|
Jeśli dojdzie do stopienia się prętów z paliwem w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima radioaktywna chmura i atomowy opad dotrze do zachodniego wybrzeża USA. Pył dotrze do Kalifornii – w pierwszej kolejności skażone zostaną miasta: Los Angeles, San Jose i San Francisco.
Nie znaczy to, że miasta z wschodniego wybrzeża są bezpieczne – chmura może również dotrzeć aż nad Waszyngton i Nowy Jork – informuje serwis prisonplanet.com.
Z obliczeń amerykańskich meteorologów wynika, że w najbliższych dniach prądy powietrzne nad Pacyfikiem będą skierowane w stronę Ameryki Północnej. To powoduje obawy mieszkańców USA o swoje zdrowie w przypadku najczarniejszego scenariusza, jaki może się wydarzyć w japońskiej elektrowni.
- W chwili obecnej nie odnotowaliśmy niczego zagrażającego Kalifornii, jednakże wciąż monitorujemy sytuację i jesteśmy w gotowości. Stan ma możliwości badania radioaktywności w powietrzu, wodzie i żywności – powiedział Michael Sicilia z Departamentu Zdrowia w Kalifornii.
- Kierunek wiatru na razie wskazuje, że wydarzenia najbliższych godzin w elektrowni w Fukushima będą ściśle powiązane z tym, co będzie się dział na zachodnim wybrzeżu USA – powiedział Andre-Claude Lacoste z Departamentu Bezpieczeństwa Jądrowego we Francji.
Japonia: awarie systemów chłodzenia w kolejnych reaktorach
Poziom promieniowania w elektrowni atomowej Fukushima I spada - poinformował rzecznik japońskiego rządu Yukio Edano. Ostrzegł równocześnie, że wydaje się, iż systemy chłodzenia w reaktorach nr 5 i nr 6 w tej siłowni nie działają prawidłowo.
Z elektrowni ewakuowano ok. 800 pracowników, na miejscu pozostało ok. 50 osób.
Edano powiedział, że poziom promieniowania przy bramie elektrowni Fukushima I, położonej ok. 250 km na północ od Tokio, o godz. 1 w nocy czasu polskiego wynosił 11 930 mikrosiwertów na godzinę, a o godzinie 7.30 - 596,4 mikrosiwerta na godzinę.
Rzecznik rządu nie podał, ile obecnie wynosi promieniowanie w pobliżu reaktorów. Wcześniej informował, że ok. godz. 5 czasu polskiego dawka promieniowania w pobliżu jednego z reaktorów po dwóch wybuchach wyniosła 400 milisiwertów na godzinę, tysiące razy więcej niż przed eksplozjami. Reuters pisze, że jednorazowa dawka 5 tys. milisiwertów może w ciągu miesiąca zabić połowę osób wystawionych na taką radiację.
Według Edano "w reaktorach nr 5 i 6 temperatura nieznacznie wzrosła". Problemy z chłodzeniem reaktorów doprowadziły już do eksplozji w reaktorach nr 1, 2 i 3.
Woda w zbiorniku z zużytym paliwem może nadal wrzeć
- Nie jest wykluczone, że w zbiorniku, zawierającym zużyte paliwo z reaktora nr 4 uszkodzonej w piątkowym trzęsieniu ziemi japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I, woda nadal wrze i jej poziom opada - poinformowała agencja Kyodo.
Powołała się ona na przedstawiciela firmy Tokyo Electric Power Co (TEPCO), do której należy elektrownia. onet.pl
|