|
Amerykańscy naukowcy odkryli u wybrzeży Gujany i Surinamu dwa wielkie wiry formujące się na Atlantyku. To swojego rodzaju sensacja, ponieważ ta cześć oceanu została już, jak sądzono, dogłębnie poznana.
Nikt nie spodziewał się takich obserwacji w okolicy wybrzeża Ameryki Południowej. Co jeszcze bardziej warte wzmianki, nikt nie potrafi podać racjonalnego wyjaśnienia dla tego fenomenu. Naukowcy sa zdumieni i nie potrafią powiedzieć, dlaczego dokładnie wiry się formują i co jeszcze ważniejsze, co oznaczają dla ludzi.
Według brazylijskiego naukowca Guilherme Castellane, oba leje mają po około 400 kilometrów szerokości. Do teraz nie były znane ludzkości. Leje podobno mogą wywierać spory wpływ na zmiany klimatu zaobserwowane w ostatnich latach. Poruszają się po oceanie wirując w przeciwnym kierunku jak wskazówki zegarka I pod wieloma względami przypominają gigantyczne “friesbee” rzucone na oceanie. Rotacja zachodzi z prędkością metra na sekundę szybkość jest akurat wystarczająca by przecinać prądy oceaniczne, na krawędziach formacji fala wzrasta o około pół metra. Nawet podczas miesięcy suszy, kiedy ruchy prądów oceanicznych I przepływ Amazonki stają się słabe, leje nie zanikają. W związku z tym można założyć, że leje nie są zależne od przepływów wody, które generuje największa rzeka świata.
Naturalny fenomen, który tworzy wiry jest nieznany nowoczesnej nauce. Właściwie samo zjawisko tworzenia się wirów morskich jest znane nauce. W większości obserwacji te formacje są tworzone przez tak zwane prądy pionowe. Ten z kolei, pojawiają się z powodu różnic w gęstości wody, które to zjawisko jest konsekwencją różnicy temperatur warstw wody. Zimna woda idzie w dół a ciepła kieruje się o góry.
To właśnie, dlatego ciepłe prądy oceaniczne zawsze przepływają bliżej powierzchni a zimne bliżej dna. Jedna taki ruch wody nie zawsze zależy od różnicy temperatur wody. Często istotny jest też stopień zasolenia. Mechanizm fizyczny jest ten sam. Gęstość bardziej słonej wody jest większa, więc woda jest cięższa i jest bliżej dna jednocześnie wypychając mniej zasoloną wodę w górę
Ten rodzaj pionowej fuzji zachodzi często w tropikach ze względu na wysoką temperaturę prowadzącą do parowania wody z powierzchni. Sól jednak nie paruje i koncentruje się powodując zwiększenie zasolenia wody na powierzchni a w konsekwencji jej „tonięcie” i wypchnięcie mniej zasolonej wody z okolic dna oceanicznego. Taki ruch poziomy wody mógłby spowodować gigantyczne wiry. Leje o średnicy dziesiątek albo I setek kilometrów pozostają latami, twierdzą naukowcy. Pionowy ruch wody jest powolnym procesem, więc dlaczego wiry te egzystują tak długo?
Uważa się, że jest to efekt oddziaływania pola magnetycznego Ziemi. Dodatkowo woda morska zawiera wiele naładowanych jonów, na przykład sodu i chloru. Upraszczając molekuły wody są jak dipole naładowane pozytywnie lub negatywnie. Każdy dipol zaczyna się obracać w polu magnetycznym. Oceaniczny wir zbiera w jedność miliony miliardów molekuł. To dlatego gigantyczny kołowy ruch wody wyzwolony ruchami pionowymi wody oceanicznej może pozostawać w tym stanie miesiącami a nawet latami. Jony dają temu zjawisku więcej siły. Sód i chlor również są naładowane i ich ruch w polu magnetycznym ziemi prowadzi do wywierania wpływu na dynamikę tego fenomenu przyrody. Komentarz: Hipoteza wpływu pola magnetycznego Ziemi na powstawanie a raczej utrzymywanie w ruchu zjawiska monstrualnych wirów na Atlantyku wydaje się bardzo sensowna. Zwłaszcza, że w tamtym miejscu dochodzi do anomalii magnetycznych i zachowanie się pola w tamtej okolicy jest bardzo unikalne a zarazem niebezpieczne czego najprawdopodobniej doświadczyli pasażerowie tragicznego lotu z Rio de Janeiro do Paryża. Biorąc pod uwagę tą wiedzę można pokusić się o domniemanie, że zachodzące tam zjawiska magnetyczne mogą mieć nieprzewidywalną skalę i charakter. prawda.ru
|