|
zagrożenia
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Poniedziałek, 29 Marzec 2010 17:54 |
|
Północna Australia stała się jednym wielkim kotłowiskiem chmur burzowych. Nad zachodnim wybrzeżem Zatoki Karpentaria narodził się właśnie cyklon tropikalny o imieniu Paul. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin wtargnie on nad Ziemię Arnhema, przynosząc tam nie tylko ulewne deszcze, rzędu kilkuset litrów wody na metr kwadratowy ziemi, ale również porywisty wiatr, przekraczający 100 kilometrów na godzinę.
Cyklony lubią tworzyć się nad wodami zatoki, ponieważ temperatura wód o tej porze roku przekracza 30 stopni, co stanowi dla cyklonów swoiste paliwo. Cyklon Paul nie stanowi większego zagrożenia dla lądu, ponieważ Ziemia Arnhema jest praktycznie niezamieszkana. W zaledwie kilku rezerwatach mieszkają Aborygeni, czyli rdzenna ludność kontynentu. Ulewy nie są im straszne, ponieważ pojawiają się o tej porze roku bardzo często. Deszcze powodują powodzie, ale mieszkańcy są na ich nadejdzie dobrze przygotowani. O wiele większy powód do zmartwień mają turyści przybywający do Parku Narodowego Kakadu. W związku z cyklonem uprzedzono wszystkich odwiedzających, że pogoda będzie bardzo niesprzyjająca i może stanowić dla nich zagrożenie. Poważnie zaniepokojeni są natomiast mieszkańcy Darwin. Chociaż nie spodziewamy się, aby cyklon był w stanie przemierzyć pół tysiąca kilometrów, wędrując po lądzie, to jednak trzeba się liczyć z tym, że nad metropolię dotrą deszczowe chmury będące jego pozostałością. To wystarczy, aby za kilka dni nadciągnęły nad Darwin i przyniosły tam potężne ulewy, które mogą zagrozić podtopieniami. Sezon na cyklony tropikalne na północy Australii trwa zawsze od października do kwietnia. twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Poniedziałek, 29 Marzec 2010 18:30 |