|
Najnowsze dane zebrane przez satelitę Jason-2 ukazują nasilającą się anomalię El Niño, która zbliża się do swojego apogeum. Doszło do wyraźnego osłabienia się pasatów w zachodniej i środkowej części równikowej strefy Oceanu Spokojnego. To wywołało zjawisko nazywane falą Kelwina, która zaczęła się przemieszczać na wschód.
 Fala ciepłej wody unosi się od 10 do 18 centymetrów powyżej stanu normalnego morza i staje się przyczyną silniejszych niż zazwyczaj fal w rejonie Hawajów. W strefie panowania El Niño woda morska jest nawet o 2 stopnie cieplejsza niż zwykle. Chociaż wydawać by się mogło, że to nie dużo, to jednak wystarczy, aby woda była cieplejsza o tylko kilka dziesiątych stopnia i już dochodzi do reakcji łańcuchowej, która prowadzi do anomalii pogodowych w różnych regionach świata. El Niño okalane jest przez dużo chłodniejsze wody, które powodują zmniejszone parowanie i co za tym idzie osuszają atmosferę. Dotyczy to głównie zachodniej części Pacyfiku, gdzie następne tygodnie i miesiące będą przynosić postępującą suszę. Szczyt El Niño spodziewany jest w lutym przyszłego roku. Mieszkańcy wielu krajów muszą być przygotowani na niebezpieczne zjawiska pogodowe. W chłodnej porze roku El Niño przynosi wielkie ulewy i powodzie na wyspach środkowej i wschodniej Oceanii, w Ekwadorze, Peru, na południu Brazylii, w Urugwaju, na południu USA, w Rwandzie i Burundi. Susza panuje na północy Brazylii, w tym w Amazonii, a także w Australii, południowo-wschodniej Azji, zachodniej Oceanii i na południowym wschodzie Afryki wraz z Madagaskarem. Nadzwyczaj ciepło jest wtedy w Kanadzie, wschodnich Chinach, Japonii, południowej i południowo-wschodniej Azji, południowej Australii, na południu Brazylii, w Ekwadorze, Peru oraz w środkowej i wschodniej Oceanii. Fale silnych chłodów nawiedzają południe Stanów Zjednoczonych. Według najnowszych prognoz amerykańskiej Krajowej Służby Pogodowej (NWS) od marca El Niño będzie słabnąć, ale wszystko wskazuje na to, że utrzyma się do drugiej połowy 2010 roku. (15.11/01:22) twojapogoda.pl
|