|
zagrożenia
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Czwartek, 14 Styczeń 2010 11:28 |
|
W ostatnich godzinach przekonaliśmy się na własnej skórze jak wielkie znaczenie ma zachmurzenie nieba w styczniowe noce. Na północy, wschodzie i w centrum Polski świt przyniósł błękitne, zupełnie pozbawione chmur niebo, które było sprawcą intensywnego promieniowania ciepła z gruntu do atmosfery.
Dzięki temu na Podlasiu temperatura spadła do minus 19 stopni, a przy gruncie do minus 27 stopni. Tylko nieco cieplej było w pasie od wschodniego Pomorza przez Kujawy, Warmię, Mazowsze po Lubelszczyznę. Tam o wschodzie Słońca było 13-15 stopni mrozu, a przy gruncie około minus 20 stopni. Zupełnie inny typ pogody panował w tym czasie na zachodzie i południu naszego kraju. Tam też tęgim mrozem w ogóle nie trzeba było się przejmować, bo niebo pozostawało całkowicie przykryte przez chmury warstwowe. Dzięki temu ciepło z gruntu nie miało szansy intensywnie promieniować, więc temperatura obniżała się niezwykle wolno. Do rana na Śląsku nie spadła poniżej minus 3 stopni. Tylko o 2-3 stopnie zimniej było w Małopolsce, na Podkarpaciu i Ziemi Lubuskiej. Chmury okazały się kluczowym elementem pogody i miały kolosalny wpływ na wysokość temperatury. Różnica w temperaturze między obszarami z pełnym zachmurzeniem a tymi, gdzie chmur nie było wcale, przekroczyła aż 15 stopni. Kolejna noc przyniesie nam identyczny scenariusz, dopiero noc z piątku na sobotę (15/16.01) wszędzie będzie mroźna z temperaturą na poziomie około minus 10 stopni, a na północnym wschodzie nawet minus 15-20 stopni. Trzeba się naprawdę ciepło ubierać. Jest też wyraźny plus tej fali mrozów, a jest nim oczywiście Słońce na które czekaliśmy od bardzo dawna. twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Czwartek, 14 Styczeń 2010 16:50 |