|
Zmiana klimatu
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Wtorek, 02 Luty 2010 22:22 |
|
Tegoroczny styczeń zapisał się na południu Grenlandii jako jeden z najcieplejszych w historii. Na przestrzeni ostatnich 30 lat tylko jeszcze w 1985 i 2003 roku średnia miesięczna temperatura utrzymywała się na podobnym poziomie, a więc w pobliżu zera.
Dla porównania norma wieloletnia wynosi w styczniu minus 8 stopni. W miejscowości Narssarssuaq dodatnia temperatura utrzymywała się aż przez 17 dni. Przy tym najwyższa wartość jaką zobaczyli mieszkańcy na termometrach to było plus 14 stopni. Nawet w najzimniejsze popołudnia temperatura nie spadała poniżej minus 6 stopni. Podczas najzimniejszej pory doby notowano przeważnie 5-stopniowy mróz, a nie minus 10 stopni, które są w styczniu klimatycznym standardem. Także w stolicy Grenlandii, mieście Nuuk, tak ciepłego stycznia nie było od 7 lat. Nic więc dziwnego, że śniegu na wybrzeżach największej wyspy świata jest jak na lekarstwo. Grenlandczycy, który od kilku lat zmuszeni są odwoływać Festiwal Śniegu, zastanawiają się czy dobrym krokiem było przeniesienie go z marca na luty. Myślano, że im wcześniej festiwal zostanie przeprowadzony, tym większe będą szanse na duże ilości śniegu, ale jak się okazuje cała tegoroczna zima jest praktycznie bezśnieżna i żaden termin festiwalu nie będzie korzystny. W wioskach panuje drażliwa atmosfera, ponieważ myśliwi od tygodni nie mogą się udać na polowanie z powodu braku śniegu po którym zwykle przemieszczały się psie zaprzęgi. Spoglądając na prognozy pogody dla Grenlandii nie można uwierzyć własnym oczom. W miejscowości Narssarssuaq temperatura od 1 stopnia w nocy do 6 stopni w dzień i przy tym opady deszczu. To nie błąd, takie właśnie krajobrazy panują za oknami eskimoskich domów od samego początku tegorocznej zimy. twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Środa, 03 Luty 2010 02:08 |