|
Przez całą Europę przetoczyła się potężna burza
Z północnych Niemiec nadchodzą informacje o spustoszeniach poczynionych przez wczorajsze potężne burze. Mieszkańcy miejscowości położonych na południe od Schwerin w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, na północy Niemiec, wieczorem widzieli trąbę powietrzną. Grad wielkości kurzych jaj lub niemal piłek tenisowych nawiedził w czwartek wieczorem rejon Roanne w regionie Rodan-Alpy w środkowej Francji - podają w piątek francuskie media, zamieszczając w internecie zdjęcia i nagrania wideo opadu.Wichura z ulewą spustoszyły popołudniu Śląsk Cieszyński. Jest jedna ofiara: w Cieszynie zginął 33-letni kierowca.
(22.05/10:14) - Słup wirującego powietrza poważnie uszkodził 63 domy i 17 samochodów. Straty materialne szacuje się na co najmniej 3,5 miliona euro. Jedna ze starszych osób, która zobaczyła co jest w stanie dokonać tornado, przeżyła głęboki szok i obecnie znajduje się pod opieką lekarzy. Niemiecka Służba Pogodowa (DWD) wydała ostrzeżenia przed możliwością burz określając ich siłę na trzeci stopień w czterostopniowej skali. Nikt więc nie powinien być zaskoczony, że burze przyniosły nie tylko ulewny deszcz z gradem, lecz również wichury i wreszcie tornado. Chociaż meteorolodzy wciąż badają te niecodzienne zjawisko, to ich koledzy z Europejskiej Bazy Danych o Gwałtownej Pogodzie (ESWD) poinformowali, że tornado nad północnymi Niemcami, które pojawiło się około godziny 18:50, miało nawet drugą kategorię (F2) w skali siły tego typu zjawisk. Oznacza to, że wiatr wiał z prędkością od 180 do 252 kilometrów na godzinę. Takie tornado powoduje znaczące zniszczenia, m.in. porywa i niszczy całkowicie samochody oraz przyczepy kempingowe, spycha samochody ciężarowe z drogi, porywa słupy energetyczne, zrywa całe dachy i wyrywa z korzeniami nawet potężne drzewa. Siłę tornada określono na podstawie oszacowania zniszczeń. Raport ESWD jest obecnie w trakcie przygotowywania. Można śmiało powiedzieć, ze przy tak silnym tornadzie tylko cudem nikt nie zginął. www.twojapogoda.pl Grad wielkości kurzych jaj lub niemal piłek tenisowych nawiedził w czwartek wieczorem rejon Roanne w regionie Rodan-Alpy w środkowej Francji - podają w piątek francuskie media, zamieszczając w internecie zdjęcia i nagrania wideo opadu. Kulki gradu o średnicy pięciu cm, czyli większe od piłeczek pingpongowych padały według straży pożarnej około kwadransa w promieniu 15-20 km, uszkadzając tylne szyby samochodów, okna dachowe, dachówki i roślinność.
- Grad dosłownie posiekał kwiaty i sady. Ludzie mówią, że w karoserie aut walił jak młotem - podał dziennikarz AFP, zamieszkały w rejonie nawiedzonym gradobiciem.
Wichura z ulewą spustoszyły popołudniu Śląsk Cieszyński. Jest jedna ofiara: w Cieszynie zginął 33-letni kierowca. Do tragedii doszło przy ul. Hażlaskiej. Mężczyźnie jadącemu daewoo drogę zatarasował ułamany konar drzewa. Wysiadł z samochodu, by go usunąć z jezdni. Wtedy uderzyła go w głowę spadająca gałąź. Zmarł w szpitalu.
Strażacy nadal walczą ze skutkami nawałnicy. Nie nadążają z wyjazdami. Usuwają m.in. z dróg powalone drzewa. W wielu domach nie ma prądu.
|