|
Naukowcy z Uniwersytetu Sheffield w Anglii, jak sądzą, odkryli przyczynę mini epoki lodowcowej, która nawiedziła Europę 13 tysięcy lat temu.
Jak wynika z publikacji na łamach prestiżowego pisma "Nature", naukowcy zbadali osady w rejonie lodowcowego jeziora Agassiz, niegdyś rozciągającego się na pograniczu dzisiejszych Stanów Zjednoczonych i Kanady. Miało powierzchnię 134 tysięcy kilometrów kwadratowych i w plejstocenie stanowiło największy słodkowodny akwen na naszej planecie. Jezioro wielokrotnie przelewało się do Oceanu Atlantyckiego zasilając jego słone wody w potężne ilości słodkiej wody.
Wcześniej sądzono, że jezioro z Atlantykiem łączył Kanał Świętego Wawrzyńca, ale obecnie pewne jest, że woda słodka uchodziła do oceanu przez rzekę Mackenzie, która dzisiaj jest najdłuższą rzeką Kanady. W jaki sposób słodka woda przyczyniła się do ochłodzenia? Miała wpływ na Prąd Zatokowy (Golfstrom), który jest swoistym taśmociągiem, transportującym ciepłe wody znad Zatoki Meksykańskiej aż po północne krańce Atlantyku i część Oceanu Arktycznego. Dlatego też region może liczyć na łagodne zimy.
Duże zasoby słodkiej wody pokryły ocean delikatną warstwą i wstrzymały przepływ prądu słonej wody na dużej głębokości, w ten sposób odcinając zachodnią i północną Europę od dostaw ciepła i pogrążając region w coraz to niższych temperaturach. Na północnej półkuli Ziemi lodowce zaczęły swoją ekspansję na południe, w ten sposób wpływając na ludność zamieszkującą Europę i południowo-zachodnią Azję. Metoda datowania osadów pomogła ustalić, że ten incydent nie trwał dłużej niż 1,4 tysiąca lat i miał miejsce na początku młodszego dryasu, czyli krańcowej fazy ostatniego zlodowacenia. twojapogoda.pl
|