|
Naukowcy odnaleźli skamieniałości dalekich przodków człowieka o wielkości myszy. Najprawdopodobniej pochodzili z Azji, a potem migrowali do Afryki przynajmniej 39 milionów lat temu - podaje agencja RIA Nowosti.
Odkrycie podważa dominującą obecnie teorię pochodzenia człowieka i jego przodków, zgodnie z którą pierwsze antropoidy, czyli najbliżej spokrewniona z człowiekiem rodzina małp człekokształtnych, która dała początek linii hominidów, pojawiły się na terytorium obecnego Egiptu 37 milionów lat temu. Ten paradygmat w ostatnim czasie był coraz częściej kwestionowany po odkryciach kolejnych skamieniałości starszych form antropoidów w Azji. Jak podaje portal newsru.ua, grupa francuskich naukowców pod kierownictwem Jean-Jacquesa Jaegera z uniwersytetu w Poitiers w artykule przedstawi publikację w prestiżowym czasopismie "Nature", w którym zostaną opisane m.in. znalezione skamieniałości zębów, należące do trzech głównych grup wczesnych antropoidów, odnalezionych w czasie trwającej trzy lata ekspedycji w Libii. Zdaniem naukowców należą one do człekokształtnych, które dały początek wcześniej juz odkrytym w Egipcie wyższym formom przodków człowieka, a także makakom i szerokonosym małpom, zasiedlającym obecnie Afrykę, Azję oraz Amerykę Południową i Północną. Skamieniałości datuje się na 38-39 milionów lat, co wskazuje na możliwość migracji tych naczelnych z Azji do Afryki wkrótce po tym, jak pojawiły się 45 milionów lat temu. Początkowo były wielkości myszy, lecz właśnie w Afryce zaczęły ewoluować ku większym formom, a następnie zaczęły kolonizować pozostałe części świata. Naukowcy nie wykluczają, że miniaturowe człekoształtne mogły się narodzić w Afryce także wcześniej niż 45 milionów lat temu, skąd dopiero potem dostały się do Azji. Jaeger twierdzi, że właśnie w Afryce te antropoidy osiągnęły poziom rozwoju, który nie tylko pozwolił im przetrwać, ale także określił ich dalszą ewolucję i proces kolonizacji planety. - Jeśliby tej migracji antropoidów z Azji do Afryki nie było, to one mogłyby wymrzeć w Azji, nie pozostawiając szans ma to, że potem pojawimy się my - dodaje uczony. (Kle)/ onet.pl
|