Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Stonehenge PDF Drukuj Email
Historia
Wpisany przez Andrzej Puchalski   
Czwartek, 23 Kwiecień 2009 08:30

Słońce jest naszą najbliższągwiazdą. Jedną ze 100 miliardów gwiazd naszej galaktyki, Drogi Mlecznej. Jestżółtopomarańczową gwiazdą typu widmowego G2V, absolutnej jasności +4,79mawizualnej -26,78m. Ziemia i pozostałe planety krążą wokół Słońca poeliptycznych orbitach przyciągane siłą ciążenia. Bez jej światła życie na Zieminie mogłoby istnieć. Od zarania wieków słońce było przedmiotem kultu i czczeniago jako boga.

 

Może i słusznie, bo nasze życie ustawione jest w rytmie tejdobroczynnej, ale jakże groźnej i niebezpiecznej gwiazdy. Słońce byłocentralnym punktem wielu prehistorycznych i starożytnych religii. Słońce i jegoziemski przedstawiciel ogień były wówczas jedynymi źródłami światła i ciepła, awięc życia (było uważane za dawcę, ale też za niszczyciela życia). Wkonsekwencji często Słońce stawało się też symbolem nieskończoności, źródłaenergii i mocy życiowej, męskiego Stwórcy (zwykle Słońce utożsamiano zpierwiastkiem męskim), prawdy i oświecenia. Największą czcią Słońce darzyłyludy żyjące w strefie umiarkowanej Ziemi (w strefie podzwrotnikowej większymkultem otaczano Księżyc). Kult Słońca znano w Egipcie, Mezopotamii, Armenii.Słońce czcili starożytni  Persowie, Aztekowiei Słowianie, a także Indianie Ameryki Północnej (Taniec Słońca). Prawie wszędzieSłońce występowało jednak jako bóstwo bezpośrednio podporządkowane lub tożsamegłównemu bogu (lub też stanowiąc jego atrybut). W tym ostatnim przypadkunastępowała często personifikacja Słońca (jako całości lub jego stanów), wformie bóstwa solarnego - najpopularniejsi z nich to: egipski Ra, irański iindyjski, a także rzymski Mitra, nordycka Sol, słowiański Swaróg, a więc kultumierającego co wieczór i zmartwychwstałego słońca był religią która rozwinęłasię we wszystkich krańcach globu zwanego Ziemią. Egipscy bogowie

 Atum– (uważany za Atum-Re) bóg wschodzącego słońca,

 Amon- bóg zachodzącego słońca,

 Re– bóg słońca, stwórca i pan wszechświata i nieba

byli uosobieniem życiodajnej energii, władzy ipotęgi. Piramidy były miejscem gdzie faraon jako bóg słońce mógł wracać naziemię kiedy chciał. Były miejscem przejścia.

Wiele tajemnic związanychkultem słońca jest do dzisiaj nierozwiązanych i pewnie takimi pozostaną. Jedną nichsą kamienne kręgi rozsiane na przestrzeni wieków po całej Europie i nie tylko.Najsłynniejszym z nich jest Stonehenge. Miejsce, które powstawało przez setkilat do dziś ukrywa swoje tajemnice. Proceswznoszenia tej niezwykłej budowli można podzielić na trzy główne etapy:

Stonehenge I Etap



Etap I – 2950 - 2900 rokup.n.e. powstaje kolisty rów i wał ziemny nazywany z ang."henge"..



ETAP II – ok. 2900 - 2400roku p.n.e. w centrum, okalanym przez wał i rów ziemny, wzniesiona zostajekonstrukcja z drewna...


ETAP III- ok. 2500 -1500 p.n.epowstaje kamienna budowla, wielokrotnie przebudowywana na przestrzeni prawie1000 lat. Przeprowadzone badania naukowe potwierdziły, że 7-8 tysięcy lat temu,obszar ten pokrywały lasy sosnowe i leszczynowe, które później ustąpiły miejscałąkom. Stonehenge stanowiło centrum jednej z najstarszych kultur na świecie. Opisyistniejącego, prehistorycznego krajobrazu, potwierdziły ślady znalezionychwgłębień w ziemi, których pochodzenie przypisano okresowi mezolitu, środkowejczęści epoki kamienia. Miejsca tych wgłębień poznamy dzisiaj po namalowanych, białychpunktach na asfalcie przyległych parkingów - przeznaczonych dla zwiedzających.Większe z kamiennych bloków, tworzących krąg - zostały wykute z piaskowca(sarsenu) pochodzącego z oddalonych o 30 km. kredowych wzgórz Marlbonough Downs.Mniejsze bloki wykuto z tzw.  "błękitnejskały" (bluestone) pochodzącej z oddalonych o 385 km. mistycznych górPreseli w Walii. Widniejące - przypominające nadproża głazy zostały wykonane z dolerytów.Wewnątrz kamiennych kręgów jest tzw. "Podkowa trylitów", równieżwykonana z piaskowca. Dalej na północny wschód, prosto w kierunku wschodzącegosłońca w dniu przesilenia wiosennego, poza kolistym, rowem stoi samotnie,bardzo duży kamień,
nazywany "Piętą" (Heel Stone). Na zewnątrzkamiennych kręgów, na powierzchni otoczonej kolistym rowem znajdują się jeszczetzw. "Kamienie Stacyjne" (Station Stone), dwa z nich na rysunkuotoczone okręgami, ułożone zostały w osipółnoc-południe oraz na południe tzw. "Kurhan Południowy" (SouthBarrow).



Stonehenge III Etap Stonehenge III Etap Stonehenge III Etap Stonehenge III Etap
Stonehenge III Etap Końcowy etap budowy kompleksu

 

 


 

 

 

Do Stonehenge wybrałem się z moimprzyjacielem Norbertem. Pogoda, i środek tygodnia, bo był to wtorek, niesprzyjały na zwiedzanie i uważne przyjrzenie się miejscu, liczyłem jednak, żebędę mógł w miarę możliwości skupić się i poczuć energię tego miejsca. Siąpiłdeszczyk i wiał w miarę spokojny wiaterek. Zaparkowałem pojazd obok wielu,wielu innych. Nie oczekiwałem, że na miejscu zastanę tylu ludzi, różnejnarodowości, w szczególności Japończyków, Niemców, ale i byli również Polacy iAnglicy. Kiedy zaczęliśmy iść w kierunku kasy i tunelu pod drogą A 344,jedynego wejścia na teren kręgu, zerwał się bardzo silny, zimny wiatr, któryzaczął zacinać tak deszczem, że w ciągu kilku minut byliśmy przemoczeni.Cofnęliśmy się do samochodu po kurtki i znów w kierunku kasy. Zapłaciliśmy zabilet po 6,5 pobraliśmy elektronicznego przewodnika i ulotkę w języku polskim iruszyliśmy. W tunelu wiele osób, schowanych przed deszczem, słuchałoelektronicznego przewodnika, w kształcie małego radia.
Po wyjściu z tuneluwiatr i deszcz uderzył nam prosto w twarz, nie zatrzymało to nas jednak, choćuniemożliwiło słuchanie przewodnika i utrudniało wykonanie zdjęć. Krąg niewywarł na mnie jednak takiego wrażenia jakiego oczekiwałem. Był mniejszy niżmyślałem. Kierując się ścieżką dookoła kamieni, ogrodzoną linką umieszczoną naniewysokich słupkach, zbliżyliśmy się do kamieni. Pierwsze co mnie uderzyło tokształt twarzy w jednym z kamieni. O tym nie czytałem w żadnym opracowaniu.Może to był po prostu przypadek?

Ludziom jednak nie przeszkadzałdeszcz. Stali grzecznie w wyznaczonych punktach i słuchali. My szliśmy dalejoglądając skały z oddalenia. Nie można niestety wejść do wewnątrz kręgu. Drogaprowadzi dookoła wzdłuż dużego okręgu, zbudowanego w I etapie budowy. Norbertdosyć szybko uciekł, więc podążyłem za nim. W drodze powrotnej moją uwagęzwróciły wzgórza, oddalone o ok. 600 metrów od kamiennego kręgu. Moja pierwszamyśl -  pagórki te nie mogły powstać wdrodze naturalnej. Po powrocie do samochodu pogoda uspokoiła się. Wiatr zelżał,deszcz znów zaczął siąpić. Zmarznięci i przemoczeni grzaliśmy się wsamochodzie.
    Po powrocie do domu postanowiłemsprawdzić moje odczucia i włączyłem komputer. Z tej pozycji można jednak więcejzobaczyć niż na miejscu. Pierwsze co chciałem zobaczyć to zdjęcia satelitarneStonehenge i okolic. To co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania.



satelita



Kurhany te były ułożone wzadziwiający, nienaturalny sposób. Po zbliżeniu okazało się w niektórych a wszczególności tych większych, na samym szczycie są ślady otworów. (poz 1, 2, 3,4) do czego służyły? Nie znalazłem jeszcze na to odpowiedzi. Coś jeszczeprzykuło moją uwagę. Ślady wyraźnych dróg. Jedna z nich, którą zaznaczyłem nr 8prowadziła bezpośrednio z kamiennego kręgu do głazu znajdującego się w środkupola w linii prostej idealnie przechodząc przez Heel Stone do środka okręgu,wskazując kierunek wschodu słońca w czasie przesilenia letniego. Druga z nich,którą zaznaczyłem nr 7, prowadziła od 2 głazów w kierunku kurhanu nr 3. Dość długozastanawiałem się co dalej. Co to może znaczyć. Zastanawiałem się nadkamieniami stacjonarnymi ukierunkowanymi północ – południe i poprowadziłemprostą. Ku mojemu zdziwieniu uzyskałem trójkąt równoramienny, który zaznaczyłemnr 9. Trzecią drogą, która przykuła mi uwagę była droga bardzo szeroka, ok. 80m,oddalona od kamiennego kręgu o ok. 800m. którą oznaczyłem nr 6. Ostatniąciekawostką, którą stwierdziłem na północno - wschodniej stronie kamiennegokręgu jest wyraźnie wycinający się prostokąt pomiędzy drogą nr 6 i kurhanem nr1.

 

Jak mówi wiele opracowań, adzisiejsi Druidzi twierdzą, miejsce to zostało zbudowane do obserwacji nieba, aw szczególności słońca, o oddawaniu jemu czci a kulminacyjnym momentem miałobybyć wschód słońca w okresie przesilenia letniego sprawdziłem co mogli onizobaczyć. Korzystając ze strony flshearth.com w planetarium sprawdziłem miejscewschodu słońca na przestrzeni wieków dla centrum kamiennego kręgu leżącego napozycji GPS długość 51° 10’43,5’’ N oraz szerokość 1º 49’30,9’’ W (51,17876 i -1,82623) i oto co ukazało się moim oczom.


23/06/2501 pne Widok nieba nad stonehenge 26 czerwca 2501 pne g. 02:55

1000 pne Widok nieba nad stonehenge 26 czerwca 1000 pne g. 03:29

0000 Widok nieba nad stonehenge 26 czerwca 0000  g. 04:01

1000 Widok nieba nad stonehenge 26 czerwca 1000  g. 04:33

2008 Widok nieba nad stonehenge 26 czerwca 2008  g. 05:04

 



Nie powinienem być zdziwionyefektami, które zobaczyłem. Precesja słońca i jego wędrówka po ekliptycesprawia, że słońce na przestrzeni wieków wstaje w zupełnie innym miejscu.Miejsce wschodu słońca w dniu 23 czerwca 2501 r pne jest oddalone od miejscawschodu słońca w tym samym okresie 2008 roku w kierunku wschodnim. To obalałobytą teorię ponieważ linia prosta (pomiędzy 2 punktami jakimi jest słońce i HeelStone) zostałaby przesunięta o parę metrów w centrum kręgu, natomiast przytrzech punktach stałych które są widoczne na zdjęciu, miejsce wschodu słońcapokrywałoby się tylko w pewnym okresie. Różnica w miejscu wschodu słońca jestok. 7º pomiędzy latami 2501r pne a 2008r. Przy odległości ok. 80m od Heel Stonedo centrum okręgu ( wysokość utworzonego w ten sposób trójkąta) daje nam ok.20m podstawy tego trójkąta, a więc na przestrzeni wieków miejsce obserwatoraprzesunęłoby się. Nie twierdzę że nie pomagało to w ustaleniu kierunków, alemyślę że w celu obserwacji wystarczyłyby paliki ustawione w odpowiednichmiejscach. W takiej wersji jest to przerost formy nad treścią. Tak wielkie przedsięwzięcie,o tak potężnych rozmiarach musiało służyć do czegoś innego. Patrząc na plany izdjęcia Stonehenge, miałem wrażenie że ciągle mi czegoś brakuje. Brakuje mizadaszenia, lub nadbudowy.

Pewnej nocy,kiedy patrolowałem lotnisko, przyszedł mi do głowy niewyobrażalny pomysł.Pomysł, który wielu nazwałoby niedorzecznym i niemożliwym. Podstawka. Wielkich rozmiarów podstawka na coś co było naprawdędużych rozmiarów. Ta konstrukcja byłaby w stanie utrzymać przedmiot ważącydziesiątki lub setki ton. Nie mam niestety dostępu do wymiarów tego megalitu, iwszystko jest w wymiarach przybliżonych, więc nie mogę dokonać prawidłowychobliczeń. Człowiek od zarania wieków starał się używać narzędzi, budowaćkonstrukcję dostosowane do celu wykorzystania. Stonehenge jest za duże dowszystkiego co mogłoby być dobre na tamte czasy. Kiedy wyobraziłem sobiezawieszony na kamieniach potężnych rozmiarów, o kształcie spodka, zamknęła misię całość. Przy tych rozmiarach spodka, wewnętrzny krąg w kształcie podkowystał się zrozumiały. Miejsce na trap. Kierunek wschodzącego słońca dodał więcmistycyzmu i wielkiej tajemniczości miejscu, dla kogoś kto chciał ukryćrzeczywisty cel budowli. Brak jakiejkolwiek informacji wykutych w skałachrównież to potwierdza. Ludzie lubią pozostawiać po sobie ślad. W Stonehenge nagłazach znaleziono jedynie znaki wykute w jednej ze skał wskazujące na miejscepochówku. W trakcie badań, które prowadzili profesorowie Timothy Darvill iGeoff Wright z Bournemouth University, okazało się, że w obrębie słynnego kręgupochowano 240 ludzi. Pierwszą osobą, która tam spoczęła, był męźczyzna. Jegopogrzeb mógł mieć miejsce najwcześniej 2930 lat p. n. e., najpóźniej 2870 latp. n. e. Ostatnią pochowaną osobą była kobieta, zmarła najpóźniej 2340 lat p.n. e. Takie są wyniki określania wieku grobów metodą węgla radioaktywnego C14.

Nie są to jedyne kości ludzkie, jakie spoczęły w Stonehenge. W obrębiekamiennego kręgu archeolodzy już kilkadziesiąt lat temu znaleźli przepalonekości ludzkie w jamach, w których prawdopodobnie tkwiły drewniane słupy. Przyczym jamy te nie miały charakteru grobów, spalone kości zostały do nichwsypane. Na takiej podstawie badacze sądzą, że jest to pozostałość jakichśobrzędów kultowych. Kim byli ludzie chowani przez 500 lat w grobach, a nie wjamach w postaci garstki popiołu – tego nie wiadomo. Może to byli niewolnicy,którzy pracowali przy budowie i nie zasługiwali na prawidłowy pochówek? Amiejsce miało zostać ukryte?. Taki długi czasookres stawiania budowli, dotyczyto również kompleksu piramid w Gizie, które ustawione w kształt gwiazdozbioruOriona wskazują na czas projektu ok. 10500 lat pne, dowodzi tego ze każdy z nasma swoje zadanie do wykonania, swoje destiny, które jest fragmentem jakiejścałości, która może kiedyś zobaczą nasi przodkowie.

Wróćmy jeszczena chwilę do czasów naprawdę zamierzchłych, jak to określiła moja serdeczna przyjaciółkaMarcelina, czasów więcej „fiction” niż „Since” do powiązań z tajemniczą wyspązwaną Atlantydą. Czy są jakieś części wspólne? Na pewno kształt Stonehenge jestbardzo podobny do stolicy Atlantydy wg opisu Platona



StonehengeAtlantyda

Jak możemy zauważyć, trzy kręgisą zaskakująco podobne.




     Już po napisaniu tej pracyprzeczytałem artykuł Pt. „Atlantyda Wyspa Ognia” i tam w zaskakujący dla mniesposób znalazłem uzupełnienie mojej teorii.

 

„ MaciejKuczyński we wstępie do "Atlantyda wyspa ognia" pisze:
"Literaturana temat Atlantydy opiera sie na mocno utrwalonej tradycji; niemal zawszeautorzy przedstawiają legendarną wyspę jako kraj wysoko cywilizowany,wyrastający pod każdym względem ponad poziom ówczesnej reszty świata." (Kuczyński, 1984)
   Tym tropem podąża także jeden ze zwolenników teoriiłączącej Stonehenge z mityczną Atlantydą dr Jan Kryściak. Przypuszcza on, iżistniało potężne, mające ogólnoświatowy zasięg Imperium Atlantydy. Jegomieszkańcy "dysponowali nauką i techniką, wobec której nasze osiągnięciasą jeszcze bardzo skromne". Poznali technologie umożliwiające międzyinnymi kosmiczne podróże, budowali stacje orbitalne, oraz aby przedłużyć życieprzeszczepiali sobie serca. Pozostałych mieszkańców Ziemi, "tkwiących wepoce kamiennej" używali jako siły roboczej oraz potencjalnych dawcóworganów do przeszczepów. Upadek Imperium nastąpić mógł wskutek katastrofyżywiołowej lub wewnętrznego rozkładu elity władzy który spowodował wybuchrebelii.
   "A może z tym kromlechem w Stonehenge było trochę inaczej? Gdyby władcyświata z Imperium Atlantydy zdecydowali się założyć na wybrzeżu Atlantyku wdzisiejszej zachodniej Europie swoją kolonię, to właśnie na użytek tych, cokolonią władali, takie obserwatorium, umożliwiające prawidłową rachubę czasu,byłoby niewątpliwie bardzo potrzebne. Mogło być też i tak, że właśnie wzachodniej Europie znalazła się grupa rozbitków po upadku Imperium. Nietrudnozgadnąć, że im także takie obserwatorium byłoby wręcz konieczne. No tak, alesprawa ma jeszcze jeden węzeł do rozsupłania. Jeśli miało to być tylkoobserwatorium astronomiczne, to chyba byłoby obojętne z jakich kamieni będzieustawione. Tymczasem zbudowano je z dwóch rodzajów kamieni. Jedne pochodzą, zkamieniołomów leżących całkiem blisko, ale inne sprowadzono z odległości prawie400 km!Dlaczego? Może chcieli wskazać przyszłym pokoleniom, na jaki wysiłek technicznybyło ich stać, a może akurat te kamienie z daleka miały właściwości koniecznedo działania kromlechu nie tyko jako obserwatorium.(...) Jaką więc rolę opróczobserwatorium astronomicznego spełniał ten obiekt? Może to tylko nieuzasadnionepodejrzenie, a może kiedyś się to jeszcze wyjaśni." (Kryściak, 1997)

Idąc tym śladem,i rozszerzając to wszystko, dochodzimy do jednego wniosku. Jest bardzoprawdopodobne, że wysoko rozwinięta cywilizacja, Atlanci mogli zbudowaćStonehenge. Używając statków powietrznych, kręgi mogłyby być wykorzystywane dodokowania. Mniej rozwinięta okoliczna ludność była wykorzystywana do pracy przystawianiu, natomiast kromlechy zostały oddane pod opiekę Druidom, którychwiedza była ogromna i pokusiłbym się do twierdzenia, że byli uczeni przezAtlantów. Zakaz przekazywania swojej wiedzy na piśmie do czego Druidzi stosowalisię bezgranicznie, niestety, doprowadził do upadku tej wiedzy. Okres naukiDruida trwał czasami nawet do 20 lat, a więc wiedza ta była przeogromna, odmatematyki, geometrii do astrologii poprzez magię która pomagała w utrzymaniuludu daleko od miejsc gdzie byli niemile widziani.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
O moich przemyśleniach napisałem do profesora Timoty Darvill na temat kurhanów i twarzy w kamieniu i taką oto otrzymałem odpowiedź

Hello Andrrzej,
thank you for your query about Stonehenge and its surroundings barrow cemeteries that arrived via our university inquiry site. I'm afraid I can't help you a great deal as the barrow cemeteries are not something I have done much work on recently. There are various papers and comments about the arrangement of the barrows, details of which can be found in my book /Stonehenge: the biography of a landscape/ (Tempus Books / History Press, 2006). The idea that distribution of barrows may somehow reflect star-maps has been remarked upon in the past. The 'markings' on the stones at Stonehenge that in certain lights look like a face are, I'm afraid, wholly natural features of the rock surface.
Good luck with your researches and I hope the above-mentioned reference is useful.
With best wishes,
Timothy Darvill
 
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Niedziela, 23 Sierpień 2009 12:51
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
19. May 2012, 21:25
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
215 days
15 hours
34 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama