|
Zmiana klimatu
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Piątek, 17 Grudzień 2010 15:21 |
Dalajlama XIV mówił dyplomatom USA, że pilniejsza od znalezienia rozwiązania politycznego w Tybecie jest walka ze zmianami klimatycznymi w tym regionie - wynika z dokumentów zamieszczonych na portalu internetowym Wikileaks, które streścił dzisiejszy "Guardian".
Ambasador USA w Indiach Timothy Roemer spotkał się z Dalajlamą w sierpniu 2009 roku w Delhi. Po rozmowie dyplomata odnotował, że według przywódcy duchowego Tybetańczyków społeczność międzynarodowa powinna skoncentrować się na walce ze zmianami klimatycznymi na Wyżynie Tybetańskiej, a "sprawy polityczne odłożyć na bok na 5 do 10 lat".
Tybet poczeka...
Topniejące lodowce, wylesianie oraz coraz większe zanieczyszczenie wody wynikające z projektów wydobywczych to problemy, które - zdaniem Dalajlamy - wymagają natychmiastowej reakcji. Z kolei Tybetańczycy mogą poczekać od pięciu do 10 lat na rozwiązanie polityczne - miał powiedzieć przywódca duchowy Tybetu.
Chociaż Dalajlama wielokrotnie poruszał kwestie ochrony środowiska, nigdy wcześniej publicznie nie sugerował, że problemy polityczne są na drugim miejscu, ani nie podawał tak precyzyjnego okresu, w którym powinny zostać one rozwiązane - zauważa "Guardian".
Dalajlama rozpaczliwie: Tybetańczycy to umierający naród
Wcześniejsze amerykańskie depesze dyplomatyczne opisane przez brytyjski dziennik ujawniają również rozpaczliwe prośby dalajlamy o interwencję amerykańską podczas demonstracji i starć w Tybecie, do których doszło wiosną 2008 roku.
Pod koniec jednego ze spotkań Dalajlama zwrócił się do przedstawiciela dyplomacji amerykańskiej, mówiąc: "Tybet to umierający naród. Potrzebujemy pomocy Ameryki".
10 marca 2008 roku rozpoczęły się w Lhasie antychińskie protesty, które objęły także sąsiednie prowincje. Oficjalne dane mówiły o 22 ofiarach śmiertelnych zamieszek. Rząd tybetański na uchodźstwie szacuje jednak, że zginęło ponad 200 osób.
Tybet został zajęty przez komunistyczne wojska chińskie w latach 1950-51. 10 marca 1959 roku wybuchło w Tybecie powstanie, które zostało krwawo stłumione. Dalajlama udał się wówczas na emigrację do północnych Indii. Od tego czasu jego siedziba, jak również tybetańskiego rządu na uchodźstwie znajduje się w indyjskiej Dharamśali. gazeta.pl
|