|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Poniedziałek, 01 Marzec 2010 18:05 |
|
Zasypana i po części odcięta od świata południowa część Szwecji znów pogrążyła się w śnieżycach, tym razem związanych z orkanem Xynthia. Wiatr nie będzie tak bardzo silny jak w innych europejskich krajach, ale za to spodziewać się trzeba znaczącego przyboru pokrywy śnieżnej, nawet od 10 do 20 centymetrów.
Zawieje i zamiecie śnieżne z pewnością jeszcze bardziej utrudnią sytuację na drogach, lotniskach i szlakach kolejowych. Już teraz na wielu odcinkach wstrzymano ruch pociągów, aby pasażerowie nie zostali uwięzieni w zaspach. Rodzice otrzymali ze szkół telefony z informacją, że jutro ich pociechy będą musiały zostać w domach, ponieważ lekcje będą dla ich bezpieczeństwa odwołane. Dojazd do szkoły po śliskich drogach autobusami jest bardzo ryzykowny. Jedyną deską ratunku dla mieszkańców Sztokholmu próbujących dostać się do pracy i wrócić z niej do domów jest metro, ale tylko jego podziemny odcinek. Ustanie śnieżyc spodziewane jest najwcześniej jutrzejszego popołudnia, ale śnieg przelotnie padać będzie przez kilka następnych dni przy nasilającym się mrozie do minus 10-15 stopni. Do wyruszenia na akcję przygotowują się strażacy i energetycy. Śnieg będzie łamać drzewa i zrywać linie energetyczne. Właściciele budynków proszeni są o usuwanie śniegu z dachów. Na skutek niedopełnienia swych obowiązków kilka większych dachów zawaliło się. Wśród nich runął dach supermarketu w miejscowości Kristinehamn w zachodniej Szwecji. Tylko cudem nikt nie został przygnieciony. Luty minął na południu Szwecji pod znakiem najniższych temperatur i największych ilości śniegu w historii pomiarów meteorologicznych. twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Poniedziałek, 01 Marzec 2010 22:02 |