Home Pogoda artykuły zagrożenia Światowy galimatias pogodowy nie ustaje

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Światowy galimatias pogodowy nie ustaje PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
zagrożenia
Wpisany przez pc   
Wtorek, 09 Luty 2010 19:27
 Te wiadomości nie przynoszą czegoś dobrego.
 
 
 
Afganistan: Takich ulew nie było od 50 lat
 
Tegoroczna zima jest w Afganistanie rekordowo ciepła i zarazem bardzo wilgotna. Wyjątek stanowił jedynie styczeń, który ku zadowoleniu wojsk koalicji i talibów był bardzo słoneczny i suchy. Jednak wraz z nadejściem lutego sytuacja zmieniła się diametralnie. W środkowej i zachodniej części kraju zaczęły przechodzić wyjątkowo intensywne opady deszczu, a w górach także śniegu, które doprowadziły do masowego schodzenia lawin błotnych i śnieżnych. Według afgańskich władz tak silnych opadów nie notowano tam od co najmniej 50 lat. To niezwykłe zjawisko, ponieważ w znacznej części Afganistanu wiele ostatnich lat minęło pod znakiem dramatycznej suszy. Najgorzej jest w południowej prowincji Kandahar, gdzie w ciągu kilku dni powodzie i lawiny odebrały życie 20 osobom i tysiącu sztuk bydła hodowlanego. Ze swych domów w obawie przed wielką wodą uciekło około 3,5 tysiąca ludzi. W region trafiły już konwoje z pomocą humanitarną, dlatego miejscowa ludność może liczyć na żywność, wodę pitną, lekarstwa i schronienie. Zimą, gdy temperatury są niskie, ludność potrzebuje także koców i ciepłego ubrania. Ulewy i śnieżyce nawiedziły także północno-zachodnie krańce Pakistanu, przy granicy z Afganistanem. Na domy i drogi zaczęły tam schodzić lawiny ziemne i śnieżne. Według najnowszych informacji zginęło 6 osób. Wiele dróg w regionie jest nieprzejezdnych, ponieważ uległy zasypaniu przez śnieg, błoto i kamienie. W tej części Azji rozpoczęła się właśnie odwilż, a wraz z nią sezon na lawiny śnieżne, które w ciągu kilku dni w Pakistanie, Indiach i Afganistanie kosztowały życie kilkudziesięciu osób. Według ONZ co roku z powodu kataklizmów naturalnych w samym tylko Afganistanie cierpi pół miliona ludzi.
twojapogoda.pl

Od czwartku dwudniowe śnieżyce w Polsce

Każdego kolejnego dnia będzie coraz cieplej, a to oznacza, że znów zacznie mocniej padać. W czwartek (11.02) rozpocznie się dwudniowe załamanie pogody. Tym razem pierwszym regionem, który go doświadczy będzie Podkarpacie. Począwszy od godzin porannych strefa chwilami intensywnych opadów śniegu, często o charakterze ciągłym, będzie się przemieszczać w głąb kraju. Do godzin popołudniowych obficie sypać będzie już prawie wszędzie. Ze względu na to, że śnieżyce wkroczą nad Polskę nie jak to zazwyczaj ma miejsce od zachodu, lecz od południowego wschodu, to właśnie na wschodzie spodziewamy się najszybszego wzrostu temperatury. W czwartek (11.02) tylko tam termometry pokażą około zera. W pozostałych regionach będzie panować lekki mróz, tym większy im dalej na zachód. Na wschodzie niewykluczone, że w najcieplejszej porze dnia śnieg zacznie przechodzić w deszcz ze śniegiem lub w marznący deszcz. Zwłaszcza opady śniegu przy temperaturze w pobliżu zera bywają niebezpieczne, ponieważ śnieżynki są mokre i wywierają duży nacisk na przedmioty na które opadną, dlatego śnieg należy na bieżąco usuwać z dachów, w pierwszej kolejności tych wielkich. Kontynuacja śnieżyc również w nocy z czwartku na piątek (11/12.02) oraz w piątek (12.02) w ciągu dnia. Po południu od dzielnic południowo-wschodnich opady będą systematycznie słabnąć. W sobotę (13.02) jeszcze będzie padać śnieg, ale znacznie słabiej i tylko przelotnie. W ciągu 2 dni spadnie od 10 do 20 centymetrów śniegu, a więc w miejscach, gdzie teraz mamy już 40-50 centymetrów białego puchu, za 3-4 dni będzie go nawet 50-70 centymetrów. To dwukrotnie więcej niż wynosi polska norma obciążenia dachów, dlatego tak ważne jest, aby jeszcze przed nadejściem opadów zarządcy budynków byli przygotowani do rozpoczęcia akcji odśnieżania dachów jak tylko zakończą się śnieżyce lub nawet podczas ich trwania.
twojapogoda.pl

Waszyngton oczekuje kolejnej śnieżycy

Mieszkańcy środkowej części wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych usuwają śnieg z dróg, aby zrobić miejsce na kolejnego jego centymetry, które spodziewane są już za kilkanaście godzin. Nad region nasuwa się kolejna fala śnieżyc, tym razem jednak znacznie słabsza niż poprzednia. Na przedmieściach Waszyngtonu w ciągu kilku dni pokrywa śnieżna wzrosła do aż 80 centymetrów. W centrum miasta śniegu jest mniej, ale mimo to i tak prawie 45 centymetrów. Jutro począwszy od godzin południowych czasu lokalnego, czyli od wieczoru czasu polskiego spodziewane są intensywne opady śniegu przy umiarkowanym wietrze. W ciągu doby może spaść co najmniej 10 centymetrów śniegu, chociaż lokalnie pokrywa śnieżna może zwiększyć się o nawet 30 centymetrów. Waszyngton nie potrzebuje kolejnych mas śniegu, aby pozostać sparaliżowany. Od czasu największej śnieżycy od 88 lat stolica USA jest w znacznej mierze nieprzejezdna. Nie kursują autobusy i pociągi, nawet nie ma co myśleć o jeździe samochodem. Drogowcy od kilkudziesięciu godzin walczą ze śniegiem zużywają gigantyczne ilości substancji chemicznych, ale wygląda to na bitwę z wiatrakami. Służby publiczne nie przygotowują się na nadejście kolejnej śnieżycy, ponieważ na ulicach i tak już znajdują się wszyscy pracownicy wraz ze sprzętem, na bieżąco pomagając mieszkańcom dostać się do pracy. Ze śnieżnego kataklizmu zadowolone są dzieci, które mogą liczyć na przynajmniej tygodniowe ferie. Tymczasem meteorolodzy zastanawiają się co stało się bezpośrednią przyczyną tak intensywnych opadów, już drugi raz tej zimy. Biorąc pod uwagę 10 ostatnich zimowych incydentów więcej niż połowa miała miejsce podczas panowania El Niño. Według naukowców z amerykańskiej Krajowej Służby Pogodowej (NWS) nie wyjaśnia to jednak zaistnienia pozostałych wielkich śnieżyc, które z anomalią El Niño nie miały nic wspólnego. twojapogoda.pl

Lawina porwała kilkadziesiąt żołnierzy

W lutym zima u zachodnich stóp Himalajów zaczyna ustępować. Wzrastające temperatury powodują gwałtowne topnieniu śniegu, co sprzyja schodzeniu lawin śnieżnych. Życie tysięcy mieszkańców indyjskiego Kaszmiru będzie zagrożone, ponieważ w ciągu ostatniego miesiąca na region spadło dwukrotnie więcej śniegu niż powinno, co zdecydowanie zwiększyło zagrożenie lawinowe. Od kilkunastu dni obserwuje się schodzenie lawin na największą skalę od wielu lat. Na efekty tego stanu nie trzeba było długo czekać. Masy śniegu stoczyły się na ośrodek szkoleniowy indyjskiej armii i na stok narciarski na którym żołnierze zdawali egzamin. Podczas akcji ratowniczej z lawiniska udało się wydobyć zwłoki 17 ludzi, natomiast kolejnych 53 żołnierzy uratowano. 17 spośród nich jest rannych, stan niektórych jest krytyczny. Wszyscy turyści, którzy przebywali podczas zejścia lawiny na stokach są bezpieczni. Kaszmir to jeden z najgęściej zaludnionych i zarazem najbardziej niespokojnych regionów świata, zarówno pod względem politycznym jak i naturalnym. Region ten został nawiedzony w październiku 2005 roku przez potężne trzęsienie ziemi, które pozbawiło życia ponad 80 tysięcy ludzi. W tym samym roku na wiosnę lawina śnieżna, która stoczyła się na wioskę w Dolinie Neelum zabiła 40 osób. twojapogoda.pl

Brazylia znowu zagrożona cyklonem

Rekordowe ulewy nawiedzające okolice brazylijskich miast Rio de Janeiro i Sao Paulo przypominają mieszkańcom sytuację, która miała miejsce w 2004 roku. Do wybrzeży południowej Brazylii dotarł wówczas pierwszy w historii tropikalny huragan, który narodził się nad wodami południowego Atlantyku. Obecnie sytuacja zaczyna się powtarzać, ponieważ woda w oceanie u wybrzeży południowej Brazylii jest znacznie cieplejsza niż zwykle o tej porze roku. To właśnie jest przyczyną nadmiernych opadów mających miejsce w ostatnich tygodniach na wschodnich wybrzeżach Brazylii. Obecnie strefa cieplejszych wód i zarazem obfitych opadów przesuwa się na południe znad okolic Rio de Janeiro w kierunku południowego stanu Santa Catarina. To właśnie tam 6 lat temu w marcu uderzył historyczny huragan. Wiatr, który pustoszył tysiące miast i wsi, osiągał prędkość 155 kilometrów na godzinę, czyli drugą kategorię w 5-stopniowej skali siły tropikalnych huraganów. W wyniku wichur śmierć poniosły 3 osoby. Niezwykły huragan wcale nie wyglądał tak samo jak jego koledzy z północnego Atlantyku, ponieważ temperatura w centrum burzy była niska, a powinna być wysoka, zaś wiatry miały przeciwne kierunki. Po kilku latach naukowcy zaczęli zaliczać brazylijski fenomen do kategorii huraganów, tym samym przyznając, że to co wydawało się dotąd niemożliwe, nieoczekiwanie zdarzyło się na naszych oczach. Sprawa powraca w tym sezonie, gdy scenariusz pogodowy mamy bardzo podobny do tego z 2004 roku. Nie wiadomo czy efektem tego będzie narodzenie się tropikalnego cyklonu, a może też skończy się jedynie na ulewach i powodziach. Pewne jest, że takie zjawiska stanowią poważne zagrożenie dla piątego pod względem powierzchni kraju na świecie, zamieszkiwanego przez 200 milionów ludzi, zupełnie nieprzygotowanych na tego typu nowe zagrożenie.
twojapogoda.pl
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Wtorek, 09 Luty 2010 20:12
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
22. May 2012, 20:27
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
212 days
16 hours
32 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama