|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Piątek, 05 Luty 2010 05:17 |
|
Cyklon imieniem Oli wciąż zaskakuje, ponieważ wędruje coraz dalej na wschód na obszary, które zazwyczaj są zupełnie wolne od tego typu zjawisk. W tej chwili oko cyklonu przemieszcza się nieco na zachód od wysp położonych na zachodnich krańcach Polinezji Francuskiej. Ulewne deszcze i huraganowy wiatr pustoszą Wyspy Towarzystwa w skład których wchodzi między innymi Bora Bora i Tahiti, czyli ekskluzywne miejsca wypoczynku zamożnych turystów. Niektórzy z nich żałują, że na urlop swego życia wybrali się w momencie uderzenia cyklonu.
Oli jest obecnie cyklonem przedostatniej, czwartej kategorii, co oznacza, że niesie wiatr o stałej prędkości 220 km/h, w porywach do nawet 260 km/h. Ciśnienie w jego centrum spadło do 937 hPa. Władze ogłosiły stan pogotowia i zarządziły masową ewakuację tysięcy mieszkańców i turystów. Ludność ma trafić w bezpieczne miejsca, głównie do schronów w kościołach i szkołach usytuowanych na wyżej położonych obszarach, gdzie zagrożenia nie będą stanowić powodzie powodowane przez deszcze i wysokie fale sztormowe. Jak wynika z danych przekazywanych przez lokalne media, na skutek nawałnic w rejonie Moorea zniszczeniu uległo 50 domów. Porywisty wiatr zrywa dachy, które upadają na chodniki i ulice raniąc ludzi. Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali z ciężkimi ranami. Cyklon powoli przesuwa się na południowy wschód, a to oznacza, że od jutra opady i wiatr zaczną systematycznie słabnąć. Najprawdopodobniej żywioł nie sięgnie pozostałych wysp Polinezji rozsianych po archipelagu Tuamotu, gdzie w ubiegłym wieku Francuzi prowadzili testy z bronią atomową. Od soboty (6.02) spodziewać się należy słabnięcia cyklonu po wkraczaniu na coraz to chłodniejsze wody Oceanu Spokojnego. Obecna sytuacja jest bardzo podobna do tej z okresu panowania intensywnego El Niño w latach 80. ubiegłego wieku. Wówczas potężne cyklony zrównały z ziemią wiele wysp Polinezji. Wszystko wskazuje na to, że na Bora Bora i Tahiti cyklon Oli będzie najsilniejszym tego typu zjawiskiem od wielu lat. Usuwanie spustoszeń przez niego poczynionych zajmie miejscowej ludności miesiące, co wstrzyma napływ turystów z których ten region się utrzymuje. twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Piątek, 05 Luty 2010 09:46 |