|
Wędrujący nad środkową Europą niż atmosferyczny, przynosi ulewne deszcze, które mogą powodować podtopienia i obsunięcia ziemi. W najbliższych dniach najmocniej padać będzie na zachodzie Niemiec.
Niemiecka Służba Pogodowa (DWD) wystosowała ostrzeżenia drugiego stopnia w 4-stopniowej skali dla wschodniej, środkowej i zachodniej części kraju, gdzie w ciągu najbliższych 24 godzin może spaść nawet 50 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Najtrudniejsza sytuacja spodziewana jest w Nadrenii Północnej-Westfalii, Dolnej Saksonii i w Bremie, gdzie do jutra do godziny 12:00 spadnie nawet ponad 100 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, z czego 30 litrów w ciągu zaledwie 1 godziny.
Dlatego też wydano tam najwyższy możliwy stopień zagrożenia ze strony opadów deszczu. Służby publiczne otrzymały informację o możliwości wystąpienia z brzegów mniejszych rzek oraz potoków i strumieni. Możliwe są podtopienia, powodzie, a nawet obsunięcia ziemi. Ulewy nie ominą także wschodniej Holandii, Belgii oraz północno-wschodniej Francji. Wszędzie tam może spaść ponad 50 litrów deszczu na metr kw.
Ziemia w regionie jest przesiąknięta wodą po bardzo podobnych ulewach, które przeszły tam w połowie sierpnia i na początku tego tygodnia. Mieszkańcom zalecono więc pozostanie w domach, nie zbliżanie się do koryt rzecznych i przygotowanie worków z piaskiem, zwłaszcza tam, gdzie podtopienia pojawiają się najczęściej.
W ciągu najbliższego tygodnia, po zmianie cyrkulacji, regiony centralne będą najbardziej deszczowym miejscem w Europie. Średnio 30-50 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, a lokalnie nawet 100 litrów, spadnie w Niemczech, Polsce, Czechach i Austrii. Oznacza to powrót zagrożenia powodziowego, ale na na mniejszą skalę niż w maju i czerwcu. Polsce w ciągu najbliższego tygodnia powódź nie zagraża. twojapogoda.pl
|