|
W trzeciej dekadzie stycznia w wielu regionach północnej półkuli Ziemi spodziewane są tęgie mrozy. Szykują się na nie mieszkańcy Kanady, Stanów Zjednoczonych, Europy oraz północnej i wschodniej Azji.
Po przejściowej odwilży, która zakończyła jeden z najmroźniejszych grudni w historii meteorologii, w ostatniej dekadzie stycznia władzę nad pogodą na północnej półkuli znów przejmie Oscylacja Arktyczna. Spodziewane są tym samym spływy mroźnych mas powietrza w trzech kierunkach: ku Kanadzie i Stanom Zjednoczonym, ku północnej Rosji i wielu regionach Europy oraz ku wschodniej Rosji i krajom środkowej i wschodniej Azji, w tym Mongolii, Chinom i obu Koreom. We wszystkich tych regionach temperatura będzie od 5 do nawet 10 stopni niższa od tej zwykle notowanej w styczniu. Ameryka Północna W Ameryce Północnej spływ arktycznych mas powietrza właśnie się rozpoczyna. Jego apogeum spodziewane jest po 20 stycznia. Wówczas w Nowym Jorku będzie minus 15 stopni, w Chicago przeszło minus 25 stopni, a w kanadyjskim Montrealu ponad minus 30 stopni. Do tego spodziewane są opady śniegu przy silnym wietrze, co oznacza, że odczuwalna temperatura będzie jeszcze niższa. Europa W Europie spływ arktycznego powietrza nastąpi nieco wcześniej, ponieważ już po 15 stycznia, ale najniższych temperatur należy oczekiwać po 20 stycznia. Na ulicach Moskwy będzie wówczas minus 30 stopni, w Archangielsku minus 35 stopni, a w najzimniejszych regionach nawet 40 stopni mrozu. Co ciekawe tym razem największe mrozy ominą Skandynawię. Strumień powietrza spłynie także do środkowej Europy, więc także my odczujemy jego wpływ. Po 20 stycznia temperatura w ciągu dnia może spadać do minus 5-10 stopni, a na północnym wschodzie kraju do minus 10-15 stopni. Najzimniej będzie nocami i o porankach, kiedy termometry będą pokazywać minus 10-15 stopni, a na północnym wschodzie minus 20-25 stopni. Dodatkowo możliwe są opady śniegu. Azja Kolejny strumień lodowatego powietrza obejmie północną, środkową i wschodnią Azję. Po 15 stycznia w Pekinie w Chinach termometry pokażą minus 15 stopni, a w Seulu w Korei Południowej nawet minus 20 stopni. W przeciwieństwie do Europy i Ameryki Północnej, mieszkańcy wschodniej Azji będą przeżywać tęgie mrozy przy pogodnym niebie. Nikt jednak nie będzie doświadczać mrozów tak, jak ludność rosyjskiej Jakucji. W Ojmiakonie czy Wierchojańsku temperatura może spadać nocami do minus 50 stopni. Blokada cyrkulacji Z podobną blokadą cyrkulacji mieliśmy do czynienia dokładnie przed rokiem. Wówczas fale mrozów opanowały większość krajów strefy polarnej i umiarkowanej. W Arktyce spodziewamy się z kolei wyjątkowo łagodnych temperatur. Na południu Grenlandii termometry będą pokazywać wartości dodatnie. www.twojapogoda.pl A dla Polski Jutro i pojutrze intensywne deszcze Od jutrzejszego poranka na zachodzie naszego kraju spodziewane są obfite opady deszczu, które mogą pogorszyć i tak już trudną sytuację na rzekach. Sprawdźmy, gdzie padać będzie najmocniej. O tej porze roku przechodzenie układów niskiego ciśnienia zawsze przynosi intensywne opady i silniejszy wiatr. Tym razem nie spodziewamy się śnieżyc, lecz ulew. Rozpoczną się one jutro o poranku w zachodniej i południowo-zachodniej części naszego kraju. Temperatura będzie tam oscylować w pobliżu zera, więc początkowo mogą to być opady marznące, niewykluczone też są opady deszczu ze śniegiem. Z biegiem godzin strefa opadów przesunie się nad dzielnice południowe, a wzrost temperatury spowoduje, że padać będzie jedynie deszcz. W województwach zachodnich obfite opady utrzymają się przez cały dzień. Kolejna strefa silnych deszczy dotrze tam późnym popołudniem i potrwa do późnego wieczoru. Trzecia fala opadów napłynie znad Niemiec nad dzielnice zachodnie w piątek (14.01) po południu i pozostanie tam do godzin wieczornych, jednocześnie obejmując regiony północne. Czwarta strefa opadów do zachodniej Polski dotrze w sobotę (15.01) nad ranem i również obejmie północ kraju. Od jutrzejszego poranka po sobotni (15.01) poranek, czyli w ciągu 50 godzin, na zachodnie i północne regiony naszego kraju spadnie średnio od 10 do 15 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi. Opady nie będą kolosalne, ale mimo to mogą pogorszyć sytuację na rzekach, które już teraz wylewają, bądź też grożą wylaniem. www.twojapogoda.pl
|