|
Zmiana klimatu
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Piątek, 20 Styczeń 2012 01:33 |
|
Rok 2011 był dziewiątym najcieplejszym od 1880 r. - podaje NASA. Ale bardziej niepokoi fakt, że dziewięć z dziesięciu najcieplejszych lat w historii przypadło po roku 2000.
Temperaturę powierzchni Ziemi monitoruje nowojorski Insytut Goddarda (GISS). Ten oddział NASA właśnie wypuścił raport, który porównuje temperatury odnotowane w 2011 r. do średniej z połowy XX wieku. Wniosek jest jeden: na Ziemi jest cieplej niż było. W zeszłym roku średnia temperatura była o 0,51 stopnia Celsjusza wyższa od tej sprzed 60 lat.
- Wiemy, że planeta absorbuje więcej energii, niż emituje. Rok 2011 był jednym z 10 najcieplejszych w historii, mimo "chłodzącego" wpływu silnego w tym roku efektu La Nina i utrzymującej się od kilku lat niskiej aktywności Słońca - mówi szef GISS James E. Hansen. Naukowcy podkreślają, że klimat generalnie jest bardzo zmienny i nie należy porównywać wyników rok do roku, bo te mogą się znacznie różnić. Ważniejsze są długofalowe trendy i różnice między kolejnymi dekadami. A z badań wynika, że 11 pierwszych lat XXI wieku, było znacznie cieplejszych od podobnych okresów w połowie i pod koniec minionego stulecia.
Do tej pory najcieplejsze lata to - ex aequo - 2005 i 2010. Hansen przewiduje, że rekord ten zostanie pobity w ciągu najbliższych trzech lat.
Analiza prowadzona przez GISS oparta jest na danych z ponad tysiąca stacji meteo rozsianych po całym świecie, a także satelitarnych obserwacji temperatury powierzchni mórz i materiałów dostarczanych przez antarktyczne stacje badawcze. asz/gazeta.pl
|