|
Bliski Wschód od kilku tygodni piastuje miano najgorętszego miejsca na naszej planecie. Temperatura w wielu krajach przekracza w cieniu 50 stopni.
Dzień w dzień padają nowe rekordy ciepła. Na liście nowych rekordów temperatury pojawił się Katar, kolejny kraj położony na Półwyspie Arabskim, nad wodami Zatoki Perskiej. Na tej piaszczysto-kamienistej nizinnej pustyni temperatura w ostatnich dniach po raz pierwszy w historii pomiarów sięgnęła w cieniu 50 stopni. Wczoraj późnym popołudniem stacja meteorologiczna znajdująca się na międzynarodowym lotnisku na wschodnim przedmieściu Dohy, stolicy Kataru, zanotowała 50,4 stopnia. Jednak rekord był powielany przez dwa dni. Przedwczoraj temperatura wzrosła do 49,8 stopnia. Poprzedni rekord ciepła sprzed wielu lat to 49,6 stopnia. Mimo iż miasta leży nad brzegami Zatoki Perskiej, mieszkańcy nie skarżyli się na parność, ponieważ gorący wiatr wiejący znad lądu intensywnie osuszał powietrze. Wilgotność spadła po południu poniżej 40 procent. Dzisiaj wiatr osłabł, wilgotność spadła jeszcze bardziej, ale temperatura nie była już tak wysoka, osiągając najwyżej 46 stopni. Nad Dohą pojawił się smog przemysłowy, dlatego wielu astmatyków bardzo źle się poczuło. Mieszkańcom zalecono pozostanie w domach do czasu rozwiania się zanieczyszczeń. Dodajmy, że w poprzednich miesiącach rekordy ciepła wszech czasów padały m.in. w Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie i Iraku. twojapogoda.pl Chile: Metr śniegu i 20 stopni mrozu
(16.07/18:24) - W wioskach położonych w Chile w Ameryce Południowej na stokach Andów, zima pokazała na co ją stać. Takich mrozów i ilości śniegu nie było tam od bardzo dawna. Lodowate powietrze napływa nad górzyste kraje szerokim strumieniem znad Antarktyki. Na dużych wysokościach temperatura w godzinach nocnych gwałtownie się obniża i swoje najniższe wartości osiąga o wschodzie słońca. W miejscowości Balmaceda na wysokości 500 metrów nad poziomem morza, temperatura spadła wczoraj rano do minus 22 stopni. Było więc o ponad 10 stopni zimniej niż zwykle o tej porze roku. Jednak to nie mróz, lecz potężna śnieżyca okazała się najbardziej dotkliwa dla kilku tysięcy mieszkańców tej okolicy. W ciągu zaledwie 28 godzin spadło aż metr śniegu. Takich ilości białego puchu nie notowano od 30 lat. Śnieg całkowicie sparaliżował ruch na drogach. Przez trzy dni zamknięte było główne lotnisko, ponieważ drogowcy nie mogli sobie poradzić z usunięciem zalegającego śniegu. Mokry puch był na tyle ciężki, że łamał drzewa i zrywał linie energetyczne, na skutek czego kilkaset odbiorców zostało pozbawionych prądu. Z zagrożonych obszarów ewakuowano około pół tysiąca osób. W rejonie miasta Coyhaique wody pitnej pozbawionych jest 850 osób, a prądu 766 osób. Zimowa aura nawet w Chile trwa dość krótko, poczym szybko wraca odwilż i śnieg znika. Tym razem też tak będzie, ponieważ w następnych dniach temperatura popołudniami będzie delikatnie dodatnia, zaś nocami będzie panować lekki mróz. Nie spodziewamy się już opadów, a niebo powinno być pogodne. Obecnie prawie cała Ameryka Południowa przeżywa fale chłodów. Najzimniej jest mieszkańcom północnej Argentyny, Boliwii i Paragwaju, gdzie temperatura najbardziej odstaje od normy dla połowy lipca. Na przykład w paragwajskiej stolicy Asunción temperatura nawet w najcieplejszej porze dnia nie przekracza 8 stopni, tymczasem powinny być co najmniej 22 stopnie. Przyczyną są niskie chmury, które przesuwają się po paragwajskim niebie, niosąc olbrzymie ilości deszczu, które stwarzają zagrożenie powodziowe. twojapogoda.pl
Buenos Aires - na plażach śnieg
Mieszkańcy stolicy Argentyny i jej przedmieść wylegli na ulice, by podziwiać śnieg, co niezwykle rzadko zdarza się o tej porze roku. Gorzej mieli ci, którzy wyruszyli do nadmorskich kurortów w okolicach Buenos Aires. W Mar del Plata wiatr rozwiewa ziarnka piasku oraz płatki śniegu.
Trzeci raz w sto lat W ostatnim wieku tylko dwukrotnie aura tak się załamała w okolicach stolicy - trzy lata temu i w 1919 r.
|