|
 Oprócz odkrycia istoty grzechu pierworodnego, czyli pojawienia się 10-12 tys. lat temu na Ziemii nas- białych mieszańców, będących wtórnym efektem „wchodzenia Synów Bożych do córek ludzkich”, Józef Wasilik podjął też próbę rozwikłania zagadki Indian. Oficjalna teoria mówi ,iż obie Ameryki zostały zaludnione około 10-11 tys. lat temu poprzez przejście rasy mongloidalnej przez Cieśninę Beringa w trakcie zlodowacenia.
Wasilik wątpi w prawdziwośc tej teorii. Przeczą jej bowiem wyniki badań archeologicznych. Stanowiska bytowania myśliwych-zbieraczy z tamtego okresu świadczą bowiem o tym, iż migracja odbywała się raczej w kierunku południowym, gdzie było cieplej i była realna szansa na znalezienie odpowiedniej ilości pożywienia. Nikt o zdrowych zmysłach nie kierowałby się bowiem w rejony w których przetrwanie byłoby praktycznie niemożliwe. Ostatnio badania DNA mitochondrialnego Indian wykazały, że posiadają zaledwie 5-10 praprzodków. Naukowcy wysnuli oczywiście wniosek, że Cieśninę Beringa przeszła tak mała grupka osób. To twierdzenie wydaje się jednak całkowicie błędne. Badania w Ameryce wykazały bowiem, że w krótkim czasie po pojawieniu się owych ludzi wybito tam niemal wszystkie wielkorosłe gatunki zwierząt. Przecież nie dokonała tego garstka 5-10 Indian , czy też Eskimosów. Tak mała grupka osób oznacza ponadto powszechne kazirodztwo i błędy genetyczne, których Indianie wcale nie posiadają. Posiadają z to jedną grupę krwii. Musiało wydarzyc się coś zgoła innego. Efektem tego czegoś było nagłe pojawienie się w Ameryce o wiele większych grup ludzkich niż owe 5- 10 osobników. Wasilik zauważył ponadto, że w tym samym okresie doszło do równie nagłego zniknięcia dużych grup ludzkich z innego kontynentu. Z terenu Europy zniknął wówczas tzw. Kromaniończyk, myśliwy-zbieracz znany z bardzo rozwiniętej twórczości naskalnej. Twórczośc ta zamarła nagle około 11 tys lat temu. Jednocześnie podobne rysunki pojawiły się w tym samym czasie w jaskiniach Ameryki Północnej. Dodatkowo opisy budowy szkieletów i czaszek Kromaniończyka wykazują niezwykłe wręcz podobieństwo z tzw. rasą żółtą. Kto i po co przetransportował Kromaniończyka do Ameryki 11 tys. lat temu? Wasilik ma prostą odpowiedź. Jest to jeden z elementów tzw. Programu Naprawczego wprowadzonego przez naszych Stwórców po znacznym namnożeniu się białego mieszańca. Wynikiem tego było coś określane obecnie mianem Sodoma i Gomora. Biały bękart był bowiem tak niebezpieczny z punktu widzenia dobra planety Ziemia , że jego dalsze istnienie bez specjalnych, dodatkowych działań było niedopuszczalne i groziło totalną zagładą. Teraz każdy widzi to niebezpieczeństwo gołym okiem. Dla białych wyznaZagadka Indian Oprócz odkrycia istoty grzechu pierworodnego, czyli pojawienia się 10-12 tys. lat temu na Ziemii nas- białych mieszańców, będących wtórnym efektem „wchodzenia Synów Bożych do córek ludzkich”, Józef Wasilik podjął też próbę rozwikłania zagadki Indian. Oficjalna teoria mówi ,iż obie Ameryki zostały zaludnione około 10-11 tys. lat temu poprzez przejście rasy mongloidalnej przez Cieśninę Beringa w trakcie zlodowacenia. Wasilik wątpi w prawdziwośc tej teorii. Przeczą jej bowiem wyniki badań archeologicznych. Stanowiska bytowania myśliwych-zbieraczy z tamtego okresu świadczą bowiem o tym, iż migracja odbywała się raczej w kierunku południowym, gdzie było cieplej i była realna szansa na znalezienie odpowiedniej ilości pożywienia. Nikt o zdrowych zmysłach nie kierowałby się bowiem w rejony w których przetrwanie byłoby praktycznie niemożliwe. Ostatnio badania DNA mitochondrialnego Indian wykazały, że posiadają zaledwie 5-10 praprzodków. Naukowcy wysnuli oczywiście wniosek, że Cieśninę Beringa przeszła tak mała grupka osób. To twierdzenie wydaje się jednak całkowicie błędne. Badania w Ameryce wykazały bowiem, że w krótkim czasie po pojawieniu się owych ludzi wybito tam niemal wszystkie wielkorosłe gatunki zwierząt. Przecież nie dokonała tego garstka 5-10 Indian , czy też Eskimosów. Tak mała grupka osób oznacza ponadto powszechne kazirodztwo i błędy genetyczne, których Indianie wcale nie posiadają. Musiało wydarzyc się coś zgoła innego. Efektem tego czegoś było nagłe pojawienie się w Ameryce o wiele większych grup ludzkich niż owe 5- 10 osobników. Wasilik zauważył ponadto, że w tym samym okresie doszło do równie nagłego zniknięcia dużych grup ludzkich z innego kontynentu. Z terenu Europy zniknął wówczas tzw. Kromaniończyk, myśliwy-zbieracz znany z bardzo rozwiniętej twórczości naskalnej. Twórczośc ta zamarła nagle około 11 tys lat temu. Jednocześnie podobne rysunki pojawiły się w tym samym czasie w jaskiniach Ameryki Północnej. Dodatkowo opisy budowy szkieletów i czaszek Kromaniończyka wykazują niezwykłe wręcz podobieństwo z tzw. rasą żółtą. Kto i po co przetransportował Kromaniończyka do Ameryki 11 tys. lat temu? Wasilik ma prostą odpowiedź. Jest to jeden z elementów tzw. Programu Naprawczego wprowadzonego przez naszych Stwórców po znacznym namnożeniu się białego mieszańca. Wynikiem tego było coś określane obecnie mianem Sodoma i Gomora. Biały bękart był bowiem tak niebezpieczny z punktu widzenia dobra planety Ziemia , że jego dalsze istnienie bez specjalnych, dodatkowych działań było niedopuszczalne i groziło totalną zagładą. Teraz każdy widzi to niebezpieczeństwo gołym okiem. Dla białych wyznaczono wtedy specjalne getto – Europę, aż do Uralu. Dla dobra dotychczasowych mieszkańców Europy przetransportowano ich pospiesznie do Ameryki. Inne elementy „Programu poskramiania inteligentnej, lecz agresywnej białej złośnicy” to znane z Biblii „wymieszanie języków”, wprowadzenie „lekko” toksycznych zbóż glutenowych, a także introdukcja monoteizmu i dekalogu u białych mieszańców. Nadal obowiązuje także tzw. Kwarantanna, czyli całkowity zakaz bezpośrednich kontaktów z ludźmi. Postanowiono, że mamy zmądrzec samodzielnie, aby efekty nauki były trwalsze. Wytyczono wtedy specjalne getto – Europę, aż do Uralu. Dla dobra dotychczasowych mieszkańców Europy przetransportowano ich pospiesznie do Ameryki. Oczywiście getto było tylko tymczasowe. Inne elementy „Programu poskramiania inteligentnej, lecz agresywnej białej złośnicy” to znane z Biblii „wymieszanie języków”, wprowadzenie „lekko” toksycznych zbóż glutenowych, a także introdukcja monoteizmu i dekalogu u białych mieszańców. Nadal obowiązuje także tzw. Kwarantanna, czyli całkowity zakaz bezpośrednich kontaktów z ludźmi. Postanowiono, że mamy zmądrzec samodzielnie, aby efekty nauki były trwalsze. – „Bastard na łonie macochy” J.Wasilik 2002 http://www.optymalni.org.pl/sklep/?p=productsList&iCategory=3
|