Mieszkaniec Brzezin utonął prawdopodobnie po tym, jak został porwany przez wezbrane wody rzeki Wielopolki niedaleko Ropczyc. Znaleziono ciało, które płynąc z wodą zatrzymało się na drzewie. Rzeka zalała sześć wsi i podtopiła ok. 100 domów, zerwane zostały dwa mosty.
Po nawałnicach, jakie wieczorem przeszły nad Podkarpaciem ewakuowano kilkadziesiąt rodzin. Niebezpiecznie wzrósł poziom wód w rzekach przepływających przez powiaty ropczycko-sędziszowski, dębicki, strzyżowski i brzozowski. Tam ogłoszono alarm powodziowy. Najbardziej dramatyczna sytuacja panuje w okolicach Ropczyc i Wielopola Skrzyńskiego, na pomoc zostało wezwane wojsko ze sprzętem pływającym.
Nadal nieprzejezdna jest droga krajowa nr 4 między Dębicą a Ropczycami. Woda zalała półkilometrowy odcinek tej trasy w Zawadzie.Czarnym Dunajcem płynęły całe drzewa
Ogromna ulewa przeszła też przez Nowy Targ i region Podhala. Czarnym Dunajcem płynęły całe drzewa - powiadomił nas użytkownik na Alert24.
W jednej z miejscowości piorun uderzył w ścianę powodując pożar. Wiele domów jest zalanych. Strażacy wypompowują wodę z podtopionych mieszkań - opisywał sytuację na Podhalu użytkownik Alertu24.
Nawałnica w Poznaniu
Burza rozszalała się dziś także nad Poznaniem. Silne opady spowodowały, że studzienki nie zdążyły odprowadzać wody. Na ulicy Górna Wilda po burzy woda zatrzymała tramwaje, samochody przejeżdżały z trudem.
Będzie padać dalej
Meteorolodzy zapowiadają kolejne deszczowe dni. Można spodziewać się kolejnych podtopień. Synoptycy zapowiadają, że podczas największych burz spaść może nawet 30 litrów wody na metr kwadratowy. Wystarczyło pół godziny, żeby życie w Dębicy zostało sparaliżowane. W Niedźwiadzie w powiecie ropczyckim trzeba było ewakuować mieszkańców domów, do których woda wlewała się przez okna. Woda przelewająca się przez koronę mostu w Zawadzie zablokowała drogę krajową A-4.- Chyba było oberwanie chmury. Wylały wszystkie strumyki i potoki w mieście. Dowiedziałam się, że zalany jest sklep Carrefour i chyba sporo domów. Ja w tej chwili łapię wodę do wszystkich możliwych garnków, bo nie wiem, czy za chwilę nie zabraknie jej w kranach - mówi pani Krystyna Wojtaszek z Dębicy.
Po oberwaniu się chmury w Dębicy przestały działać telefony. O tym, co dokładnie zostało zalane, trudno się było dowiedzieć od strażaków, bo mieli pełne ręce roboty. - Wszystkie jednostki są akcji - rzucił do słuchawki dyżurny w komendzie straży pożarnej w Dębicy. Do miasta nie można było wjechać, bo woda zalała ulice dojazdowe.
W Dębicy woda oberwało kilkaset metrów drogi przy skrzyżowaniu krajowej czwórki i ul. Wielopolskiej.
Mnóstwo pracy mieli także strażacy w powiatach strzyżowskim i ropczycko- sędziszowskim. Po południu lało tak intensywnie, że zalanych zostało wiele miejscowości. W powiecie ropczycko-strzyżowskim woda wyrządziła najwięcej szkód w gminach Łączki Kucharskie, Okonin i Niedźwiada. W Niedźwiadzie trzeba było ewakuować mieszkańców domów niżej położonych. - Woda wlewała im się przez okno - mówią świadkowie. Na drodze Glinik - Wielopole Skrzyńskie woda zniszczyła dwa mosty.
Strażakom z Ropczyc na pomoc pospieszyło wojsko oraz strażacy z innych rejonów. Do ewakuacji ludności i mienia armia przekazała 40 żołnierzy, łodzie pontonowe, 4 samochody saperskie. W zalane rejony przyjechali strażacy z pontonami z Rzeszowa i Krosna.
Od świata została odcięta Stobierna w powiecie dębickim. - Ze względu na wystąpienie w dniu dzisiejszym w godzinach popołudniowych intensywnych opadów deszczu i burz ogłaszamy alarm powodziowy dla powiatów dębickiego, ropczycko-sędziszowskiego, strzyżowskiego i brzozowskiego - mówi Wiesław Bek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
|