|
Wiadomości
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Poniedziałek, 08 Marzec 2010 23:27 |
|
Gala rozdania Oskarów minęła pod znakiem sprzyjającej pogody, ale o mały włos gwiazdy kroczące po czerwonym dywanie mogłyby poważnie zmoknąć, ponieważ nad Los Angeles przeszła wczoraj potężna ulewa. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że ulewa pojawiła się po południu, czyli na 6 godzin przed rozpoczęciem się ceremonii.
Los Angeles to olbrzymie miasto, dlatego w tym samym czasie, gdy w jednych dzielnicach świeciło słońce i jedynie pokropiło, to w innych nastąpiło prawdziwe "oberwanie" chmury. Przy wietrze osiągającym 70 kilometrów na godzinę wraz z deszczem padał grad wielkości jednogroszówki. Nad wzgórzami przeszły silnie rozbudowane chmury burzowe. Jak wynika z obserwacji plażowiczów w rejonie Laguna Beach w hrabstwie Orange próbowały się utworzyć trąby wodne i powietrzne. Pojawiło się pięć zalążków tego typu zjawisk w postaci tak zwanych kominów chmurowych. Plażowiczów przepędziły z wybrzeża gwałtowne podmuchy zimnego wiatru, obfity deszcz i przecinające niebo błyskawice. Nie tylko w Kalifornii pogoda pokazała, że potrafi być bardzo niespokojna. W stanie Wisconsin pojawiły się bardzo gęste mgły, które w rejonie miejscowości Oshkosh ograniczyły na drogach widoczność niemal do zera. Nic więc dziwnego, że doszło tam do gigantycznego karambolu w którym uczestniczyło 31 samochodów. Do szpitali z różnorodnymi, ale na szczęście niegroźnymi obrażeniami trafiło 13 osób. twojapogoda.pl
|
|
Zmieniony: Wtorek, 09 Marzec 2010 11:01 |