|
Mieszkańcy północno-zachodniej Kanady i Alaski od wielu miesięcy nie mogli się doczekać ciepłej i słonecznej wiosny. Jednak to co zafundowała im aura, bardzo ich zaskoczyło. Od kilku dni przy błękitnym niebie termometry pokazują wartości, które nawet w środku lata należą do rzadkości.
W Anchorage, stolicy Alaski, zamiast tradycyjnych 12 stopni, notuje się aż 25 stopni. Mieszkańcy powtarzają, że jest im zbyt gorąco i nie ma się co dziwić, ponieważ przejście z zimowej od razu do letniej pogody nikomu na dobre nie wychodzi, także zwierzętom. Pracownicy miejscowych parków narodowych z niepokojem obserwują nietypowe zachowania łosiów. Zwierzęta są zdezorientowane i niebezpiecznie zbliżają się do osad ludzkich. Tymczasem leśnicy zauważają bardzo szybkie wysuszanie się ściółki leśnej, co zagraża wybuchem pożarów. W Fairbanks, drugim co do wielkości mieście Alaski, temperatura sięgnęła w cieniu 28 stopni, po raz pierwszy pod koniec maja od 1947 roku, czyli od 63 lat. Zwykle tak wysokie wartości termometry w mieście pokazują nie wcześniej niż w połowie czerwca, tymczasem norma wieloletnia dla tego okresu to zaledwie 15 stopni. W środkowej części Alaski, gdzie pożary stanowią największe zagrożenie dla ludzi i zwierząt, wszystko wskazuje na to, że tegoroczny sezon na nie rozpocznie się znacznie wcześniej. Prognozy nie są pomyślne, ponieważ słoneczna, sucha i gorąca pogoda utrzyma się w większości regionów Alaski i Terytoriów Północno-Zachodnich przynajmniej do połowy przyszłego tygodnia. Wydaje się, że jedynym sposobem na przetrwanie wiosennych "upałów" jest kąpiel w Zatoce Cook'a, ale woda wciąż jest bardzo zimna, ponieważ jej temperatura nie przekracza 10 stopni. twojapogoda.pl
|