|
Brytyjczycy coraz bardziej obawiają się kolejnej srogiej zimy. Blady strach padł na nich, gdy wrzesień przyniósł najniższą temperaturę od kilkunastu lat. Tymczasem meteorolodzy wciąż milczą.
Kres lata zapisał się w Wielkiej Brytanii naprawdę pięknie. Temperatura była wyjątkowo wysoka, a dni deszczowych tyle co kot napłakał. Jednak wrzesień przyniósł już z goła inną aurę. Często padało i zrobiło się bardzo zimno. Szczególnie odczuli to na własnej skórze Szkoci, ponieważ region który zamieszkują, jest najzimniejszym w całej Wielkiej Brytanii.
Nad ranem 25 września termometry pokazały 4,4 stopnia. To była najniższa temperatura minimalna w całym kraju od 30 lat. Dzięki temu miniony miesiąc zapisał się w Wielkiej Brytanii jako najchłodniejszy od 1993 roku. Brytyjczycy źle znoszą fale arktycznych chłodów i coraz częściej pytają meteorologów o prognozę na nadchodzącą zimę.
Odpowiedzi doczekać się nie mogą, ponieważ po wpadce z ubiegłej zimy, która miała być łagodna, a była najzimniejszą od 23 lat, Brytyjska Służba Pogodowa (Met Office) postanowiła zaprzestać publikowania oficjalnych prognoz pogody na dalej niż najbliższy miesiąc. Dlatego też na chwilę obecną mogą poznać prognozę jedynie do końca października.
Nic dziwnego, że popularne stało się przeglądanie internetu w poszukiwaniu prognoz na zimę w krajach sąsiednich. Przerażenie narasta, ponieważ obecna sytuacja atmosferyczna nad Europą sprzyja prognozom wieszczącym srogą zimę. www.twojapogoda.pl
|