|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Środa, 10 Luty 2010 15:48 |
|
Gigantyczna lawina śnieżna stoczyła się z gór Hindukusz na przełęcz Salang w północnym Afganistanie, porywając samochody wraz z ludźmi podróżującymi bardzo ruchliwą drogą prowadzącą ze stolicy kraju, Kabulu, na północ do miasta Mazar-e-Sharif. Część samochodów spadła przeszło 200 metrów do doliny, część została uwięziona w tunelu, który został odcięty od świata przez zwały śniegu. Ludzie, którzy nie mogli wydostać się z tunelu zaczęli podtruwać się spalinami i zamarzać z powodu spadku temperatury poniżej zera.
Do tej pory ratownikom, którzy narażają własne życie, udało się dotrzeć do około 1,5 tysiąca ludzi. Wydobyto ciała 166 osób, a do szpitali przetransportowano 135 ludzi, którzy odnieśli rany, często bardzo poważne. Jednym z największych sukcesów było uwolnienie z autobusu znajdującego się w lawinisku 14 osób, które były tam uwięzione przez 37 godzin. Afgańskie władze podkreślają, że takiego zjawiska nie notowano od lat. To efekt ekstremalnie wysokich temperatur, które panują tej zimy. W ostatnim tygodniu jeszcze bardziej się ociepliło i spadłe jeszcze jesienią masy śniegu zaczęły się staczać po stromych stokach Hindukuszu. Ostatnim bodźcem do zejścia lawiny była zamieć śnieżna, która pojawiła się nad regionem. Huraganowy wiatr strącił zwały śniegu, które zasypały drogę na odcinku aż 4 kilometrów. Wczesne nadejście wiosny w krajach środkowej Europy jest bardzo niekorzystnym zjawiskiem. W zagrożeniu mogą się znajdować ludzie przemierzający górskie drogi nie tylko w Afganistanie, lecz również w Pakistanie, Indiach i republikach byłego ZSRR. W ostatnich dniach podobne lawiny zabiły kilkadziesiąt osób w Kaszmirze na spornym pograniczu Indii i Pakistanu. W tej części świata nikt dotąd nie określał zagrożenia lawinowego i z tego powodu nie ogłaszano też alarmu dla turystów. Wszyscy zmierzający w ten region powinny więc wykazać się szczególną ostrożnością. twojapogoda.p
|
|
Zmieniony: Środa, 10 Luty 2010 21:33 |