|
Fala tropikalnych upałów zaatakowała Europę. Rekordowe temperatury odnotowano na Węgrzech i Słowacji i w Austrii. Brakuje napojów i wentylatorów, wybuchają pożary, na drogach topi się asfalt.
Na Węgrzech padają kolejne rekordy ciepła. W Budapeszcie odnotowano 38 stopni Celsujsza. Niemal w całym kraju obowiązuje stan alarmowy. Pociągi w okolicach Balatonu zwalniają z powodu rozgrzanych torów. Na drogach topi się asfalt. Władze wielu miast rozdają na ulicach bezpłatnie wodę mineralną.
Rekordowe upały panują w sąsiedniej Słowacji. W Bratysławie słupek rtęci przekroczył 37 stopni. W Popradzie odnotowano najwyższą temperaturę lipca od początku pomiarów synoptycznych. Tropikalne upały atakują również Austrię. To najcieplejszy lipiec od roku 1811. Słupek rtęci przekracza w cieniu 38 stopni. Stacje radiowe apelują do starszych i przewlekle chorych o pozostanie w domach. Z każdym dniem coraz więcej porazeń słonecznych.
Wybuchają pożary. 200 strażaków wspomaganych przez kilka śmigłowców walczy z pożarem lasu, który wybuchł w trudno dostępnym alpejskim masywie Schneeberg 60 km od Wiednia. W akcji gaszenia pożaru pomaga wojsko.
Upały nie oszczędzają też mieszkańców Wielkiej Brytanii. W ostatnich dwóch tygodniach na Wyspach doszło do "kilkuset nadliczbowych zgonów", które mogą być związane z obecną falą upałów w tym kraju.
Główny urząd meteorologiczny (The Met Office) ostrzegł przed skutkami zdrowotnymi dusznej i parnej pogody we wschodniej i południowo-wschodniej Anglii, gdzie dzienna temperatura sięga 30 C, a nocna ok. 20 C. Wysoka temperatura w nocy uważana jest za największe zagrożenie dla ludzi cierpiących na dolegliwości zdrowotne, zwłaszcza układu oddechowego, osoby starsze i dzieci. W północnym Berlinie najcieplej od 121 lat Dzisiaj w Niemczech ostatni dzień fali afrykańskich upałów. Temperatura po południu w całej północnej połowie kraju przekroczy 35 stopni, sięgając lokalnie nawet 39 stopni. Pomiary niewątpliwie potwierdzają, że to jedna z największych fal upałów w Niemczech w historii meteorologii. Wczoraj Niemcy były jednym z najcieplejszych krajów w Europie, zaś Berlin i okolice były najgorętszym miejscem w całym państwie. W niektórych regionach stolicy temperatura była bliska rekordu wszech czasów. Jak podaje Niemiecka Służba Pogodowa (DWD) na lotnisku Tegel w północno-zachodniej części Berlina, temperatura po raz pierwszy od 1963 roku sięgnęła 37,7 stopnia. Między Berlinem a Poczdamem zanotowano 38,4 stopnia, najwięcej od 11 lat. Najbardziej spektakularny okazał się rekord z osiedla Buch w północnej części Berlina, gdzie zanotowano 38,2 stopnia. Tak gorąco nie było tam od 1889 roku, czyli od 121 lat. W Poczdamie, gdzie termometry w cieniu pokazały 39,2 stopnia było najgoręcej od 9 lat. Absolutne rekordy maksymalnej temperatury nie zostały pobite, ale są niewiele większe. Także ogólnokrajowy rekord wynoszący 40,4 stopnia z 2003 roku, zanotowany w miejscowości Roth koło Norymbergii, nie został przekroczony. Padł jednak rekord minimalnej temperatury. W Berlinie w nocy z soboty na niedzielę (10/11.07) nie było mniej niż 24,5 stopnia. Tak wysokiej temperatury nocnej nie notowano tam jeszcze nigdy w historii pomiarów, prowadzonych stale od 1766 roku. W Stuttgarcie na skutek temperatury sięgającej 36 stopni zdechła najstarsza słonica w Europie. Vilja miała 61 lat i przed falą upałów czuła się wyśmienicie. Dzisiaj spodziewamy się jeszcze wyższych temperatur niż wczoraj, ale tylko do czasu nadejścia burz. Mieszkańcy nie tylko Niemiec, ale także Danii, Holandii i Belgii zostali ostrzeżeni, że burze mogą być bardzo silne i powodować spustoszenia. Na szczęście po nich znacząco się ochłodzi. Jutro temperatura nie przekroczy 26-28 stopni, a to oznacza, że będzie o 10 stopni chłodniej niż dziś. Jednak tylko na jeden dzień, ponieważ od środy (14.07) powrót upałów o 2-3 stopnie lżejszych niż dzisiejsze. www.twojapogoda.pl
|