|
Zmiana klimatu
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Środa, 10 Marzec 2010 09:20 |
Metan - silny gaz cieplarniany - w dużych ilościach jest uwalniany do atmosfery z dna Oceanu Arktycznego - informuje National Science Foundation. *
Odkrycie zwiększy obawy, że zatrzymanie globalnego ocieplenia może się nie udać i miliony ton metanu zgromadzonego pod dnem morskim, a przedostającego się do atmosfery może to ocieplenie jeszcze przyspieszyć. Na razie nikt z naukowców nie wie czy emisje metanu z Oceanu Arktycznego są czymś nowym.
Między 2003 a 2008 r. Natalia Shakhova z Uniwersytetu Alaska Fairbanks wraz z kolegami zgromadziła 5 tys. próbek słonej wody znad wschodniosyberyjskiego szelfu Arktyki, największego na świecie szelfu kontynentalnego. Naukowcy zmierzyli poziom zawartości metanu w wodzie pobranej z różnych głębokości. W 2006 roku zmierzyli także poziomy gazu w atmosferze nad szelfem.
Badacze oznakowali ponad 100 punktów, w których metan przedostaje się spod wiecznej zmarzliny zalegającej dno morskie. Większość próbek wody miała też ponad ośmiokrotnie wyższy poziom stężenia metanu, w porównaniu ze średnią zawartością tego gazu w wodzie Oceanu Arktycznego. Stężenie tego gazu w atmosferze nad oceanem było czterokrotnie wyższe niż przewiduje norma dla Arktyki - poinformowali naukowcy.
Specjaliści wykorzystali swoje pomiary do stwierdzenia, że badany obszar uwalnia około 7 mln ton metanu rocznie, czyli około 2 proc. wszystkich emisji metanu do atmosfery.
Shakhova ostrzega, że uwolnienie "tylko niewielkiej części metanu uwięzionego pod lodem, może wywołać nagłe ocieplenie klimatu".
Larry Smith z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles uważa, że nowo odkryte emisje z szelfu kontynentalnego wydają się "jednymi z największych znanych nauce źródeł metanu na półkuli północnej".
O wzroście emisji gazu z mokradeł w Syberii Zachodniej sygnalizował wcześniej Siergiej Kirpotin z Uniwersytetu w Tomsku. Ostatnie badanie jest kolejnym dowodem na to, że gaz powoli przecieka przez zamarznięte sklepienia jaskiń, w których zalega metan. Naukowcy spekulują, że emisje znad Syberii mogą tłumaczyć globalny wzrost stężenia metanu w atmosferze w ciągu minionych trzech lat. onet.pl
|