|
Pogoda
|
|
Wpisany przez www.twojapogoda.pl
|
|
Niedziela, 10 Maj 2009 10:20 |
|
(10.05/04:13) - Gigantyczny pożar wysuszonej na wiór roślinności wybuchł na wzgórzach w okolicach Santa Barbara, na północny zachód od Los Angeles w Kalifornii. W ciągu kilku ostatnich dni spłonął tam obszar o powierzchni 35 kilometrów kwadratowych.
W południowej Kalifornii trwa sezon na pożary, ponieważ nie dość, że panuje tam największa w historii pomiarów susza, to jeszcze zakończyła się kilkumiesięczna pora wzmożonych opadów, która przyniosła rekordowo małe ilości deszczu. Skończyła się ona już w lutym, a więc znacznie wcześniej niż normalnie powinna. Na Los Angeles i okolice ostatnio krople deszczu spadły 22 marca, ale suma opadu była wówczas niemal niemierzalna. Większych opadów nie notowano od połowy lutego, a więc już od prawie 3 miesięcy. Pora sucha zakończy się dopiero jesienią i do tego czasu pożary będą wybuchać niemal jeden za drugim. Już teraz kalifornijscy strażacy są zdania, że tegoroczny sezon na pożary będzie najtrudniejszy od kiedy tylko sięgnąć pamięcią. Szalejące w Santa Barbara pożary udało się do tej chwili ugasić mniej więcej w 30 procentach. Strażakom pomaga sama pogoda, a dokładniej gęste mgły i osłabnięcie wiatru. Według lokalnych mediów nie udało się uratować około 80 domostw, które spłonęły w oka mgnieniu. Z zagrożonych terenów ewakuowano 50 tysięcy ludzi. Podczas gaszenia ognia poparzonych zostało 15 strażaków. Ogień trawiący wzgórza niedaleko Los Angeles widoczny jest na zdjęciu satelitarnym, które zamieszczamy pod artykułem. Kłęby dymu wydobywające się z ognisk są gnane wiatrem na południe nad Wyspy Santa Barbara i dalej na odległość ponad 150 kilometrów.www.twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Niedziela, 10 Maj 2009 17:35 |