Home Pogoda artykuły zagrożenia Maksymalne bieguny temperatur na obu półkulach

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
Maksymalne bieguny temperatur na obu półkulach PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
zagrożenia
Wpisany przez ap   
Czwartek, 15 Lipiec 2010 09:30

Przez trzy następne dni fala upałów będzie osiągać apogeum. W wielu regionach Polski w cieniu będzie aż
35 stopni. Potem burze i chłodniej...



Przed nami trzy niezwykle upalne dni. Temperatura w większości regionów kraju będzie osiągać w cieniu 34-35 stopni, a lokalnie nawet 36-37 stopni. Pozostaje czekać na niedzielne załamanie pogody i ochłodzenie. Zanim to jednak nastąpi musimy przetrwać największą tego lata falę afrykańskiego żaru. Jak zwykle najsilniejsze upały panują w ostatnich dniach przed nadejściem chłodnego frontu atmosferycznego i opadami deszczu. Dzisiaj późnym popołudniem termometry w cieniu przeważnie pokazywać będą 32-33 stopnie. Na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, Ziemi Łódzkiej i w Wielkopolsce będzie lokalnie do 35 stopni. To będą najwyższe temperatury notowane w tych regionach od początku tego roku. Jednocześnie spodziewamy się lokalnych burz, które mogą być gwałtowne, z ulewnym deszczem, gradem i porywistym wiatrem. Pojawią się one na krańcach wschodnich oraz na zachodzie kraju. Jutro jeszcze upalniej, przeważnie 34-35 stopni, a miejscami na południu i w głębi kraju nawet do 36-37 stopni. To będą najwyższe temperatury od 3 lat. W sobotę (17.07) temperatura bez większych zmian. Na zachodzie Polski będzie to ostatni tak upalny dzień. Po gwałtownych burzach, które mogą powodować zniszczenia, w niedzielę (18.07) zdecydowanie się ochłodzi. W całej zachodniej połowie kraju na termometrach najwyżej 23-25 stopni. Na wschodzie nadal utrzyma się 35-stopniowy żar, ale już ostatni dzień. W poniedziałek (19.07) także tam ochłodzi się poniżej 30 stopni. W przyszłym tygodniu znów zrobi się gorąco, wrócą upały, ale na szczęście już lżejsze niż obecnie. Temperatura będzie sięgać 32 stopni, chociaż będą się zdarzać dni z 20-25 stopniami, a więc całkiem przyjemne. Nadal musimy pamiętać o piciu dużych ilości wody, unikaniu słońca, jak najczęstszym przebywaniu w cieniu, przewiewnym ubiorze i lekkostrawnych obiadach. Niebezpieczne mogą się też okazać burze, dlatego jeśli niebo będzie się poważnie chmurzyć, znajdźmy schronienie wewnątrz murowanego budynku, z dala od samotnych drzew, słupów i linii energetycznych. (15.07/01:05) twojapogoda.pl

  Wał chmurowy nad Niemcami i Belgią

 Wczorajszy dzień należał do bardzo niespokojnych w krajach zachodniej Europy. Gwałtowne burze spowodowały tam olbrzymie zniszczenia, wiele osób zostało rannych, są także ofiary śmiertelne. Od godzin popołudniowych od północno-wschodniej Francji przez Luksemburg, Belgię i Holandię po Morze Północne rozwinął się aktywny front chłodny, który zaczął wędrować na wschód. Na jego czole pojawiła się charakterystyczna strefa szkwałowa z tzw. wałem chmurowym. Mieszkańcy, którzy zobaczyli na niebie apokaliptyczną chmurę, mieli dosłownie kilkadziesiąt sekund na ukrycie się w bezpiecznym miejscu. Gdy chmura znajdowała się nad ich głowami, wiatr osiągał w porywach 90-100 kilometrów na godzinę i unosił w powietrzu wszystko to, co nie zostało dobrze przymocowane. Gałęzie łamały się jak zapałki, upadając na drogi, chodniki, domy i samochody. W samej Belgii co najmniej 15 osób zostało zranionych przez upadające gałęzie. Belgijskie media podają informację o jednej ofierze śmiertelnej. W rejonie miejscowości Erquelinnes gałąź upadła na samochód, zabijając kierowcę. W wielu miejscowościach wichury pozrywały dachy z domów, tysiące gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu. Rolnicy i sadownicy stracili swe uprawy, po tym jak wraz z deszczem padał grad o średnicy 2-3 centymetrów. Wieczorem wał chmurowy przesunął się nad zachodnie Niemcy. Niemal żadna miejscowość nie uniknęła burz i ulew, ponieważ linia szkwału rozciągała się z północy na południe kraju na dystansie aż 600 kilometrów. Niemiecka Służba Pogodowa (DWD) wydała ostrzeżenia przed wiatrem mogącym osiągać w porywach nawet 120 km/h. To właśnie wiatr okazał się najbardziej niebezpiecznym zjawiskiem. Dopiero w następnej kolejności znajdował się ulewny deszcz rzędu 30 litrów na metr kwadratowy ziemi oraz grad o średnicy 2 centymetrów. Najwięcej spustoszeń notuje się w Kolonii, Frankfurcie, Dortmundzie i Dusseldorfie, gdzie wiatr sięgał 90 km/h. Na ulicach leżą połamane drzewa, które utrudniają ruch. Niektóre ulice zostały także podtopione. W Kraju Saary, przy granicy z Francją, dachy straciło 30 domów. W Bad Kreuznach w Nadrenii-Palatynacie zniszczona została wioska dziecięca. Na szczęście żadnemu dziecku nie stała się krzywda. Późnym wieczorem burze dotarły do południowych i środkowych Niemiec, powoli słabnąc. Dzisiaj w regionie powinno być już spokojnie. Burze pojawią się natomiast w rejonie Alp i mogą być tam gwałtowne. Ostrzeżenia przed nawałnicami wystosowali już meteorolodzy w Szwajcarii, Austrii, północnych Włoszech, wschodniej Francji i w Czechach. www.twojapogoda.pl

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

 

Będzie nowy rekord ciepła dla Azji?

 Z każdym kolejnym dniem coraz trudniej jest nam przetrwać ponad 30-stopniowy upał. Co jednak mają powiedzieć mieszkańcy Bliskiego Wschodu, gdzie popołudniami w cieniu jest 50 stopni? Tak ekstremalne upały panują od dłuższego czasu na pustkowiach Arabii Saudyjskiej, głównie niezamieszkanych. Jednak w ostatnich dniach fala piekielnych żarów zaczęła się przemieszczać w kierunku Kuwejtu, Iraku i Iranu, gdzie mieszkają miliony ludzi. W niewielkim Kuwejcie termometry wczoraj pokazały 54,3 stopnia, oczywiście w cieniu. To nowy rekord temperatury dla tego kraju i jednocześnie dla miasta w którym taką wartość zanotowano, a więc Mitribah. Meteorolodzy, którzy od początku miesiąca zakładali się o to, czy padnie historyczny rekord ciepła dla całej Azji, teraz mają ciężki orzech do zgryzienia. Dotychczas rekord wszech czasów należał do miejscowości Tirat Tsvi w Izraelu, gdzie 21 czerwca 1942 roku zanotowano 53,9 stopnia. Wczorajszy pomiar z Kuwejtu stanowi przekroczenie tego rekordu. Ostateczne rozstrzygnięcie należy jak zwykle do Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO), która w najbliższych tygodniach powinna stwierdzić, czy nowy rekord azjatyckiego ciepła zostanie oficjalnie uznany, czy też nadal będzie obowiązywać rekord sprzed 68 lat. Podczas, gdy naukowcy sprawdzają warunki w jakich dokonano pomiaru, mieszkańcy spalonych słońcem pustyń Bliskiego Wschodu chowają się w domowym cieniu. Mogą jedynie liczyć na ochłodę, którą niosą im zamiecie piaskowe, ale i one są bardzo uciążliwe. Wczoraj w irackim Nadżafie było 49,5 stopnia, w Basrze 49,6 stopnia, a w Bagdadzie dokładnie 50 stopni. W sąsiednim Iranie stan alarmu wprowadzono w 19 prowincjach, gdzie temperatura przekraczała 40-45 stopni. Zamknięto szkoły i zakłady pracy, aby ludzie nie musieli wychodzić na palące słońce. W najgorętszym mieście w kraju, Ahwazie, termometry w cieniu wskazały 47 stopni. Na razie końca fali rekordowych upałów nie widać. www.twojapogoda.pl


Argentyńczycy poczuli prawdziwą zimę

 


 Astronomiczna zima panująca w południowej części Ameryki Południowej wcale nie żartuje. Mieszkańcy Argentyny, Chile i Boliwii trzęsą się z zimna, a to dopiero początek polarnych mrozów. Służby publiczne ogłosiły alarm w większości regionów Argentyny, gdzie panuje największa tej zimy fala chłodów. Dzięki pogodnym wyżom panującym nad kontynentem, lodowate masy powietrza ściągane są aż znad Antarktyki. Po drodze powietrze nieco się ociepla, ale w wielu argentyńskich miastach mimo to jest straszliwie zimno. Chłody od kilku dni nękają mieszkańców stolicy, miasta Buenos Aires. Ciepła kurtka lub płaszcz, czapka, szalik i rękawiczki, to teraz konieczność. Temperatura nocami i o porankach, gdy wszyscy mieszkańcy zmierzają do pracy i szkół, spada do zera. Nawet popołudniami nie jest więcej niż 6-8 stopni. Największe chłody jednak wciąż są jeszcze przed Argentyńczykami. Za 2-3 dni temperatura będzie o wschodach słońca spadać nawet do minus 2 stopni. Na szczęście śniegu nie należy się spodziewać, ponieważ w klimacie, pod którego wpływem znajduje się znaczna część kraju, największe fale zimna panują zawsze przy bezchmurnym niebie. Gdy tylko nadciągają deszczowe chmury, natychmiast zaczyna się ocieplać. Czasem oczywiście zdarzają się wyjątki, ale tym razem aż tak źle nie będzie. W najzimniejszych regionach Argentyny, czyli w miejscowościach położonych na stokach Andów, temperatura spada o porankach do minus 5 stopni. Zimniej jest w Chile i Peru, gdzie na wysokości powyżej 2000 metrów termometry potrafią pokazać 10-15 stopni poniżej zera. W górskich wioskach dzieci i osoby starsze masowo chorują na grypę i zapalenie płuc, ponieważ nie zawsze jest gdzie się ogrzać. Do szpitali w ciągu ostatnich tygodni trafiło już kilkaset dzieci z czego kilkadziesiąt zmarło. Najgorzej jest na obszarach położonych powyżej 3000 metrów, gdzie notuje się kilkanaście stopni mrozu przy wietrze w porywach przekraczającym 50 km/h. Mieszkańcy regionu wyczekują już pierwszych oznak wiosny, które jednak nie pojawią się wcześniej niż pod koniec sierpnia. www.twojapogoda.pl

 

Rekord zimna w niemieckiej stacji antarktycznej

Podczas gdy w Niemczech, podobnie jak w innych krajach europejskich, panują ogromne upały, niemiecka stacja badawcza na Antarktyce zgłosiła rekord zimna - minus 50,2 stopnia Celsjusza.

To najniższa temperatura, jaką zmierzono tam od 29 lat - powiedział w czwartek meteorolog Gert Koenig-Lando z Instytutu im. Alfreda Wegenera w Bremerhaven.

Zwykle w środku antarktycznej zimy na stacji Neumayer III bywa o 20 stopni Celsjusza cieplej niż obecnie.

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Piątek, 16 Lipiec 2010 08:58
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
22. May 2012, 21:20
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
212 days
15 hours
39 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama