|
Pogoda
|
|
Wpisany przez Andrzej Puchalski
|
|
Sobota, 25 Kwiecień 2009 15:20 |
|
Wielodniowy brak opadów, pogodne niebo i wysokie temperatury sprawiły, że woda w Bałtyku zdecydowanie się ociepliła. Jeszcze nie tak dawno miała wzdłuż całego polskiego wybrzeża jedynie 6-7 stopni. Według danych szwedzkiego Instytutu Meteorologicznego i Hydrologicznego (SMHI) najcieplejsza jest woda w Zatoce Puckiej, gdzie jej temperatura sięga już 10 stopni.
Zaledwie o 2 stopnie chłodniejsza jest woda w głębi Zatoki Gdańskiej. W pozostałych regionach ma przeważnie 6 stopni, tylko w Zatoce Pomorskiej i Zalewie Szczecińskim ogrzała się do 7 stopni. W ostatnich dniach zdecydowanie ociepliło się powietrze w Skandynawii, a to sprawiło, że także środkowa i północna część Bałtyku odczuła jej efekty. W tych regionach Bałtyk ma 5 stopni. Jedynie w Zatoce Botnickiej woda ma nieznacznie powyżej zera. Na północnym krańcu morza wciąż zalega pokrywa lodowa. Oczywiście wysoka temperatura w ostatnich dniach powodowała błyskawiczne roztapianie się lodu, ale wciąż ma on przeważnie grubość od 20 do 50 centymetrów, a lokalnie nawet do 70 centymetrów. Ostateczny zanik lodu spodziewany jest dopiero w maju. Wczoraj w regionie temperatura wzrosła do 15 stopni, ale po ciepłym weekendzie od początku przyszłego tygodnia znów się ochłodzi, a to nieco spowolni proces znikania lodu. Tymczasem statki mogą już bezpiecznie zmierzać do rosyjskiego Petersburga, gdzie woda w Zatoce Fińskiej ma już od 2 do 3 stopni. Miejscami pływają kry lodowe, ale nie są one zbyt duże. Za kilka dni w rejonie Petersburga gwałtownie się ociepli nawet do 20-25 stopni, a to oznacza, że znikanie lodu będzie przebiegać jeszcze szybciej niż obecnie. www.twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Sobota, 25 Kwiecień 2009 15:24 |