|
Wczoraj mieliśmy jeden z najcieplejszych dni marca w historii polskiej meteorologii. W Słubicach w województwie lubuskim temperatura sięgnęła 24,1 stopnia, a to oznacza, że do ogólnopolskiego marcowego rekordu wszech czasów, zanotowanego w Nowym Sączu, zabrakło zaledwie 1,5 stopnia. Nie można zapominać, że rekord sprzed kilkudziesięciu lat padł podczas panowania wiatru halnego na terenach położonych w pobliżu gór, natomiast tym razem tak ciepło było z dala od gór, na obszarach nizinnych przy granicy z Niemcami.
Wczorajszy dzień przyniósł nadzwyczaj wysoką temperaturę na polskim wybrzeżu. W Łebie termometry pokazały 22,5 stopnia i była to najwyższa temperatura zmierzona w marcu w historii pomiarów w tym mieście. Ostatni raz przekroczenie 20 stopni notowano tam 30 marca 1978 roku, czyli 32 lata temu. W pozostałych regionach naszego kraju tak ciepło nie było od kilkunastu lat. Na przykład w Warszawie, gdzie temperatura wyniosła 20,7 stopnia, było najcieplej od 31 marca 1978 roku. Poprzednie przekroczenie 20 stopni notowano w 1990 i 1999 roku. Ponad 20-stopniowe ciepło w marcu w polskiej stolicy zdarza się średnio raz na 10 lat. Na zachodzie kraju wysokie temperatury w tym miesiącu zdarzają się częściej niż na wschodzie, ale także tam wczorajszy dzień był jednym z rekordowych. We Wrocławiu po południu zanotowano 21,8 stopnia. Poprzednio dokładnie taka sama wartość wystąpiła 31 marca 1994 roku, czyli 16 lat temu. Przekroczenie 20-21 stopni w marcu zdarza się tam częściej niż w Warszawie, ale mimo to średnio tylko raz na 4-6 lat. Na południu kraju również był to jeden z najcieplejszych dni marca. W Krakowie temperatura sięgnęła w cieniu 21,5 stopnia. Tak ciepło nie było tam od 19 marca 1990 roku, kiedy zanotowano 23,0 stopnia. Najwyższe od wielu lat temperatury od kilku dni notowano także w innych krajach środkowej Europy, przede wszystkim w Czechach, Niemczech, Austrii i Szwajcarii, gdzie temperatura sięgała trudnych do wyobrażenia w marcu 24 stopni. Skąd tak ekstremalnie wysokie temperatury? To efekt panowania nad Morzem Śródziemnym i Bałkanami pogodnych wyżów, które ściągały wczoraj bardzo ciepłe powietrze szerokim strumieniem znad afrykańskiej Sahary ku środkowej Europie. Przy małej ilości chmur, powietrze i powierzchnia ziemi dodatkowo się ogrzewały, co jeszcze bardziej podwyższało temperaturę. Efektem jest przejście w ciągu zaledwie kilku dni z pogody typowo zimowej od razu do lata. Takie zjawiska można nazwać w marcu incydentami, które chociaż są pokaźne, to jednak krótkotrwałe. Po nich nadchodzą zwykle chłodniejsze dni, poprzedzone ulewami, silnym wiatrem, a czasem także burzami. Dokładnie takie zjawiska możemy dziś obserwować w środkowej Europie. twojapogoda.pl
|