|
Tak gorąco w pierwszym tygodniu kwietnia na ulicach Nowego Jorku jeszcze nie było. W tej chwili termometry umieszczone w cieniu pokazują tam 33 stopnie. Tym samym poległ dotychczasowy rekord ciepła dla 7 kwietnia wynoszący 31 stopni, który zanotowano w 1929 roku, czyli 81 lat temu. Nowojorczycy przecierają czoła z potu, ponieważ między drapaczami chmur, gdzie nie można liczyć na nawet lekki powiew wiatru a asfalt nagrzewa się błyskawicznie, temperatura odczuwalna jest jeszcze wyższa od tej, którą pokazują termometry.
Pierwszy raz w tym roku gwałtownie skoczyło zużycie energii, zwłaszcza na Manhattanie. W biurach zaczęto przykręcać klimatyzację, co poskutkowało wzrostem zużycia do prawie 20 tysięcy megawatów w całym stanie Nowy Jork. Zwykle o tej porze roku temperatura nie przekracza 20-25 stopni. Upał źle wpływa na mieszkańców, którzy masowo gromadzą się w parkach, chłodząc się w fontannach. Prawdziwe oblężenie przeżywa Central Park, gdzie przed słońcem można się schować w cieniu gęstych drzew. Ciężko znosi się pierwszy od wielu miesięcy upał, zwłaszcza, że jeszcze nie tak dawno było w mieście bardzo zimno. To właśnie skok temperatury sprawia, że Nowojorczycy są senni, rozdrażnieni i nie mogą się skoncentrować. Policja obserwuje wzrost liczby kolizji i wypadków na miejskich drogach. Służby medyczne zalecają osobom starszym pozostanie w domach do zmierzchu. Wieczorem zacznie się wzmagać wiatr, który będzie przynosić ulgę, osiągając w porywach 60 km/h. Jutro wiatr jeszcze silniejszy, niebo wciąż bezchmurne, a temperatura aż o 8 stopni niższa od dzisiejszej. Pojutrze będzie jeszcze chłodniej, bo termometry nie pokażą na Manhattanie więcej niż 14 stopni. Spadek temperatury w 2 dni o 20 stopni poskutkuje bólami głowy, sennością i może nasilać objawy chorobowe, zwłaszcza u starszych mieszkańców. Ostatni tydzień wyjątkowo gorąco zapisał się w całej północnej, środkowej i wschodniej części USA. W Chicago temperatura sięgnęła nawet 30 stopni, a dzisiaj w strugach deszczu nie przekracza 7 stopni. twojapogoda.pl
|