|
archeologia
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Piątek, 29 Styczeń 2010 21:00 |
W Chinach znajduje się tajemnicze, olbrzymie "cmentarzysko" kości dinozaurów. Być może był to ostatni przyczółek tych zwierząt na Ziemi podczas wielkiego wymierania 65 mln lat temu - informuje "Washington Post".
Fot. HO REUTERS Tak mogły wyglądać dinozaury. Paleontolodzy pracują nad ich rekonstrukcją na... putBan(34); Naukowcy nie rozumieją, jak powstało to nagromadzenie około 15 tys. połamanych i sczerniałych kości, gęsto upakowanych jedna na drugiej. To uważane za największe na świecie stanowisko paleontologiczne znajduje się w chińskim mieście Zhucheng. - Znalezisko jest bardzo ważne dla zrozumienia końca epoki dinozaurów - mówi jeden z badaczy stanowiska, James M. Clark z George Washington University w Stanach Zjednoczonych.
Dinozaury napływały falami
Naukowcy stawiają jednak więcej pytań niż odpowiedzi. Dlaczego dinozaury, po koniec epoki kredowej, czyli mniej więcej w czasie wielkiego wymierania, przychodziły masowo w to miejsce i umierały? Czy zgładziło je jakieś potężne tsunami, czy może uciekały przed zmianami klimatu?
putBan(62);google_protectAndRun("ads_core.google_render_ad", google_handleError, google_render_ad); Zdaniem paleontologów, "cmentarzysko" składa się z siedmiu odmiennych warstw geologicznych. Oznaczałoby to, że dinozaury napływały kilkoma falami. Być może więc zagładę dinozaurów spowodowała seria katastrof.
Na stanowisku zidentyfikowano kości dinozaura kaczodziobego, znajdowane wcześniej wyłącznie w Ameryce Północnej oraz co najmniej sześciu nowych gatunków. Jeden z nich ma długą, trójkątną żuchwę, przypominającą dziób pelikana. - Jest to najdziwniejsze stworzenie, jakie kiedykolwiek widziałem - komentuje kierujący pracami wykopaliskowymi paleontolog Xu Xing z Chińskiej Akademii Nauk. Władze lokalne planują otworzyć w tym miejscu duże muzeum i park rozrywkowo-edukacyjny na dwa miliony turystów rocznie.
gazeta.pl
|