Przez Europę przechodzi fala upałów. Władze ostrzegają, że wysokie temperatury mogą być niebezpieczne szczególnie dla ludzi starszych i dzieci.
W Hiszpanii, gdzie temperatura dochodzi w niektórych regionach do 39 stopni Celsjusza, zmarły już trzy osoby, w tym 24-letni mężczyzna. Według tamtejszego instytutu meteorologicznego, jutro i pojutrze temperatury zaczną spadać.
Ponad 30 stopni w całej Europie
Lekko ochłodziło się w stolicy Francji. Niebo nad miastem było dziś częściowo zachmurzone i temperatury spadły nieco poniżej 30 stopni Celsjusza.Władze utrzymały za to stan gotowości w departamencie Rene, którego stolicą jest Lyon. W tym mieście temperatura wynosiła po południu 32 stopnie - 6 stopni więcej niż przeciętna temperatura o tej porze roku. Upały były jeszcze trudniejsze do wytrzymania w Alzacji, gdzie termometry wskazywały w niektórych miejscach do 37 stopni Celsjusza. W tych dwóch regionach merostwa miast i wsi mają za zadanie udostępnić mieszkańcom miejsca, w których można się ochłodzić. Do domów osób w podeszłym wieku zachodzą przedstawiciele samorządów i służb socjalnych, by przynieść im wodę i przy okazji sprawdzić, jak te najwrażliwsze na wysokie temperatury osoby wytrzymują upały. Temperatura we Francji ma spaść jutro, ale wtedy w kraju mogą rozszaleć się burze.
Wysokie temperatury doskwierają też Czechom. W całym kraju zanotowano rekordowe temperatury aż w 34 miejscach.
Rekordowe temperatury
W pobliżu granicy z Polską stacja meteorologiczna w Hradcu Kralove zanotowała aż 34,4 stopnia Celsjusza. Również w Pradze temperatura przekroczyła wyraźnie granicę trzydziestu stopni. W jednej z dzielnic zarejestrowano nawet 35,1 stopnia. Temperatura była tam wyższa o jedną dziesiątą od rekordu z roku 1959.
Służby meteorologiczne ostrzegają przed utrzymaniem się wielkich upałów aż do końca lipca. W nadchodzącym tygodniu słupek rtęci ma sięgać aż 36-37 stopni Celsjusza z wyjątkiem najbliższego wtorku.
W Wielkiej Brytanii susza. Służby informują, że takiego braku opadów nie notowano od 1953 roku. Szacuje się, że z powodu gorąca mogło już umrzeć kilkaset osób.
Susza nie obejmuje całej Wielkiej Brytanii. Ulewny deszcz padał w północnej Anglii i Szkocji.Wielka Brytania: kilkaset osób umarło z powodu upałówW Wielkiej Brytanii doszło w ciągu ostatnich dwóch tygodni do "kilkuset dodatkowych zgonów", które mogą być związane z obecną falą upałów w tym kraju - poinformowały brytyjskie władze sanitarne. - Mieszkańców prosi się o zwracanie uwagi na osoby ze swego otoczenia, rodzinę i przyjaciół, po wzroście zgonów z powodu przedłużającej się fali upałów - zaapelowało ministerstwo zdrowia w komunikacie.
- Zanotowano kilkaset dodatkowych zgonów - powiedział natomiast rzecznik Agencji Ochrony Sanitarnej (HPA), który porównał liczbę zgonów w ciągu ostatnich dwóch tygodni z przeciętną w czerwcu i lipcu z ostatnich 10 lat. - Są to jeszcze dane bardzo wstępne, ale eksperci sugerują, że przyczyną tego wzrostu mogła być częściowo fala upałów - podkreślił minister.
Obecne półrocze uważane jest za najsuchsze w Wielkiej Brytanii od 80 lat. Zazwyczaj zielone londyńskie parki zamieniły się w ugory pożółkłych traw, a miejsca w cieniu są nieosiągalne. Trawa nie jest nawadniana, aby oszczędzać wodę.
Brytyjscy meteorolodzy (Met Office) i służba zdrowia ogłosili stan pogotowia drugiego stopnia. W grupie wysokiego ryzyka są osoby z chorobami układu oddechowego, osoby starsze i małe dzieci.
Z obawy przed powtórzeniem się sytuacji z sierpnia 2003 roku, gdy upały dochodzące do 38 stopni Celsjusza spowodowały śmierć ponad 900 osób, ostrzeżono osoby starsze, by pamiętały o środkach ostrożności. Zaleca się im, by spędzały dzień w najchłodniejszym pokoju, zaopatrzyły się w napoje, unikały wychodzenia na ulicę między godziną 11-15, nie podróżowały metrem i powstrzymały się od wyczerpujących fizycznie czynności. Blackout w części Nowego Jorku. Winne upałyUpały, które panują na wschodnim wybrzeżu USA, spowodowały poważną awarię sieci energetycznej w Nowym Jorku. We wtorek bez prądu elektrycznego znalazło się kilka dzielnic tego miasta. Jak poinformowała lokalna stacja telewizyjna NY1, energii elektrycznej pozbawionych są tysiące gospodarstw domowych w dzielnicach Queens, Brooklyn i na Staten Island. Do wyłączeń doszło na skutek upałów, a właściwie awarii spowodowanej przeciążeniem sieci energetycznej przez pracujące prawie w każdym mieszkaniu i biurze klimatyzatory. Firma Con Edison, dostawca energii elektrycznej, zaapelowała do mieszkańców Nowego Jorku, by nie przesadzali z chłodzeniem się i ustawiali klimatyzatory na temperaturę nie niższą niż 25 stopni Celsjusza. Tymczasem wtorek był w Nowym Jorku najbardziej gorącym dniem tego roku. Temperatura w cieniu sięgnęła 36 stopni. Siedem lat temu upały, a w ich następstwie awaria sieci energetycznej, pozbawiły prądu całe miasto.
|