Home Przeszłość Historia Klucz do historii

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Klucz do historii PDF Drukuj Email
Historia
Wpisany przez Tomasz Franciszek Urbaś   
Wtorek, 24 Listopad 2009 17:17
Spis treści
Klucz do historii
Zaranie
Końce Świata
Wszystkie strony

Nasze zainteresowanie historią wzięło się z czystej ciekawości. Kim byli przodkowie, gdzie i jak żyli? Stopniowo ciekawość dziejów własnej rodziny ustępowała szerszemu spojrzeniu. Próbie rozwikłania zagadek przeszłości.

 

Zagadek tym większych im głębiej nurkowaliśmy w przeszłość. Skąd wzięła się pierwsza polska dynastia? Gdzie konkretnie przebywały poszczególne ludy, w tym Słowianie nim pojawili się na kartach źródeł pisanych? Czy istniała ojczyzna Praindoeuropejczyków? Dlaczego nagle rozpoczęła się epoka żelaza? Dlaczego równocześnie rozkwitły cywilizacje Egiptu i Sumerów? Jakie były przyczyny rewolucji neolitycznej? Dlaczego tak wiele śladów ludzkiego życia z epoki lodowcowej znajdujemy w jaskiniach? Kto zamieszkiwał Europę w czasie zlodowaceń? Gdzie mieszkał najstarszy człowiek?

Problemem w dociekaniu naszej przeszłości są źródła historyczne. Im głębiej cofamy się w czasie, tym mniej źródeł ludzie wytworzyli. Co gorsza z uwagi na upływ czasu te które istniały stopniowo zanikały. Już z okresu zaledwie kilku tysięcy lat temu mamy na całym świecie tylko kilka dokumentów, a żadnego np. z czasów ostatniego zlodowacenia. Z epoki kamienia i wcześniej dysponujemy wyłącznie przedmiotami materialnymi (narzędzia, siedliska) i szczątkami zmarłych. Dzięki archeologom poznajemy codzienne życie ówczesnych ludzi i możemy ostrożnie wnioskować przynajmniej o wzajemnych kontaktach oraz o przypuszczalnych wędrówkach. Do pomocy historii została zaprzęgnięta antropologia. Porównywanie odkrywanych szczątków ludzkich umożliwia dedukowanie kierunku przemieszczania się i pochodzenia geograficznego. Lingwistyka historyczna stara się ustalić pokrewieństwa pomiędzy językami. Dzięki temu możemy stawiać hipotezy co do bliskości zamieszkiwania poszczególnych społeczności w odległej przeszłości.

Postęp nauki do tradycyjnego katalogu źródeł historycznych dołożył kolejne.

Dostrzegliśmy cenne informacje zamrożone od wieków w lodowcach, zwłaszcza na  Grenlandii i na Antarktydzie. Dane z lodowców są o tyle cenne, że lodowce stanowiły obszar niezamieszkały. Lód jest dziewiczy, a z powodu oddalenie od miejsc, gdzie dokonywały się przemiany odzwierciedla globalne zmiany klimatu i ekosystemów.

W 1993 r. z odwiertu GISP2 na Grenlandii uzyskano rdzeń o długości 3.053 m, który dostarcza użytecznych danych z okresu do ok. 100 tys. lat temu. Z kolei na Antarktydzie z odwiertu Vostok (1996 r.) długość rdzenia lodowego wyniosła 3.623 m, a dane datuje się do ok. 420 tys. lat temu. Jeszcze starsze dane sprzed ok. 800 tys. lat pochodzą z odwiertu antarktycznego EPICA o głębokości 3.270 m wykonanego do 2004 r.

Datowanie próbek lodu jest możliwe dzięki widocznym rocznym nawarstwieniom lodu. Lód z większej głębokości o nierozróżnialnych na skutek ciśnienia warstwach jest analizowany pod tym względem za pomocą np. zmian oporności. Gdy i to nie pomaga tworzy się statystyczne modele nawarstwiania opadów śniegu.

Lodowce powstawały na skutek opadów śniegu, który nie zdołał stopnieć w okresie letnim. Para wodna, z której powstał śnieg składała się z różnych izotopów atomów tlenu i wodoru. Gdy temperatura była niższa łatwiej ulegały kondensacji cięższe cząsteczki wody (z ciężkimi izotopami – wodoru: deuter oraz tlenu: 18O). Badając zmiany składu lodu pod względem zawartości izotopów tlenu i wodoru otrzymujemy precyzyjną informację o zmianach temperatury tysiące lat temu.

Pobierany z odwiertów lód zawiera pęcherzyki powietrza. Ustalając skład tego powietrza wiemy jakie było przed tys. lat stężenie np. dwutlenku węgla, czy metanu. Ponadto lód zawiera liczne zanieczyszczenia, które są śladem zmian dokonujących się w przeszłości na Ziemi.

Dane z rdzeni lodowych pozwalają wprost odtwarzać panujący w przeszłości klimat. Paleoklimatologia uzmysławia nam w sposób bezpośredni warunki w jakich żyli ówcześni ludzie. W szczególności wynikiem jej dociekań jest określenie obszarów nie nadających się do zamieszkania np. lądolodów.

Informacje klimatyczne umożliwiły modelowanie stanu flory i fauny przez paleobiologów. Zmiany zalesienia, występowania tundry, stepów i pustyń dostarczają kolejnych ważnych przesłanek do wnioskowania o życiu ludzi przed tysiącami lat.

Poszukując nowych źródeł historycznych nie zawsze musimy daleko sięgać. Wszyscy ludzie na świecie mają źródło historii zawsze przy sobie. Ma je każdy z nas, ale jego odczytanie wymaga zapoznania się z zapisami u innych osób. Zasadniczo mamy je nie przy sobie, a w sobie. W każdym narządzie, tkance, komórce organizmu. Potężnym źródłem historii ludzkości jest nasz kod genetyczny.

Właściwości kodu genetycznego predestynują go do roli źródła historycznego. Dzięki procesom samonaprawczym oraz rozmnażaniu jest praktycznie niezniszczalny. Kod genetyczny jest nieśmiertelny, tak długo jak żyje przynajmniej jeden człowiek. Kod został odczytany (zsekwencjonowany) w 2003 r. Zawiera ok. 3,3 mld znaków (par zasad DNA). Znaki te pozwalają zakodować ok. 800 Mb informacji. Pojemność informacyjna w porównaniu np. do pojemności dysków twardych komputerów nie jest oszałamiająca. Dotychczas tylko dla około ok. 5 % tej informacji zidentyfikowano funkcje biologiczne. W kodzie genetycznym zapisana jest informacja o budowie i funkcjonowaniu ludzkiego organizmu. Jaka jest rola pozostałych 95 % stanowi zagadkę.

W miarę postępów nad badaniami kodu genetycznego stopniowo poznajemy historię współczesnego człowieka. Na dzień dzisiejszy stało się to możliwe przede wszystkim dzięki tym fragmentom kodu, który nie ulega zmianie w czasie rozmnażania. Generalnie w trakcie doboru płciowego organizm dziecka otrzymuje materiał genetyczny stanowiący rekombinację materiału genetycznego rodziców. Do wyjątków należą chromosom Y-DNA oraz mitochondrialny DNA (mtDNA).  Około 95 % kodu zawartego w chromosomie Y nie ulega rekombinacji i jest bez zmian przekazywana potomstwu. Chromosom Y jest chromosomem płciowym, który determinuje płeć męską dziecka. Tym samym większość zapisu chromosomu Y jest dziedziczna w linii męskiej bez istotnych zmian od tysięcy lat. Mitochondrialny DNA jest dziedziczony w linii żeńskiej. Każdy z nas posiada mitochondria pochodzące wyłącznie od matki. Kod mitochondrialnego DNA jest zatem również bez istotnych zmian dziedziczony od tysiącleci.

Dzięki nierekombinowaniu części materiału genetycznego, Y-DNA oraz mtDNA stanowią formę kartki przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Jednak gdyby kod ten był niezmienny, to kartka byłaby wciąż ta sama i nie niosłaby ciekawych z punktu widzenia historii informacji. Ale od czasu do czasu pojawiają się mutacje. Mutacja jest losową zmianą części kodu genetycznego, która następuje najczęściej pod wpływem warunków środowiskowych (promieniowanie, substancje chemiczne). Mutacje są bardzo ograniczone. Zazwyczaj jednocześnie ulega zmianie zaledwie kilka znaków (par zasad), których w całych chromosomie Y jest ok. 58 mln (w tym ok. 55 mln nierekombinujących w trakcie rozmnażania).

Weźmy pod rozwagę dwóch braci[1]. U jednego z nich w komórkach płciowych dochodzi do mutacji chromosomu Y. W takim wypadku męscy potomkowie braci dziedziczą różny Y-DNA. Potomkowie brata bez mutacji posiadają nadal Y-DNA pozbawiony mutacji, tak jak ojciec braci. Ale potomkowie drugiego brata dziedziczą zmutowany Y-DNA. Sekwencjonując współcześnie Y-DNA potomków braci jesteśmy w stanie określić, który z potomków pochodzi od jednego brata, a który od drugiego. I to bez względu na upływ czasu. Przypisanie potomków do jednej z dwóch linii jest obarczone małym błędem. Mutacje mają charakter losowy, dotykają znikomej ilości par zasad, a ogólna liczba par zasad to ok. 55 mln. Jednocześnie losowość mutacji umożliwia oszacowanie czasu wystąpienia mutacji na podstawie średniego odstępu czasu pomiędzy mutacjami. W rezultacie kartka Y-DNA oraz mtDNA zapełnia się stopniowo znakami (mutacjami), które pozwalają przypisać każdego człowieka do jednej konkretnej linii rodowej i jednocześnie oszacować, kiedy następowało wyodrębnienie poszczególnych linii.

Szybki dostęp do niespodziewanej jeszcze dekadę temu góry nowych informacji sięgających bardzo głęboko w naszą przeszłość oraz ich przetwarzanie jest możliwe dzięki komputerom. Sytuacja ta stwarza nieprawdopodobną szansę na posunięcie się do przodu w badaniach historycznych. Szansę na przezwyciężenie specjalizacji poszczególnych dziedzin nauki i na połączenie wysiłków naukowców różnych specjalności w formie budowy wewnętrznie spójnego obrazu naszej przeszłości.

Proces poznania daje niezwykłe odczucia. Zdziwienie, zachwycenie prostotą, pięknem, satysfakcja. Największe zdumienie ogarnęło nas, gdy okazało się że odkrywane zagadki pradawnej przeszłości znajdują silne oparcie w przekazach ludzkich: w mitach, legendach, wierzeniach. Zrozumieliśmy, że nasi przodkowie pozostawili dla nas komunikaty. To czego oni doświadczyli było tak groźne i ważne, że zakodowanie przekazu dla przyszłych pokoleń stało się niezbędne. My, ich potomkowie albo tych przekazów nie rozumiemy, albo szybko uznaliśmy, że to są bajki, że nie kryją się za nimi rzeczywiste wydarzenia. Staliśmy się butni i zarozumiali. Uznaliśmy, że wiemy tak bardzo dużo, że głos z przeszłości jest nam niepotrzebny. Tymczasem obraz przeszłości dotyczy największej dla każdego człowieka wartości – życia. Jesteśmy ślepi i głusi, a przodkowie wręcz krzyczą, że zajmujemy się drobiazgami, krwawo walcząc o złoża surowców czy o imię Boga, porywając się z motyką na Słońce w celu zmierzenia się z potężnymi siłami przyrody, tolerując okłamywanie i okradanie przez polityków. Tymczasem nie dostrzegamy nadciągającej potężnej siły, która kiedyś doprowadziła do unicestwienia większości ludzi na Ziemi, poza jedną jedyną rodziną.

Bywa, że autorzy zachęcają czytelników do przeczytania swojej pracy. My prosimy, jeżeli chcesz żyć nieświadomy śmiertelnego zagrożenia, ufny i spokojny w niewiedzy, nie czytaj dalej. Po jej lekturze nie będziesz tym samym człowiekiem.

 

Następna część: 2. Zaranie.



Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Piotr C.  - Nic dodać nic ująć   |2009-11-25 04:51:17
Nie wygląda to dobrze
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Wtorek, 24 Listopad 2009 17:19
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
6. February 2012, 12:30
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
318 days
23 hours
29 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama