|
Każdego roku w maju i czerwcu w Pakistanie temperatury w cieniu sięgają 50 stopni, ale w ostatnich dniach przekroczone zostały wszelkie granice. Termometry po raz pierwszy w historii pomiarów, które są prowadzone od ponad 100 lat, pokazały 54 stopnie.
Absolutny rekord w skali całego kraju padł w miejscowości Mohenjo-daro. Poza rekordem ogólnokrajowym posypały się także rekordy wszech czasów dla poszczególnych miast. Na przykład w miastach Nawabshah, Sibi i Pad Idan były 53 stopnie. Wszystkie te miejscowości są określane jako bieguny ciepła Pakistanu, w dodatku teraz są jeszcze cieplejsze niż były kiedykolwiek wcześniej. Żar leje się z nieba w całym Beludżystanie, leżącym w południowo-zachodniej części kraju. Przyczyną jest specyficzne ukształtowanie terenu, a więc kotlina pomiędzy dwoma pasmami górskimi. Dzięki temu napływające znad pustyń upalne powietrze nie jest w stanie nigdzie ujść i gromadzi się, co powoduje, że każdego kolejnego dnia temperatura jest coraz wyższa. Piekielny żar przyciąga nad miejscowe rzeki wyjątkowo dużo ludzi. Niestety upał opanował biedne regiony Pakistanu, co spowodowało, że większość ludzi jest zdana tylko i wyłącznie na okłady z lodu z własnych lodówek lub skrycie się w cieniu drzew. Od początku fali upałów w samym tylko Pakistanie z powodu porażeń słonecznych i odwodnień zginęło kilkadziesiąt osób. W sąsiednich Indiach, gdzie temperatura dochodzi do 49 stopni, śmierć poniosły co najmniej 134 osoby, głównie bezdomne. Upalne powietrze panuje w tej części świata tuż przed nadejściem deszczowego monsunu, czyli w maju i czerwcu. Dzieje się tak dlatego iż nad Indie i Pakistan napływa upalne i bardzo suche powietrze znad terenów pustynnych. Wilgotność powietrza spada do zaledwie kilku procent. To właśnie dzięki wyjątkowo suchemu powietrzu większość mieszkańców jest w stanie przetrwać ponad 50 stopni. Turyści, którzy chcieliby odwiedzić ten region muszą się mocno zastanowić, gdyż brak zahartowania to pewna śmierć. Przekraczająca 50 stopni temperatura utrzymuje się średnio przez 7 dni, ale ponad 40-stopniowy żar już przez 4 miesiące. W najcieplejszych regionach przez całą noc temperatura nie spada poniżej 30 stopni, natomiast po upalnym dniu aż do wieczoru notuje się aż 40 kresek powyżej zera. Chociaż monsunowe deszcze już za kilka dni dotrą do południowych Indii, to jednak dotarcie na północ kraju i do Pakistanu zajmie im jeszcze miesiąc. Ulewy trwające do września przyniosą w tych dwóch krajach masowe powodzie. www.twojapogoda.pl
|