|
Zmiana klimatu
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Piątek, 25 Grudzień 2009 00:36 |
|
Rekordowe ulewy przechodzą od kilku dni nad wschodnią częścią Australii. W północno-wschodniej części stanu Nowa Południowa Walia i w południowo-wschodniej części stanu Queensland na każdy metr kwadratowy ziemi spadło ponad 110 litrów deszczu.
Według danych Australijskiego Biura Meteorologicznego (BOM) był to najsilniejszy opad w tym regionie od 6 miesięcy i zarazem największy w grudniu w całej historii pomiarów, które są prowadzone od przeszło 100 lat. W miejscowości Darling Downs w Queensland w ciągu zaledwie 24 godzin spadło 57 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, czyli tyle ile normalnie powinno przez ponad 12 miesięcy. Jeszcze nigdy w grudniu nie zanotowano tak dużej sumy opadów. Ekstremalnie silne deszcze sprawiły, że obszary półpustynne zmieniły się w rozlewiska. Padało jednak nie tylko w głębi lądu, ale także na wybrzeżach. W rejonie Brisbane spadły 33 litry deszczu, z czego 13 litrów w ciągu zaledwie 10 minut. Doszło do zatopienia dróg i gospodarstw domowych. Strażacy otrzymali kilkaset wezwań od mieszkańców, którym woda wdarła się do piwnic. Drogi zostały zatarasowane przez drzewa powalone przez silny wiatr. W południowej części stanu Queensland podmuchy wiatru osiągały nawet 132 kilometry na godzinę. Wiatr nie tylko łamał gałęzie, lecz wyrywał całe drzewa z korzeniami. Drzewa upadały na domy powodując ich uszkodzenie. Burze kończą na wschodzie Australii pierwszą tego lata falę upałów. Prognozy są bardzo niepokojące, ponieważ ulewy mogą przechodzić m.in. nad Sydney nieustannie aż do początku przyszłego tygodnia. Meteorolodzy wydali już ostrzeżenia przed powodziami, a służby postawiono w stan pełnej gotowości. www.twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Piątek, 25 Grudzień 2009 08:37 |