|
Zmiana klimatu
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Piątek, 29 Styczeń 2010 20:51 |
Pierwsze dziesięciolecie XXI wieku było najcieplejsze w całej historii obserwacji pogody w USA - poinformowała sieć telewizyjna CNN, powołując się na specjalistów amerykańskiej agencji badań kosmicznych NASA.
Naukowcy z Instytutu Badań Kosmicznych Goddarda przy NASA ustalili też, że najcieplejszy od 1880 roku był 2005 r. (Od 1880 r. dzięki wynalezieniu różnych przyrządów naukowcy uzyskali możliwość prowadzenia systematycznych i coraz dokładniejszych obserwacji pogody). Drugi pod tym względem okazał się 2009 rok - podkreślili specjaliści.
W pierwszej dekadzie obecnego stulecia najchłodniejszy był 2008 rok. Nastąpiło to w głównej mierze wskutek wpływu zjawiska klimatycznego La Nina, które stało się przyczyną dużego spadku temperatury we wschodniej i środkowej części Pacyfiku.
W analizie naukowcy podkreślają, że temperatura na Ziemi podniosła się o 0,6 stopnia Celsjusza w minionych trzech dziesięcioleciach i o 0,8 stopnia w ostatnim stuleciu. W związku z tym można z całą pewnością mówić o tym - przekonują - że proces globalnego ocieplenia przebiegał powoli i z dużymi wahaniami w ubiegłym stuleciu aż do 1975 roku. Potem jednak zaczęto obserwować duże przyspieszenie tego procesu - po 0,2 stopnia Celsjusza w ciągu 10 lat - zaznaczają specjaliści NASA.
"Co roku obserwowaliśmy, że temperatury wahały się w zależności od zjawisk El Nino i La Nina. Kiedy jednak stało się jasne, że średnie temperatury w ciągu 5-10 lat nie odpowiadają cyklom tych zjawisk, stwierdziliśmy, że globalne ocieplenie w dalszym ciągu staje się większe" - powiedział dyrektor Instytutu Goddarda, James Hansen.
Przy opracowywaniu swej analizy zmian klimatycznych naukowcy z Instytutu Badań Kosmicznych Godarda wykorzystują dane z tysięcy stacji meteorologicznych w całym świecie, informacje przekazywane przez satelity meteorologiczne o temperaturze powierzchni mórz i oceanów, a także pomiary uzyskiwane przez naukowców na stacjach badawczych w Antarktyce.
|