Smerfów przed Gargamelem?


Tuareg - niebieski człowiek pustyni

W potocznym języku używa się też pojęcia: błękitna krew, określającego arystokratę. Istnieją jednak poszlaki pozwalające przypuszczać, że zwrot ten może mieć zupełnie inny źródłosłów, niż mogłoby się wydawać. Znamy bowiem wiele dowodów na to, że naszą planetę mogli zamieszkiwać kiedyś ludzie o skórze koloru nieba.

Kolorowi bogowie
Robert Charroux w jednej z książek pisał, że na większości znanych nam wizerunkach bogowie egipscy mają błękitne twarze. Tymczasem Ozyrys, władca życia i śmierci, miał oblicze o zielonym zabarwieniu. Dziwny to odcień, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że artyści z czasów faraonów dość skrupulatnie przedstawiali na obrazach znany im świat. Patron literatów, matematyków i lekarzy Thot, jedna z najbardziej fascynujących postaci w mitologii, często wyobrażany był z głową ibisa lub pawiana. Może właśnie dlatego niemal zawsze na rysunkach ma twarz. jasnoniebieską.
Podobny kolor miała skóra Amona, jednego z najpotężniejszych bogów starożytnego Egiptu, panującego nad wiatrem i słońcem. Odpowiedzialny za oddzielenie nieba od ziemi Szu również był niebieski. Czyżbyśmy mieli do czynienia ze zbiegiem okoliczności, czy też może barwa skóry bogów znad Nilu miała jakiś związek z legendą o zatopionej wyspie Atlantydzie? O jej mieszkańcach też krążyły legendy dotyczące ich lazurowej karnacji.
W wysokich partiach Andów do dziś mieszkają "Błękitni Indianie", którzy swój przydomek zawdzięczają niedoborowi tlenu we krwi. Podobna przypadłość cechuje Marokańczyków z Goulimine i Tuaregów - niebieskich ludzi pustyni. Ten lud zamieszkujący Saharę stanowi jedną z najciekawszych grup wyznawców islamu, gdyż w odróżnieniu od pozostałych, kobiety mają tam niezwykle silną pozycję. Najlepszym dowodem jest noszenie czarczafu przez mężczyzn, podczas gdy płeć piękna może chodzić z odkrytymi twarzami. Tymczasem, zgodnie z jedną z teorii, systemem panującym na mitycznej Atlantydzie był. matriarchat, podobnie jak w wielu prekolumbijskich kulturach z terenów Andów.

Legenda rodu Fugate
W 1982 roku, w szpitalu usytuowanym niedaleko strumienia Troublesome Creek w amerykańskim stanie Kentucky, na świat przyszło całkowicie niebieskie dziecko, Benjamin Stacy. Zadziwieni lekarze przewieźli chłopca do pobliskiego szpitala w Lexington, gdzie poddawali go testom przez dwa dni, jednak nie wykazały one żadnych anomalii. Medycy zaczęli już szykować noworodka do transfuzji, gdy nagle dowiedzieli się od jego babci, że w okolicy Troublesome Creek, w niedalekiej przeszłości, mieszkało sporo osób o takim zabarwieniu skóry, jak Benjamin, w tym także jego praprababka, potomkini francuskiego sieroty Martina Fugate, który osiedlił się w Kentucky około 1820 roku. Według historii opowiadanych w regionie, imigrant również miał skórę koloru dojrzałej śliwki.
Przybysz niebawem związał się z Elizabeth Smith, kobietą bladą niczym alabastrowa figurka. Z siódemki dzieci, których doczekali się szczęśliwi rodzice, czworo odziedziczyło błękitną karnację po ojcu. W purytańskiej Ameryce początku XIX wieku Fugate stanowili jednak osobliwość. Rzadko oddalali się od miejsca zamieszkania, a w konsekwencji często wiązali się z osobami bardzo blisko spokrewnionymi. Pula genów "używanych" do prokreacji była dość ograniczona, nic więc dziwnego, że niedługo dolina roiła się już od błękitnych ludzi. Wraz z upływem czasu rosła niechęć familii Fugate do jakichkolwiek kontaktów z białoskórym otoczeniem. W końcu to właśnie w dziewiętnastowiecznej Ameryce niewolnictwo i rasizm przybrały najbardziej karykaturalne rozmiary. Sytuacja ta utrzymywała się jeszcze do lat 60. ubiegłego wieku, choć rozwój kolei i przemysłu wydobywczego w okolicy spowodowały większe otwarcie na "inność". Z czasem odmieńców zaczęło być coraz mniej, a narodziny małego Benjamina były ostatnim rozdziałem zaskakującej epopei o niebieskich ludziach z Kentucky. Noworodek utracił niezwykłą barwę kilka tygodni po urodzeniu, jednak legendarna opowieść o błękitnych Fugate z Troublesome Creek przetrwała do dziś.



Ozyrys
Hipoteza dr. Cawaina
Co było przyczyną nietypowej karnacji potomków francuskiego emigranta? Być może miało to związek ze wspomnianym niedoborem tlenu we krwi. Efekt taki mogłoby także wywołać zastąpienie hemoglobiny w organizmie hemocyjaniną, jak ma to miejsce w przypadku mięczaków. Za jasnoniebieskie zabarwienie może też odpowiadać melanina, występująca u przedstawicieli rasy czarnej. Zdaniem dr. Madisona Cawaina, hematologa z University of Kentucky's Lexington Medical Clinic, błękitną barwę rodzina Fugate zawdzięcza przypadłości zwanej methemoglobinemią. Osoby cierpiące na tę chorobę mają w hemoglobinie trójcząsteczkowy hem zamiast dwucząsteczkowego, co często może prowadzić do sinicy. Stosując jako antidotum metylen, Cawain tymczasowo przywracał błękitnym ludziom karnację kaukaską, co dowodzić mogło jego racji. Z drugiej strony niektóre gatunki małp, choćby wspomniany pawian, zawsze mają charakterystyczny fioletowy kolor skóry. Zagadka wciąż wydaje się nierozwiązana. Drugim pytaniem, które nasuwa się w związku z przypadkiem rodziny Fugate, jest cel migracji francuskiego sieroty właśnie do Kentucky. Być może miało to związek z legendą o niebieskich olbrzymach, związaną właśnie z tym amerykańskim stanem. Indianie z plemienia Cheronee opowiadają pewną historię o swych przodkach, którzy po przybyciu na te tereny zauważyli wiele zadbanych ogrodów, mimo że nikt ich nie pielęgnował. Dopiero po czasie okazało się, że ogrodnikami byli "księżycowi ludzie", mieszkający w jaskiniach i wychodzący na powierzchnię dopiero w nocy. Najbardziej niezwykłą cechą ich wyglądu miała zaś być. niebieska skóra. W systemie tuneli "księżycowi" chronili się przed słońcem, które mogło wyrządzić krzywdę ich delikatnej skórze.

Przemysław Nowakowski

Więcej przeczytasz w numerze 3/2008 "Czwartego Wymiaru"
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
6. February 2012, 13:40
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
318 days
22 hours
19 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama