|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Wtorek, 23 Luty 2010 20:15 |
|
Wielokrotnie narzekaliśmy tej zimy na stan przygotowania polskich służb na śnieżyce i mrozy. Zdarzały się dni, że pytaliśmy siebie nawzajem w jakim my kraju żyjemy. Jednak jak się okazuje zima potrafi zaskoczyć nawet mieszkańców dalekiej północy, o czym informuje nasza czytelniczka Danuta Sabuk ze Sztokholmu. Całkowity chaos zapanował wczoraj w największych miastach południowej Szwecji, gdy miliony ludzi ruszyły do pracy i szkół.
Z powodu ubiegłotygodniowych śnieżyc większość dróg jest nieprzejezdnych, przestały kursować autobusy i pociągi. Największe ilości śniegu od 1986 roku odcięły od świata wiele szwedzkich miejscowości. Dojazd do nich jest od kilku dni niemożliwy, ponieważ nie ma sprzętu, aby odśnieżyć drogi. Wszystkie pługi w pierwszej kolejności trafiają do największych miast, dopiero później rozpoczynają pracę na prowincji. W szwedzkiej stolicy w nocy z niedzieli na poniedziałek (21/22.02) do odwołania przestało kursować metro. Wstrzymano większość połączeń kolejowych i autobusowych, nie jeżdżą taksówki. Z powodu zasypania torów, na szlakach kolejowych ze Sztokholmu do Malmö i Göteborgu, nie poruszają się pociągi. Tysiące ludzi przez kilkanaście godzin jest zmuszonych oczekiwać na podróż na dworcach. Pasażerowie pociągów, które ugrzęzły w zaspach śnieżnych, są uwięzieni i często nie mogą liczyć nawet na ciepłe napoje i żywność. Z powodu obciążenia dachów śniegiem i możliwości ich zawalenia zdecydowano się zamknąć większość szkół. Szwedzka prasa nie szczędzi służbom publicznym i władzom ostrych słów krytyki za stan przygotowania na zimę, która może zaskoczyć każdy kraj, ale nie Skandynawię. Władze tłumaczą, że nikt nie był w stanie dobrze przygotować się na najmroźniejszą i najbardziej śnieżną zimę od lat 80. ubiegłego wieku. W mieście Borås na zachodzie Szwecji leży 80 cm śniegu, czyli o 10 centymetrów więcej niż podczas zanotowania poprzedniego rekordu w 1945 roku. twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Czwartek, 25 Luty 2010 13:33 |