Home Przeszłość archeologia Był sobie człowiek ...

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Był sobie człowiek ... PDF Drukuj Email
archeologia
Wpisany przez ap   
Poniedziałek, 12 Lipiec 2010 10:02

Anglicy znowu górą. Wprawdzie pożegnali się z mundialem w RPA, ale, jak donosi dzisiejsze "Nature", brytyjscy archeolodzy szykują im większe zwycięstwo. W kolonizacji północnej Eurazji

 

Pierwsi ludzie zapukali do drzwi Europy około 1,8 mln lat temu. Z tego okresu pochodzą szczątki człowieka Homo georgicus odkryte w Gruzji na stanowisku Dmanisi. Ok. 1,3 mln lat temu ludzie pojawili się już w okolicach Morza Śródziemnego, co z kolei potwierdzają znaleziska z Hiszpanii, południowej Francji i Włoch. Jednak na północ nie bardzo mieli ochotę się zapędzać. Za zimno. Kręcili się więc w pasie od Hiszpanii po Indonezję, nie przekraczając 45. równoleżnika. Kolonizacja Europy kończyła się na południowych stokach Pirenejów i Alp.

Długo sądzono, że tak właśnie było. Ten scenariusz nie bardzo chcieli jednak zaakceptować Brytyjczycy. Ich populacja jest jedną z najmłodszych na świecie - wywodzi się z ludzi, którzy na dobre zasiedlili wyspy przed ledwie 12 tys. lat. Co jednak było wcześniej? Przecież to niemożliwe, żeby Wielka Brytania tak długo była niezaludniona. Coś musiało uciec badaczom, czegoś się nie dokopali.

 Do ośmiu razy sztuka

Jednym z tych niezadowolonych i jednocześnie zafascynowanych brytyjską prehistorią jest prof. Chris Stringer z londyńskiego Muzeum Historii Naturalnej, największy wyspiarski ekspert od dziejów ludzkości. W 2001 r. postanowił stworzyć projekt "Ancient Human Occupation of Britain" (AHOB), którego zadanie miało polegać na odtworzeniu historii zasiedlenia Wielkiej Brytanii. I oczywiście udowodnieniu, że stało się to dużo wcześniej, niż zakładano.

Zawziętość i pracowitość Stringera szybko zaczęły przynosić owoce. Najpierw odkryto ślady ludzi na wyspie przed 500 tys. lat. Potem, w 2006 r., wybuchła sensacja - we wsi Pakefield (hrabstwo Suffolk) znaleziono dowody ludzkiej bytności sprzed 700 tys. lat! Okazało się, że wyspa po prostu nie miała szczęścia. Ludzie próbowali kolonizować ją co najmniej ośmiokrotnie, zanim na dobre im się udało.

Wielką Brytanię nękały bowiem jedne z największych zmian środowiskowych w historii Ziemi. Klimat zmieniał się tam jak w kalejdoskopie. Od ciepłego śródziemnomorskiego, gdy żyły tygrysy szablozębne, hipopotamy i słonie, do okresu zlodowaceń, gdy na Wyspach zostawały jedynie mamuty i włochate nosorożce. Gdy robiło się cieplej, ludzie przypuszczali kolejne szturmy na Wyspy, a gdy nadchodziły mrozy, ginęli. Do "Anglii" docierali, przechodząc przez suchy wówczas kanał La Manche. Potem, gdy lodowce całkiem topniały, morze zalewało kanał i odcinało ludziom drogę ucieczki przed nadchodzącym za jakiś czas zimnem.

Zachęceni wykopaliskami w Suffolk uczeni z Muzeum Historii Naturalnej oraz Muzeum Brytyjskiego kierowani przez dr. Simona Parfitta z University College of London postanowili przeczesać także wybrzeże hrabstwa Norfolk. Z sukcesem. W dzisiejszym wydaniu tygodnika "Nature" przesuwają w jeszcze dalszą przeszłość datę pierwszego zasiedlenia Wysp Brytyjskich. Jeśli ich badania zostaną potwierdzone, wschodnia Anglia stanie się najwcześniejszym znanym nam przyczółkiem ludzkości w północnej Europie.

Składzik z narzędziami

Na plaży niedaleko wsi Happisburgh archeolodzy odkryli zbiór krzemiennych narzędzi. Ich datowanie przyniosło nieoczekiwane rezultaty - powstały prawdopodobnie między 840 tys. a 950 tys. lat temu!

Dziś Happisburgh leży nad samym morzem, ale kiedyś było to ujście dwóch dużych rzek Tamizy oraz nieistniejącej już Bytham. Znalezione w piasku szczątki roślin i zwierząt dowodzą, że ludzie mieszkali w zalesionym estuarium, na styku lasu, rzek, mokradeł i morza. To bardzo bogaty ekosystem - gwarantujący różnorodność i obfitość pokarmu.

 



78 znalezionych narzędzi to głównie ostrza. Co ciekawe, wszystkie niemal identycznej długości - 14,5 cm. Wykorzystywano je do cięcia lub nawiercania dziur. Ich wygląd sugeruje, że ludzie, którzy je wykonali, należeli do grupy zbieracko-łowieckiej. Niestety, nie wiadomo, jak licznej i jaka była jej struktura rodzinna. Nie znaleziono bowiem żadnych ludzkich szczątków. Wiele narzędzi było nieużywanych i jakby rozrzuconych ludzką ręką. Uczeni sądzą, że ponieważ wyroby były podobnej wielkości, zostały przebrane. Prawdopodobnie odkryli zatem coś w rodzaju składziku z narzędziami, które jednak obrabiano gdzie indziej.

Oprócz dowodu na tak wczesną obecność ludzi na wybrzeżu Anglii wykopalisko ma jeszcze inną wartość. Może nam bardzo wiele powiedzieć o panującym w tamtym okresie klimacie. Okazuje się, że był on dość zbliżony do obecnego. Latem średnia temperatura wynosiła ok. 16-18 st. C (to nawet nieco cieplej niż dziś). Zimą wahała się od 0 do minus 3 st. (to z kolei nieco chłodniej niż dziś). Środowisko przypominało lasy dzisiejszej południowej Skandynawii.

Żyjący wtedy ludzie nie mieli łatwo. Musieli opanować ogień, myślistwo (zimą pozostawało im tylko mięso), technikę wyrobu ubrań. To właśnie zimno mogło "popchnąć" ich umiejętności i zmusić do innowacji.

Homo antecessor?

Niektórzy archeolodzy kręcą nosem na brytyjskie odkrycie. Nie są pewni, czy jest aż tak stare. Zazwyczaj z określeniem daty nie ma problemu, ale wykopaliska ze środkowej i północnej Europy już nieraz nastręczały pod tym względem kłopotów. Techniki datowania węglem radioaktywnym nie bardzo sprawdzają się przy tak starych znaleziskach. Poza tym zazwyczaj jest też za mało materiału do wielu powtórek i - co za tym idzie - dokładnych badań.

Ale Brytyjczycy znów mieli szczęście. Pomogła im kapryśna natura Ziemi. Co kilkaset tysięcy lat bieguny magnetyczne naszej planety zamieniają się miejscami. Gdybyśmy wtedy chcieli z kompasem określić północ, powiódłby nas na południe. Taka zmiana w polu magnetycznym Ziemi jest widoczna w osadach.

Wiadomo, że ostatnia zamiana biegunów miała miejsce około 780 tys. lat temu. Narzędzia z Happisburgh odkryto w warstwach wcześniejszych. Ale tu znów pojawił się kłopot - warstwa z odwróconą polaryzacją jest gruba tylko na kilka metrów i mogła się przemieścić. Uczeni musieli więc wesprzeć się innymi danymi. Te przyniosła niezwykle bogata i dobrze zachowana fauna i flora. Ostatecznie archeolodzy umiejscowili wiek narzędzi w interglacjale (ocieplenie między zlodowaceniami) trwającym od 840 tys. do 950 tys. lat temu.

Kto tam wtedy mieszkał? Uczeni twierdzą, że ludzie, którzy stworzyli odkryte narzędzia, mogą być spokrewnieni z hominidami, które żyły w Atapuerca w Hiszpanii i należały do tzw. gatunku pionierskiego Homo antecessor.

Czyżby poszukiwanie mitycznego Homo britannicus dobiegło końca?

 

Margit Kossobudzka

 

Źródło: Gazeta Wyborcza
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
6. February 2012, 12:45
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
318 days
23 hours
14 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama