To będzie sądne 48 godzin dla mieszkańców 1/3 terytorium USA. Spodziewane są tam potężne śnieżyce i opady marznącego deszczu, jedne z największych w całej historii meteorologii.
Żarty się skończyły, ponieważ prognozy wskazują na jedne z największych opadów śniegu w ponad 100-letniej historii amerykańskiej meteorologii.
Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!
Ostrzeżenie przed opadami śniegu, deszczu ze śniegiem, marznącego deszczu oraz gołoledzią i oblodzeniem wysłano do mieszkańców i służb publicznych w całej środkowej, północnej i północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, czyli łącznie na 1/3 terytorium kraju.
Miliony Amerykanów przygotowują się na gigantyczne ilości śniegu i totalny paraliż na drogach, kolei i lotniskach. Władze zalecają pozostanie w domach do czasu aż sytuacja zacznie się stabilizować.
Wśród miast, które mają najbardziej ucierpieć na skutek śnieżyc, znajdą się Chicago, Milwaukee, St. Louis i Kansas City. Do jutra spadnie tam przynajmniej 60 centymetrów śniegu, a zaspy usypywane przez silny wiatr mogą dochodzić do 3 metrów.
Na dworcach kolejowych i lotniskach już panuje chaos. Wszystkie loty przed nadejściem śnieżyc zostały wykupione. Kto nie zdążył, będzie musiał oczekiwać na swój lot nawet kilka dni. Do pomocy mieszkańcom wysyłane są pierwsze oddziały Gwardii Narodowej.
Ich zadaniem będzie przybycie do miejscowości, gdzie spodziewane są największe śnieżyce, aby natychmiast rozpocząć akcję odśnieżania. To już ostatnie godziny przed nadejściem żywiołu. Krajobrazy niebawem zmienią się nie do poznania. Oblegane są sklepy z których znika żywność, woda, baterie i świece.
Największym miastem, które zatonie w śniegu będzie Chicago. Według prognoz będzie to trzecia największa śnieżyca w historii miasta, ponieważ spadnie ponad pół metra białego puchu. Poprzednie dwie śnieżyce szalały w metropolii w 1999 i 1967 roku. Za każdym razem miasto pogrążało się w totalnym paraliżu i teraz nie będzie inaczej.
W pozostałych regionach USA możliwe są opady deszczu, miejscami marznącego. Drogi i chodniki będą bardzo śliskie, co może doprowadzać do masy kolizji i wypadków. W czwartek (3.02) niebo wypogodzi się i nastąpi potężne ochłodzenie.
Dzięki arktycznej masie powietrza temperatura m.in. w Chicago spadnie do minus 20 stopni. Zazwyczaj po wielkich śnieżycach natychmiast następuje odwilż i śnieg znika, ale tym razem będzie inaczej.
Na odwilż trzeba będzie poczekać przynajmniej do początku przyszłego tygodnia, a to oznacza co najmniej tydzień z rekordowymi ilościami śniegu i paraliżem codziennego życia w wielu regionach USA. To co zdarzy się w najbliższych kilkudziesięciu godzinach, Amerykanie zapamiętają na długo.