|
Jaki był Maj 2009 roku w Polsce?
Maj był w Polsce ciepły Tegoroczny maj był w Polsce ciepły. Najwyższą temperaturę zanotowano 26 maja w Słubicach na Ziemi Lubuskiej - plus 30,3 stopnia. Tymczasem najniższą temperaturę zanotowano 14 maja w Kielcach na Ziemi Świętokrzyskiej - minus 1,7 stopnia, a przy gruncie w Toruniu do minus 5 stopni. Na przeważającym obszarze średnia temperatura oscylowała na poziomie normy wieloletniej. Nieznaczne odchylenie od normy o 1 stopień na plus zanotowano na Przedgórzu Sudeckim. 1 stopień poniżej normy był na Zamojszczyźnie. Dane: NOAA.  Maj był w Polsce mokry Pod względem opadów maj był mokry, ponieważ w większości regionów suma opadów przekroczyła normę, miejscami dość znacząco. Najbardziej wilgotno było na zachodzie, w głębi kraju, na południowym wschodzie i wschodnie. Tam spadło od 150 do 200 procent normy opadów. Na zachodnim krańcu Ziemi Lubuskiej i wschodnim krańcu Lubelszczyzny spadło aż dwukrotnie więcej deszczu niż normalnie powinno, głównie z powodu aktywnych burz. Sucho było jedynie na Śląsku i na obszarze Karpat, gdzie spadło na ogół od 70 do 100 procent normy opadów. W części woj. śląskiego i opolskiego spadło mniej niż 3/4 normy opadów. Dane: NOAA.  Najważniejsze wydarzenia maja w Polsce - Pierwsze dni maja przynoszą nocne i poranne przymrozki przy gruncie do minus 5 stopni na północy kraju.
- 6 maja na Bałtyku panuje sztorm. Między Ustką a Władysławowem porywy wiatru osiągają 95 km/h, co oznacza do 10 stopni w skali Beauforta. Rzadko spotykane wichury szaleją w rejonie Zalewu Szczecińskiego. W Szczecinie na ulice powalonych zostaje wiele drzew, część mieszkańców nie ma prądu. Spustoszenia spowodowane przez porywisty wiatr notowane są także na Kujawach oraz Podlasiu. W tym ostatnim regionie we wsiach Karoliny i Jaziewo, kilkanaście kilometrów na południe od Augustowa, wiatr unosi fragmenty dachów i przenosi je 500 metrów dalej. Niektóre drzewa zostają wyrywane z korzeniami.
- Od 11 do 16 maja nocami i o porankach notuje się przymrozki związane z "zimnymi ogrodnikami", a więc napływem zimnego powietrza z północy przy pogodnym niebie. Najniższe temperatury notuje się w północnej połowie Polski, przede wszystkim na Pomorzu, Kujawach i w Wielkopolsce. 14 maja o świcie w Toruniu na Kujawach temperatura przy gruncie spada do minus 5 stopni. Tego samego dnia i dzień później notuje się też najniższą temperaturę na standardowej wysokości 2 metrów, gdzie w Kielcach na Ziemi Świętokrzyskiej i w Łebie na Pomorzu są minus 2 stopnie. W pozostałych regionach Polski również pojawiają się przygruntowe przymrozki, które szczególnie dają się we znaki rolnikom, działkowcom i ogrodnikom na południu i zachodzie kraju, gdzie notuje się do nawet minus 3 stopni.
- 11 maja burze przez kilka godzin przechodzą nad południową częścią województwa śląskiego, środkową, południową i wschodnią częścią województwa małopolskiego oraz zachodnią częścią woj. podkarpackiego. Burze kilkukrotnie powracają między innymi na Katowice i Kraków. Pada ulewny deszcz, miejscami z gradem. Burze największe spustoszenia powodują na Podbeskidziu, gdzie wiatr zrywa dachy z wielu domów i budynków użyteczności publicznej. Najgorzej jest w okolicach Żywca i Bielska Białej. Setki domostw zostaje pozbawionych prądu, zerwaniu ulega trakcja kolejowa, na ulicach leżą połamane drzewa.
- Na zachodzie i północy kraju do połowy miesiąca utrzymuje się niedobór opadów, co objawia się wysychaniem ściółki leśnej i zwiększonym zagrożeniem pożarowym.
- 14 maja w wielu regionach Polski widoczne jest zjawisko halo ze słońcami pobocznymi.
- 17 maja po obfitych opadach deszczu na zachodzie, południu i w centrum kraju pojawiają się bardzo gęste mgły, nieczęsto spotykane o tej porze roku.
- 18 maja piorun poraża 15-latka, który ukrywa się przez deszczem pod drzewem. Nastolatek doznaje ciężkich poparzeń i znajduje się w stanie śpiączki.
- 19 maja wieczorem i w nocy nad Lublinem dwukrotnie przechodzą ulewne deszcze. Niżej położone części miasta ulegają podtopieniu, zwłaszcza ulice i piwnice. Spada 15 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, a więc 40 procent miesięcznej normy opadów.
- 20 maja burza gradowa przetacza się nad Trójmiastem. W niektórych dzielnicach grad pada tak intensywnie, że włączają się alarmy samochodowe. Temperatura spada z 20 do 13 stopni.
- W nocy z 21 na 22 maja gwałtowne burze przechodzą w pasie od Ziemi Lubuskiej przez Wielkopolskę i Kujawy po Warmię, Mazury, północne Mazowsze i Podlasie. W momencie największej aktywności burz po godzinie 22:00 w ciągu każdej minuty niebo przecina prawie 200 piorunów z czego jedną czwartą stanowią te najgroźniejsze, czyli pioruny doziemne. Strażacy mają mnóstwo pracy przy wypompowywaniu wody z zalanych gospodarstw domowych i oczyszczania ulic z konarów.
- 22 maja w Cieszynie, na południowym krańcu województwa śląskiego, podczas gwałtownej burzy około godziny 18:00 złamana przez nagły podmuch wiatru gałąź upada na 33-letniego kierowcę, kiedy ten wychodzi ze swojego samochodu, aby usunąć z drogi konar. Mimo akcji reanimacyjnej mężczyzna umiera w szpitalu. W wielu regionach południowej części województwa śląskiego notowane są spore zniszczenia. Od Raciborza przez Bielsko-Białą po Żywiec wiatr zrywa dachy z domów i łamie drzewa osiągając w porywach ponad 90 kilometrów na godzinę. Bez prądu pozostaje 17 tysięcy ludzi.
- 26 maja po południu na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce po raz pierwszy w tym roku temperatura w cieniu przekracza 30 stopni.
- 28 maja rozpoczyna się okres chłodów, ulew i burz. Każdego dnia powodują one spustoszenia w różnych regionach kraju. Ulewy powodują podtopienia, wichury zrywają dachy i linie energetyczne, a grad uszkadza uprawy na polach i sprawia, że krajobrazy wyglądają jak w samym środku zimy. 28 maja wieczorem podczas burzy w okolicach wsi Bielinek na zachodnim Pomorzu piorun śmiertelnie poraża rybaka podczas połowów na odnodze Odry. W nocy z 30 na 31 maja w województwie warmińsko-mazurskim w czasie burzy porywisty wiatr łamie drzewo, które upada tuż przed samochodem. Kobieta w ciąży zostaje przewieziona do szpitala. 31 maja burza przechodzi nad Warszawą. Niektóre ulice ulegają podtopieniom. Pada grad o średnicy 2-3 centymetrów. Temperatura nagle obniża się z 23 do 14 stopni. Na Wielkich Jeziorach Mazurskich porywy wiatru osiągają 9 stopni w skali Beauforta. Kilka łodzi i jachtów ulega uszkodzeniu. Nad Malinowem pod Działdowem, położonym na wschodnim przedmieściu Działdowa, w południowo-zachodniej części województwa warmińsko-mazurskiego, około godziny 17:00 prawdopodobnie przechodzi trąba powietrzna. Mieszkańcy widzą "wirującą białą ścianę". Po zasięgu zjawiska i jego krótkotrwałości można sądzić, że mogą mieć do czynienia z niewielkim tornadem, które zrywa dachówki z pięciu domów. Ściany budynków nie ulegają uszkodzeniu, ponieważ zbudowane są z solidnej cegły. Nie stwierdza się większych zniszczeń, nie ma zbitych szyb w oknach, ani też zerwanych całych dachów. Natomiast wiatr łamie i powala dziesiątki drzew. Nagły podmuch wiatru zrywa dach z domu mieszkalnego w Wałdowie pod Ostródą na zachodzie województwa warmińsko-mazurskiego. W wyniku zdarzenia ranna w głowę zostaje kobieta i jej 3-miesięczne dziecko. Oboje trafiają do szpitala, ale ich życiu nic nie zagraża.
- 29 maja w górach szaleją śnieżyce. Na Tatry spada kilkanaście centymetrów śniegu. Biały puch notowany jest również w rejonie Szczyrku na wysokości powyżej 600 metrów. Źródło: Twoja Pogoda.
Opracowanie: Portal Pogodowy "Twoja Pogoda"
|