|
Mało chmur na niebie i napływ powietrza arktycznego o tej porze roku zawsze oznacza gwałtowne obniżanie się temperatury w godzinach nocnych. Przez następne dwie noce będziemy mieć spore mrozy.
Dzisiaj o świcie mieszkańcy zachodniej i północnej części naszego kraju przekonali się, że marzec też może być lodowaty. Termometry pokazały tam przeważnie 10-12 stopni poniżej zera. Tak było w Toruniu, Poznaniu, Wrocławiu i Opolu. Lokalnie było jeszcze zimniej, na przykład w Szczecinie temperatura spadła do minus 14 stopni.
Przy gruncie największy mróz panował na Ziemi Lubuskiej, gdzie w Zielonej Górze było minus 18 stopni. Tymczasem w Poznaniu i Wrocławiu na wysokości 5 centymetrów nad gruntem było 15 stopni na minusie. W pozostałych regionach naszego kraju mróz był lżejszy i nie przekraczał 10 stopni, ale mimo to notowano 6-8 stopni poniżej zera, więc ciepło nie było.
Obecnie temperatura już wzrasta i po południu sięgnie na ogół zera. To oznacza, że tam, gdzie dzisiaj rano mróz był największy ociepli się o 10-15 stopni. To bardzo dużo, ale jednocześnie to normalne zjawisko dla pojawiających się rozpogodzeń. Najbliższa noc również przyniesie nam spore mrozy, tym razem w większości kraju będzie minus 10 stopni. Miejscami na Dolnym Śląsku oraz na wschodnich Mazurach i Podlasiu termometry mogą pokazać 15 stopni poniżej zera i więcej. Dopiero od nocy z niedzieli na poniedziałek (7/8.03) zacznie się ocieplać.
Tej nocy wyjątkiem będą tylko krańce wschodnie, gdzie może być nawet 15 stopni mrozu. Napływ cieplejszego powietrza wcale nie oznacza, że nocami będziemy mieć wartości dodatnie. Przeważnie musimy być przygotowani na nieco ponad minus 5 stopni. Poniżej najpiękniejsze zdjęcia tej zimy. onet.pl
|