Ta długa lista obejmuje Rosję i Indonezję, państwa Ameryki Środkowej takie jak Gwatemala, Republika Salwadoru i Kostaryka oraz amerykańską część Hawajów, gdzie już rano zabrzmiały syreny alarmowe. Ostrzeżenie o tsunami dotyczy też rejonów położonych wzdłuż zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych oraz Kanady.
Kilka godzin po głównym trzęsieniu, mieszkańcy nadal odczuwają silne wstrząsy wtórne, których odnotowano już ponad 30, a najsilniejsze z nich miało siłę 7,1 stopnia.
- Nie bałam się, kiedy to się zaczęło… ale to trwało i trwało – mówi Michelle Roberts, która mieszka w centrum Tokio. – Nie będę kłamać, było to przerażające, ale nic nam się nie stało. Mieszkamy na trzecim piętrze, więc wszystko się trzęsło i przemieszczało - dodała.
Rzecznik amerykańskich baz w Japonii powiedział, że żaden z żołnierzy nie ucierpiał. Nie ma też informacji o zniszczeniach instalacji, czy statków.
Prezydent Barack Obama, składając swoje kondolencje, zadeklarował pomoc Stanów Zjednoczonych "w tym czasie wielkiej próby".
Japoński premier Naoto Kan powiedział, że do akcji ruszyły specjalne siły i zaapelował do wszystkich o spokój. Jak dodał, nie ma żadnych informacji o wyciekach substancji radioaktywnych z elektrowni atomowych. Także przedstawiciele ONZ-owskiej agencji nadzorującej potwierdzili, że cztery elektrownie atomowe, które znajdują się w rejonie katastrofy, zostały bezpiecznie zamknięte.
Agencja Kyodo podaje, że na wszelki wypadek władze nakazały jednak ewakuację. W rejonie elektrowni Fukushima trwa ewakuacja około 2 tysięcy mieszkańców.
onet.pl

Przeczytaj
Trzęsienie ziemi w Japonii.8,9 stopnia - Alarm dla krajów Pacyfiku